Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lips. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lips. Pokaż wszystkie posty

11.01.2014

Avon - Ultra Glazewear Crystal Lilac.

Miał być dzisiaj lakier, a jest błyszczyk :) 

It was supposed to be a nail polish here today, but it's lip gloss :).


Często na blogach czytam o podziałach mazideł na zimowe i letnie i zazwyczaj zimą królują szminki a latem błyszczyki. I tak sobie siedzę i dumam, czy u mnie tez taki podział istnieje... Chyba nie. I jedne i drugie stosuje na zmianę przez cały rok. Zależy na co mam ochotę. 
Jak to jest u Was?

Pretty often I read on blogs about division for winter and summer lip products and most of the time in winter its the lipsticks that rule. And so I am sitting and thinking if I separate them too... I don't think so. I use them both equally all year rounds. All depends what I feel like.
How is it with You?


Avon  Ultra Glazewear Crystal Lilac.

Opakowanie: typowo blyszczykowe, smukłe, kwadratowe. Jest wygodne i proste. Aplikator z gąbeczką (nie lubię tych pędzelkowych) dobrze nakłada produkt. Wszystko cacy. Pojemność 6 ml.
Konsystencja lekka, nie klejąca. Nie utrzymuje się jakoś długo na ustach, ale czego się spodziewać po zwykłym błyszczyku. Nie skleja ust, ale przy grubszej warstwie nieładnie wchodzi w załamania. Zazwyczaj nakładam mniej niż na zdjęciu (ale chciałam lepiej pokazać kolor)  i wtedy tego nie widać. 
Plusem jest to, że nie wysusza, a wręcz nawilża usta. Bywa, że wrzucam go do torebki i używam cały dzień zamiast balsamu do ust.
Zapach: bardzo delikatny, słodkawy, słabo wyczuwalny na ustach
Kolor: Jasny brudny róż/mauve. Na ustach nie daje wyraźnego koloru, podkreśla kolor ust i bardzo ładnie je nabłyszcza. Nadaje im takie delikatne, opalizujące wykończenie, które bardzo mi eis podoba. Żadna to perła na szczęście ani brokat :p


Podsumowując - jest do dobry, delikatny błyszczyk na co dzień.
Kupiłabym ponownie, bo to naprawdę ładny i delikatny kolor. Ale zanim zużyję ten, pewnie zdążą go wycofać :p 


The packaging: a standard lip gloss - long, slim, simple and handy to use. The applicator is good (I don't like the tiny brushes) and applies product well. Everything is cool. Capacity 6 ml.
Consistency is light, not sticky. It doesn't stay very long on the lips, but what can You expect from a simple lip gloss. It doesn't make lips sticky, but a thicker layer can show all the lip wrinkles (how to say that nicely in English? ). I usually use less than on the photos, but I wanted to show You the colour. And then it looks really nice.
The plus is that it doesn't dry the lips, whats more, it gives them nice moisture. It happens that I throw it to my purse and use it all day long instead of any lip balm.
Fragrance: very delicate, slightly sweet, not very noticeable on the lips.
Colour: a light pink/mauve. On the lips it doesn't give strong colour it enhance the natural colour of the lips and gives them a nice shine. It has kinda slight iridescent finish that I like a lot. No pearl here thank goodness :p
Resume - it is good, delicate lip gloss for every day use.
I would buy it again as I think its really pretty. But by the time I finish this one it will probably be discontinued :p



Produkt został mi udostępniony do recenzji przez Avon.
This product was provided for a review by Avon.

10.07.2013

Catrice - 130 Frozen Rose lipstic.

Nie będzie dzisiaj paznokci :) Dzisiaj dla odmiany będą usta, a paznokcie się regenerują. Nie często pokazuje szminki, chociaż mam ich sporo (tak mi się wydaje). Może to się zmieni i będą częściej gościły na blogu :)
Niedawno trafiła do mnie pierwsza szminka Catrice w odcieniu Frozen Rose. Od razu mi się spodobała w opakowaniu. Szkoda, że nie do końca się lubimy...


No nails today :) Lipsies for a change and my nails are having regenerating break.I do not show lipsticks too often though I have quite many (I think) of them. Maybe it will change and they I will show some more on blog :)
Some time ago I got a fir Catrice lipstick called Frozen Rose. I really liked it when I saw it. Pity that we don't like each other that much now...

Catrice - Ultimate Colour 130 Frozen Rose pomadka.

