I was telling You yesterday about a makeup remover, today will be a body milk and if I don't forget, tomorrow I'll show You a hand cream. A little Yves Rocher spam. I am about to finish all those products and I know that when I am done with them and will get rid of the bottles I wont write a thing.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą body. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą body. Pokaż wszystkie posty
19.08.2015
Yves Rocher - Mleczko do ciała brzoskwinia. Silky lotion yellow peach
Wczoraj był płyn do demakijażu, dzisiaj balsam, a jak nie zapomnę to jutro będzie krem do rąk. Taki mały Yves Rocherowy spam. Kończą mi się te produkty, a wiem, że jak już je zużyje i wyrzucę opakowania to recenzji nie napisze.
31.07.2015
Le Petit Marseillais - mleczko nawilżające. Hydrating milk.
Biedactwo tyle się musiało naczekać na recenzję. Chciałam już dzisiaj wrzucić post denkowy, ale zapomniałam o tym mleczku. Zdjęcia gotowe czekają już jaki czas, a mi recenzja całkiem wyleciała z głowy.
Poor thing had to wait so long for a review. I wanted to publish my empties today, but I completely forgot t show You this milk first. I have the photos ready for a white, just the review had to wait a bit.
07.04.2015
Ziaja - Bio olejek arganowy masło do ciała. Body butter with argan oil.
To już ostatni dzwonek dla mnie, żeby pozużywać wszelkie cięższe masełka. Uwielbiam je zimą i jesienią... ale gdy robi się ciepło zaczynają mnie irytować. Czas przerzucić się na lżejsze mleczka.
It is the last moment for me to use up al those heavier body butter. I love them in winter and fall... but when it gets warmer they start to irritate me. Time to swap for some lighter milks.
It is the last moment for me to use up al those heavier body butter. I love them in winter and fall... but when it gets warmer they start to irritate me. Time to swap for some lighter milks.
06.02.2015
Avon - India Intensity body scrub.
Nie tak dawno temu pokazywałam Wam cukrowy peeling z Planet Spa [klik], który bardzo polubiłam. Dzisiaj natomiast mam produkt niby podobny, bo również z linii Spa Avonu, ale niestety już nie tak dobry.
Not so long ago I was showing You sugar scrub from Planet Spa line [click], that I like a lot. And today I have a kinda similar product. Kinda, because it's also from avon Spa line, but unfortunaltey it's not that good.
Not so long ago I was showing You sugar scrub from Planet Spa line [click], that I like a lot. And today I have a kinda similar product. Kinda, because it's also from avon Spa line, but unfortunaltey it's not that good.
21.01.2015
Avon - wygładzający peeling cukrowy. Brown sugar body scrub.
Może niektóre z Was pamiętają peeling cukrowy z serii Planet Spa w twardej okrągłej butelce. Można go było kupić w Avonie kilka lat temu. Produkt świetny, ale opakowanie tragiczne. Twarde, male i trzeba było się nieźle natrudzić, żeby peeling z niego wycisnąć. Zużyłam chyba 2 albo 3 buteleczki, bo sam peeling był super i dałam sobie spokój. Potem produkt został wycofany, a lata później (czyli kilka miesięcy temu) powrócił w wygodnej i miękkiej tubie :)
Maybe some of You remember Planet Spa sugar scrub in a hard, round bottle. You could get it in Avon years ago. The scrub itself was great, but the bottle was a disaster. Hard, small and You had to really try hard to squeeze the peeling out. I have used maybe 2 or three bottles, cause the peeling was great, but after that I just gave up. Then it was discontinued to come back years later (few months ago) in a nice, soft tube :)
Maybe some of You remember Planet Spa sugar scrub in a hard, round bottle. You could get it in Avon years ago. The scrub itself was great, but the bottle was a disaster. Hard, small and You had to really try hard to squeeze the peeling out. I have used maybe 2 or three bottles, cause the peeling was great, but after that I just gave up. Then it was discontinued to come back years later (few months ago) in a nice, soft tube :)
27.10.2014
Avon - Planet Spa India Intensity body cream.