Opakowanie: solidne, czarne, elegancje i zamyka się na klik. Bardzo mi się podoba. Jest proste i wygodne.
Zapach szminkowy, przyjemny i nie nachalny.
Konsystencja: szminka jest bardzo kremowa, gęsta i zauważyłam że nie muszę nakładać dodatkowo balsamu, gdyż sama w sobie daje rade. Nie wysusza ust (moich, chociaż czytałam że może się tak dziać - może zależy to od koloru).
Ma jednak też minusy - podkreśla suche skórki i strasznie wchodzi w załamania, czego bardzo nie lubię w szminkach.
Trwałość: średnia - jeśli nie pijemy i nie jemy to pozostaje na ustach wyczuwalna warstwa przez kilka godzin. Nie znika z nich szybko, nie wysycha. Po jakimkolwiek posiłku trzeba jednak robić poprawki. Nie mam jej tego za złe  wszak nie jest to super trwała szminka. 
Kolor: w opakowaniu bardzo mi się podoba.... na dłoni tez mi się podoba... ale na moich ustach już nie. Kolor zupełnie do mnie nie pasuje. Przy bardzo niewielkiej ilości jestem w stanie ja nosić. Wtedy tylko delikatnie rozjaśnia usta. Ale wystarczy, że nałożę więcej i zaczyna wyglądać tandetnie i bardzo różowo. Dlatego tez nie nosze jej samodzielnie. Wystarczy że dodam odrobinę błyszczyka w innym odcieniu i już jest lepiej. Szkoda, bo myślałam, że się polubimy.
Kupiłabym inny kolor, jeśli mi jakiś wpadnie w oko.



Catrice - Ultimate Colour 130 Frozen Rose lipstic.

The packaging: solid, black, elegant and it closes with a click. I really like it. It's simple and comfortable.
Fragrance: typical lipstick scent. Not too strong and quite nice.
Consistency: it is a very creamy lipstick, rich and I noticed that I don't have to add any extra balm under, as it's ok on it's own. It doesn't dry the lips (at least mine, though I read that I can do that; maybe it depends on the colour).
It has some minuses though as well - it likes to show all the dryness on the lips and doesn't spread evenly. And that's something I don't like about lipsticks.
Durability: average - if we don't eat and drink it can stay up to a few hours. Doesn't disappear fast and doesn't dry out. But after any meal we have to reapply it on the lips. I don't mind that actually - it is not a long lasting lipstick after all.
Colour: in the packaging I love it... on the hand I love it too... but on my lips I really don't. It absolutely doesn't fit me. When I put really small amount its still ok - just fairly brights up the lips. But as soon as I apply more it starts to look cheap and trashy and very pinky. That's why I never wear it on it's own. A little bit of lip gloss in a different shade makes a huge difference and then it's all ok. I though we will like each other.
I might buy a different colour if I see one I like.



08.03.2013

Yves Rocher - Owocowy błyszczyk do ust. Fruit jelly lip gloss.

Jakis czas temu zakupiłam dwa mazidła do ust Yves Rocher. Jedno mazidło to dla mnie totalny bubel. O nim już pisałam TU i już je skończyłam na szczęście. Drugie mazidło używam od czasu do czasu i w przeciwieństwie do balsamu z różą bardzo je polubiłam. Dzisiaj zatem o tym bardziej udanym zakupie.

Some time ago I got 2 lip products from Yves Rocher. One of them was a total disaster. I wrote about it HERE and I already finished it. The other other I use from time ti time and unlike the first one I like a lot. So today will be about the more successful purchase.



Yves Rocher Owocowy błyszczyk do ust Mandarynka

PLAISIRS NATURE


"Błyszczyk do ust, o zapachu mandarynki, nadaje ustom delikatny, transparentny odcień. 

Nie można się oprzeć ustom delikatnie pachnącym owocami!
Testowany dermatologicznie. "

Opakowanie to przezroczysta tubka z nakrętką. Skośnie ściętym dzióbkiem z niewielkim otworem dobrze aplikuje się błyszczyk. Jak na razie nic się nie ściera ani nie pęka. Pojemność 10 ml.
Zapach.... ach ten zapach.... jak świeże mandarynki. Ma się ochotę go zjeść!  Przez cały czas jak błyszczyk jest na ustach czuć ten soczysty aromat mandarynek. 
Konsystencja jest dobra - nie za rzadka, ani nie za gęsta. Bez problemu wyciska się go z tubki. Dobrze rozprowadza się na ustach pokrywając je mega gładką warstewką. Nie klei się, ale trzyma się ust. Trwałość całkiem niezła - próbowałam nie jeść, nie pic i nie oblizywać ust jak najdłużej aby to sprawdzić i jestem zadowolona. Wytrzymuje około 2h. 
Kolor: błyszczyk w opakowaniu ma kolor pomarańczowy, żelowy. Na ustach jest bezbarwny nadając im mega połysk.
Działanie nawilżające i ochronne. Czasami stosuję go zamiast balsamu na usta gdy mam ochotę na coś pachnącego. Dobrze się tu spisuje. Usta są gładkie, nawilżone no i pachną :)
Kupię ponownie - już się czaje na wanilię albo malinę :p




Mandarin Fruit Jelly Lip Gloss

LES PLAISIRS NATURE

"Lip Gloss with mandarin scent will gives your lips a soft, transparent color.
You can not resist those gently fruity lips!
Dermatologically tested. '


The packaging is a see though tube. Diagonally cut til helps spreading the gloss on the lips. So far nothing is breaking or fading. Capacity 10 ml.
Fragrance... oh fragrance... just like fresh mandarins. Makes you wanna eat it!. Though the whole them that  have it on my lips you can feel that juicy scent.
Consistency is good. Not too runny and not too thick. It squeezes easily from the tube and spreads nicely on the lips covering them with a very smooth layer. It is not sticky but it stays on the lips quite a long time. I was trying not to eat, drink and lick my lips for as long as I could to check it and I am happy with the results. It is all good for about 2h.
Colour: the lip gloss looks orange and jelly in a tube. On the lips is basically clear  It leaves a lovely shine though.
Result: it is moisturizing and protecting. Sometimes I use it instead of a lip balm when I wanna have something smelling good. And it works well as moisturizer too. My lips are smooth, moisture and smell lovely :)
I will buy it again - already have my eye on the vanilla and raspberry version :p



Błyszczyk można kupić TU, ale musicie się spieszyć, bo to ponoć edycja limitowana.
You can buy Yves Rocher products online on their SITE

29.01.2013

Oto czym pielęgnuję usta. This is my lip care.

Dzisiaj post zbiorowy o moich mazidłach do ust. Trochę ich jest, bo ukrywam je w każdym zakamarku: w łazience, przy komputerze, w kuchni, przy łóżku i po torebkach (choć tam zazwyczaj walają się kolorowe błyszczyki) . Plus jest taki, że zawsze mam jakiś pod ręka. 
Ze skórą ust mam odwieczny problem, bo jet bardzo sucha i często raczy mnie odstającymi skorkami. Jakoś nie umiem sobie z tym poradzić, dlatego smaruję  smaruję i jeszcze więcej smaruję :)

Today will be a collective post about my lip stuff. I have quite a few of them, mostly because I hide them all over the flat. I have one near the computer, in the kitchen, in the bathroom, near the bed and in my handbags (though there are mostly colour lip glosses). The plus is that I always have one near me.
My lips are very dry and often have those nasty sticking out dry skins. I just don't know how to handle those, so I grease them on and on... and then a little more again :)


Oto cala kolekcja którą tu mam. Kilka zamówionych online produktów czeka na mnie w Polsce.

This is the whole collection. I still have a few more products that I have ordered online and is waiting for me in Poland till I pick them up.

Krotko o każdym produkcie:
Shortly about each product:


1. Zwykły krem Nivea - kto go nie zna? Używam go czasami na noc nakładając gruba warstwę. Lubie go i zawsze mamy jakiś w domu. I czyż ta puszeczka nie jest urocza?
2. Labello Classic Care - świetny balsam! To pierwsze opakowanie i już wiem, że nie ostatnie. Nie znałam go wcześniej. Zostawia bardzo przyjemna warstwę na ustach. Delikatnie pachnie, nie bawi ust i świetnie je regeneruje. 
3. Nivea Hydro Care - również bardzo dobra pomadka ochronna. Wg mnie lżejsza od Alterry czy Labello, ale bardzo przyjemna, zostawia cienką, gładką warstwę na ustach. Zapach przyjemny, delikatny. 
4. Alterra z rumiankiem - Bardziej treściwa niż Labelo o bardzo delikatnym rumiankowym zapachu (uwielbiam rumianek w każdej postaci). Natłuszcza i regeneruje. Zostawia taka gęstą warstwę na ustach. Jej używam gdy pisze posty bo leży tu kolo mnie ;)
Bardzo ja lubię.