W ostatniej paczce ambasadorskiej od Avonu [klik] dotarła do mnie nowa seria Planet Spa Tajemnice Indii. Dzisiaj opowiem Wam trochę o kremie do ciała, które bardzo mi się spodobało. Jutro będzie trochę o drugim produkcie, który już tak dobrego wrażenia na mnie nie wywarł.
In the last parcel from Avon [click] I got a set of products from the new Planet Spa India Intensity. Today I will tell You a bit about a body cream that I really like. Tomorrow will be about a second product that didn't impress me that much.
In the last parcel from Avon [click] I got a set of products from the new Planet Spa India Intensity. Today I will tell You a bit about a body cream that I really like. Tomorrow will be about a second product that didn't impress me that much.
17.10.2014
Avon - dwufazowe balsamy do ciała Naturals. Swirl body lotions.
Jeśli lubicie pięknie pachnące i rozświetlające smarowidła do ciała, to być może mam coś dla Was :)
Nie tak dawno temu w ofercie Avonu pojawiły się dwa nowe dwufazowe balsamy do ciała z serii Naturals. Oba są do siebie bardzo podobne, wzbogacone masłem Shea oraz witaminami C i E. Pokażę je więc razem.
Czujecie się skuszone?
If You like nice smelling and shimmering body creams, I just might have something for You :)
Not so long ago Avon launched a new dual-phase body balms into their Naturals line. They are very similar, both with Shea butter and vitamin C and E, so I decided to show them together.
Do you feel tempted?
Nie tak dawno temu w ofercie Avonu pojawiły się dwa nowe dwufazowe balsamy do ciała z serii Naturals. Oba są do siebie bardzo podobne, wzbogacone masłem Shea oraz witaminami C i E. Pokażę je więc razem.
Czujecie się skuszone?
If You like nice smelling and shimmering body creams, I just might have something for You :)
Not so long ago Avon launched a new dual-phase body balms into their Naturals line. They are very similar, both with Shea butter and vitamin C and E, so I decided to show them together.
Do you feel tempted?
14.10.2014
Avon Dead Sea Minerals Body Scrub.
Przez lata używałam poprzedniej wersji tego peelingu. Lubiłam go za działanie, za zapach i za to, że można go było dostać taniej w promocji :)
Potem nadeszły zmiany. A często wraz ze zmiana opakowania zawartość tez się zmienia. Ciekawa byłam zatem czy mój ulubieniec nadal będzie ulubionym scrubem do ciała.
For many years I was using a previous version of this scrub. I liked it for its intensity, fragrance and that I could get it cheaper in some promotions :)
Then the changes came. And it happens pretty often that with a different look it changes what's inside as well. I was curious if my favourite so fat body scrub is still gonna be the one.
Potem nadeszły zmiany. A często wraz ze zmiana opakowania zawartość tez się zmienia. Ciekawa byłam zatem czy mój ulubieniec nadal będzie ulubionym scrubem do ciała.
For many years I was using a previous version of this scrub. I liked it for its intensity, fragrance and that I could get it cheaper in some promotions :)
Then the changes came. And it happens pretty often that with a different look it changes what's inside as well. I was curious if my favourite so fat body scrub is still gonna be the one.
30.09.2014
Le Petit Marseillais - kremowy żelpod prysznic. Creamy shower gel.
Już jakiś czas temu otrzymałam dzięki portalowi rekomenduj.to przesyłkę z produktami Le Petit Marseillais. Blogosferę zalały recenzje produktów... a ja swoje spokojnie testowałam :) Przyszła pora abym w końcu też coś napisała.
Some time ago i received a parcel from rekomenduj.to site with Le Petit Marseillais products. Soon after You could read about those cosmetics everywhere... and I was calmly testing mine :) I think it's about time I added something from me too.
Some time ago i received a parcel from rekomenduj.to site with Le Petit Marseillais products. Soon after You could read about those cosmetics everywhere... and I was calmly testing mine :) I think it's about time I added something from me too.
12.07.2014
Avon - Skin So Soft Endless Touch body gel.
Gorąco się zrobiło... a jak jest tak gorąco to najchętniej nie smarowałabym się zadnym balsamem. I chociaż bardzo wymagającej skory nie mam, to muszę po prysznicu nałożyć coś co ją trochę nawilży. Dlatego dzisiaj będzie o lekkim żelu nawilżającym Avonu.