1. A Nivea Creme - who doesn't know it? I use a thick layer for the night from time to time. I like it and we always have one at home. And isn't the tin adorable?
2. Labello Classic Care - great balm! It is my first one and I know it is not gonna be my last. I didn't know it before. It leaves a very nice smooth layer on the lips. Smells very delicate, doesn't colour the lips and regenerates the skin.
3. Nivea Hydro Care - also a very good lip care balm. I think it is lighter than Labello and Alterra, but its very nice. Leaves a thin, smooth layer on the lips. Nice, delicate fragrance.
4. Alterra with chamomile - thicker than Labello with a delicate chamomile fragrance (I love chamomile in every way). The lips are greasy and regenerated. It leaves a nice, thick layer on the lips. This is the one I use when I write posts as I have right here beside me ;)
I like it a lot.

I kilka produktów z Avonu:
And some Avon products:

5. Avon Liiv Botanicals - już go nie sprzedają, a to bardzo dobry produkt. Nakładany jak błyszczyk aplikatorem - rozświetla usta na delikatny różowa poświatę  chroni i nawilża. Trochę mi go szkoda zużyć, ale będę musiała w końcu zdenkować. Używam go zamiast błyszczyka, gdy gdzieś wychodzę, a nie chce koloru na ustach.
6. Avon Naturals balsam z woskiem pszczelim - bardzo przyjemna wazelinka o słodkim, budyniowym zapachu. Dobrze natłuszcza. Mało poręczne opakowanie. Zamówiłam wersje brzoskwiniowa, ciekawi mnie zapach :) I chyba na tym skończę, bo te malutkie słoiczki są nie dla mnie.
7. Avon Care ochronny balsam do ust z olejkiem z pestek winogron SPF 15 - wersji tych balsamów do ust Avon Care jest wiele i co rusz eis zmieniają linie labo opakowania. Dla mnie w sumie wszystkie są takie same. W formie gęstej, białej wazeliny o zazwyczaj neutralnym zapachu. Lubie je i zużyłam już wiele opakowań.
8. Avon Care pielęgnacyjny balsam do ust z wit. E i olejkiem jojoba - jak wyżej. Oba są bezbarwne na ustach chociaz ten jakby trochę owocowo pachnie. Male poręczne opakowania nie zacinają się, balsamy się nie lamia. Polecam. 

5. Avon Liiv Botanicals - they don't sell it anymore and it was a very good product. Applying like a lip gloss with a little applicator. It leaves a slightly pink glow on the lips, protects then and moisture. I am saving it a bit, but will have to use it up soon. I use it whe I go out and I don't wanna have any colour on my lips.
6. Avon Naturals Essential balm with beeswax - very nice vaseline with a sweet custardy fragrance. It greases the lips. Not the best packaging. I ordered a peachy version too - I'm curious about the fragrance :) And I will stop right there as those little jars are not for me.
7. Avon Care protecting lip balms with grapeseed SPF 15 - there is/was lots of version of those balms from the Avon Care line and they keep changing - lines or just the packaging. For me they are all the same. In a bot of a thick white vaseline with usually neutral fragrance. I like them and use lots of them already.
8. Avon Care caring lip balm with vitamin E and jojoba oil - same as above. They are both see though on the lips though this one has a slight fruity scent. They are small and handy, the packaging doesn't crack and the lip balms don't break. I recommend.

Na dzień dzisiejszy moimi ulubieńcami jest Alterra i Labello, chociaz wszystkie produkty lubię.
As for today  my favourite products are Alterra and Labello, though I do like the all.

Jaki jest Wasz ulubiony produkt do ust? Musze w końcu nabyć Carmexa i spróbować. Taki zachwalany...
What is Your favourite lips care product? I have to finally get Carmex and try it. 

11.01.2013

Avon - Supertrwała szminka Rose Creme. Extra Lasting lipstick Rose Creme.

Nie często używam szminek, gdyż mam problemy z suchymi skorkami na ustach, a one tylko je uwydatniają. Dlatego na co dzień używam błyszczyków. Ten kolor jednak mnie zauroczył gdy tylko pojawił się w katalogu. Nie jest to to, czego się spodziewałam, ale i tak mi się podoba.



I don't use lipsticks much, as I have problems with dry skin on my lips and they just make it more visible. That's why I prefer lip glosses for everyday use. This colour though caught my eye as soon as it showed up in the catalog. It is not what I was expecting, but it still a very nice colour.


Avon Supertrwała Szminka do ust Rose Creme.

Opakowanie proste, eleganckie, czarne, błyszczące. Przy zamykaniu robi "klik" wiec nie ma szans aby otwarło się samo w torebce, czy kosmetyczce. Wąski sztyft jest cieńszy niż standardowe szminki i wygodny w użyciu. Waga 1.8 g.
Zapach bardzo delikatny, szminkowy. Na ustach praktycznie niewyczuwalny.
Konsystencja: Wg mnie szminka należy do tych suchych. Przy nakladaniu przyjemnie się ślizga i błyszczy  po pewnym czasie na ustach wysycha bardziej, ale dzięki temu kolor się tak szybko nie ściera. Mnie to trochę nie na rękę ze względu na bardzo suche usta. I dlatego tu nie potwierdzę 8 godzinnej trwałości, gdyż i tak nakładam ja na balsam, lub dodaje trochę błyszczyka na wierzch.
Kolor nieco rożni się od tego w katalogu. Spodziewałam się takiej spokojnej brudnej róży. A mam bardziej intensywny, ciemniejszy różowy kolor. 
Nie kupie ponownie - Kolor śliczny i jakość tez dobra, ale ta starczy mi na bardzo długo a i wole poszukać czegoś bardziej nawilżającego.




Avon Extra Lasting Lipsitck Rose Creme.

The packaging is simple, elegant, black and shiny. While closing to does "click" so there not a chance to open in a purse or cosmetic bag. The lipstick is thinner than normal lipsticks and comfortable to use. Weight 1.8 g.
Freagrace is very delicate, lipsticky. Almost undetectable on the lips.
Consistency: For me this lipstick is one of those dry ones. While applying it slides nicely and shines but after some time it dries on the lips and that's why it lasts longer. It is not the best thing for me as I have dry lips. That's why I cannot say if it lasts 8 hours because I have to add some balm under or lip gloss on top of it.
The colour is different than in catalog of course. I was expecting a calm dirty rose shade. and I got something darker and more pinky. 
Will not buy it again - the colour is lovely and quality good too, but This one will last me for a very long time and next time I'd prefer to get something more moisturizing.

Tu z odrobina blyszczyka.
Here with a bit of lip gloss.



18.09.2012

Yves Rocher - balsam do ust Subtelna Róża/soft pink lip balm

Żeby nie było na blogu za słodko, dzisiaj o małym bubelku. Skusiła mnie na ten balsam cena i nazwa - Subtelna Róża. Miałam nadzieję na delikatny różowy kolor i/lub zapach róży. A co dostajemy? No w sumie nie wiem co to jest.... czy balsam mający za zadanie poprawić kondycję ust, czy błyszczyk o mylącej nazwie. 



"Balsam do ust delikatnie odżywia usta, nadaje subtelny połysk
Składnik aktywny - Olejek z migdała o właściwościach ochronnych i odżywczych.
Delikatna, aksamitna konsystencja, nie klei się. 
Apetyczny i delikatny zapach.
Nakładać bezpośrednio na usta za pomocą aplikatora.
Rezultaty
85% badanych kobiet potwierdziło komfortową konsystencję*.
* Test stosowania przeprowadzony pod kontrolą dermatologiczną na 27 kobietach w ciągu 3 tygodni. 
Zaangażowanie Kosmetyki Roślinnej
Testowany pod kontrolą dermatologiczną.
Składniki roślinne: Olejek z migdała 
Nie zawiera składników pochodzenia zwierzęcego.
Bez parabenów."



Tubka jest wygodna o pojemnosci 7 ml. Wygląda ładnie i jak ktoś nie chce brudzic sobie palców może spokojnie aplikować specyfik od razu na usta i go rozsmarować zaokrągloną końcówką.
A sam balsam strasznie mnie zawiódł. Jest dosyć rzadki i łatwo wycisnąć go za dużo. W dodatku czasami wychodzi różowy balsam, a czasami bezbarny płyn. Na ustach prawie niewidoczny. Lubi za to znikać w błyskawicznym tempie zostawiając za sobą drobinki brokatu. Usta po posmarowaniu nie są gładkie - czuć jakby piaseczek, zapewne brokacik.
Nawilżenie czy natłuszczenie praktycznie żadne. Zapach nijaki i nie przypomina róży i nie umywa sie do innych kosmetyków Yves Rochera i nieziemskich zapachach.
Przykro mi to pisać, ale plusów nie znalazłam. Zmęczę jakoś tubkę... 
Teraz to mi nawet te 5,50 zł szkoda.






Today will be about a little rubbish. I got temped by the price and name - Subtelle Rose (in polish). I was hoping for a delicate pink colour and/or a rosey fragrance. And what do we get? Actually i don't know what it is... if it is as lip balm that is supposed to condition lips, or it is a lip gloss with a misleading name.

"A lip balm with a hint of shine for soft lips
A soft and gentle balm!
This nourishing balm enhances your lips with a scintillating veil of colour. Its luscious texture, available in different pastel shades, never feels sticky.
Beauty Bonus : its tube format is so practical, letting you take it everywhere.
Tested under dermatological supervision. Paraben free."

The tube is comfortable with 7 ml capacity. It looks nice and if someone doesn't wanna dirty their hands can use it directly from it and spread with the round tip.
But the balm itself really disappointed me. It is quite runny and it is easy to squeeze too much of it. Besides that sometimes we get a pinky balm and sometimes just a colourless liquid. On the lips is barely visible and like to dissapear in a blink of an eye leaving glitter behind. It doesn't feel smooth on the lips - like it iwas sandy which is probably the glitter.
I didn't notice any moisurizing or nourishing properties. The fragrance is blaahhh and is not rosy at all. It is not even comparable to fragrances of other Yves Rocher cosmetisc.
Sorry to write it, but I didn't find any pluses. I will try to use it though...
Now I wish i didn't spend even that 5,50zl.

Miałyście go? A może macie pomysł jak go szybko zużyć w inny sposób?
Did You have it? Or maybe You have ideas how to use it up in a diffrerent way?

30.07.2012

Celia pomadka-błyszczyk nr 503 - nie dla mnie to cudeńko.

Te z Was, ktore obserwuja blogi napewno juz ta pomadke znaja.
Przedstawiam zatem moja Celie 503 :) A co...


Those of You that follow Polish blogs probably know this lipstic.
I present You my own Celia 5.3 :) Take that..






Zaczne od tego, ze bardzo podoba mi sie opakowanie. Eleganckie, proste, i przy zamykaniu wydaje "klik".
W srodku rowniez wyglada lanie z delikatnym logo firmy.
Kolor idealny dla mnie! Nie za dobrze czuje sie w bardzo jasnych bezach, bo wygladam strasznie blado. Ten odcien nadaje ustom ladny wrzosowy odcien, taki jaki bardzo lubie. Delikatne drobinki nie rzucaja sie w oczy, a usta lsnia jak po blyszczyku. Pomadka nie wysusza, nie jest za miekka... no cudenko!








I'll start from the pacadging. I really like it - its simple, elegant and when u close it says "click"
Inside it also looks very nice with the company logo.
The colour is just made for me! I dotn't feel good in light beige and nude colours cause I look very pale. This shade gives and very ncie lilac colour, just the way I like it. It has some delicate bits in it but they are not very visible and the lips glow like after a lipgloss. The product doesnt dry lips and is not too soft... just perfect!




No! To teraz napisze dlaczego nie jest ona dla mnie. Wszystko przez ZAPACH. Wyczytalam, ze jest on winogronowy, a mi pachnie poziomkowo-truskawkowo. I ja - osoba uczulona na truskawki nie jestem w stanie go zniesc. Po 20 minutach od nalozenia mdli mnie i zbiera mi sie na wymoty. Dlatego tez nie napisze czy jest trwala, czy nie, bo po prostu musze ja zmyc.
Jaka szkoda, bo sama szminka naprawde przypadla mi do gustu. Konsystencja, kolor, efekt na ustach, opakowanie... no wszystko cacy. A zapach nie do zniesienia. Dlatego moja bedzie musiala powedrowac dalej :(


So! Now I'll tell ya why it's not for me after all. It's all because of the FRAGRACE. I read that its a grape fragrance, but to me it smells like strawberries. And I - a person allergic to strawberries just cant stand that smell. After 20 minutes from applying i feel sick and I wanna throw up. Thats why I can;t tell you how long it stays on the lips - I just have to wash it off.
It is such a pity. The lipstic is really lovely otherwise. The consistency, colour, the effect on the lips, pacadging... all lovely. But the smell is unbearable. Thats why my one will have to find a new home :(