The heat came... and when it is so hot I would love to skip all the body creams. And even though I do not have very demanding skin I do have to apply some light moisturizer after shower. That's why today I will tell You about light body gel from Avon.
The heat came... and when it is so hot I would love to skip all the body creams. And even though I do not have very demanding skin I do have to apply some light moisturizer after shower. That's why today I will tell You about light body gel from Avon.
24.04.2014
Joanna - balsam do ciala z ekstraktyem z bzu. Body balm with lilac extract
Przyznaje się bez bicia... pokradłam ten balsam mamie :p
Ale w zamian dostała masełko do ciała, wiec chyba jest zadowolona. Stał taki biedny, nieużywany a ja do niego wzdychałam przy każdej wizycie.
Dzisiaj będzie o tym co skradł mi serducho (kosmetyczne serducho)
I confess... I stole this one from my mum :p
But in exchange I have her a body butter, so I think she is happy. This poor thing was standing in a bathroom all alone and forgotten and I was drulling to it every time I visited. So today I will tell You about the one that stole my heart (cosmetic heart).
Ale w zamian dostała masełko do ciała, wiec chyba jest zadowolona. Stał taki biedny, nieużywany a ja do niego wzdychałam przy każdej wizycie.
Dzisiaj będzie o tym co skradł mi serducho (kosmetyczne serducho)
I confess... I stole this one from my mum :p
But in exchange I have her a body butter, so I think she is happy. This poor thing was standing in a bathroom all alone and forgotten and I was drulling to it every time I visited. So today I will tell You about the one that stole my heart (cosmetic heart).
04.04.2014
Avon - Cocoa Butter masło do ciała. Body butter.
Długo się zastanawiałam, czy pisać coś o tym masełku. Jakoś zazwyczaj piszę o produktach, które się u mnie sprawdziły i warto o nich coś napisać (wyjątkiem są lakiery). Czasami zdarza się post o totalnych niewypałach... ale to rzadkość. Produkty bardzo przeciętne lądują
w zbiorczym poście denkowym. I tak miało być z tym masełkiem. ale jak pomyślałam o tym wszystkich, co chciałabym napisać... to w sumie wyszłaby pełna recenzja.
Zatem zapraszam :)
I was wandering if I should write about this butter. I normally write about products that worked for me and they are worth writing about (except nail polishes). Very rarely I post products that are complete rubbish. Those very average ones end up in a summary post with my empties. And that's what was supposed to happen with this one here. But when I though how much I wanna write about it... I would get a full review anyway.
So here it is :)
22.03.2014
Avon - Bali Botanica masło do ciała. Bali Botanica body butter.
"Relaksujący i wygładzający rytuał z rajskiej wyspy Bali. Rozpieszczaj skórę ekstraktami z kwiatu frangipani i trawy cytrynowej, które nadają jej zmysłową gładkość i uwodzicielski zapach. Nawilżające masło do ciała pozostawia skórę natychmiast nawilżoną i jedwabiście gładką.
Wmasuj w skórę ciała, by zapewnić jej całodzienne nawilżenie, uczucie luksusowego komfortu i gładkości dzięki bogatej formule masła. Łatwo się wchłania. Odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry. "
Wmasuj w skórę ciała, by zapewnić jej całodzienne nawilżenie, uczucie luksusowego komfortu i gładkości dzięki bogatej formule masła. Łatwo się wchłania. Odpowiednie dla wszystkich rodzajów skóry. "
31.12.2013
Oriflame - Peeling Sweedish Spa. Body scrub.
Kto lubi mocne peelingi ręka w gore :p
Who likes intencive scrubs hands up :p
Ja zawsze staram się kupować te mocno drapiące, chociaż ostatnio ciągle wracam do peelingu z Avonu z Morzem Martwym. Nie tak dawno temu otrzymałam od siostry ten oto egzemplarz do wypróbowania, bo ponoć jest świetny. No i spróbowałam :)
I always try to buy those strong ones, though lately I happen to go back to the one from Avon with Dead Sea minerals pretty often. Not so long ago I got this Oriflame one from my sister to try out. She claims it's a great one. And so I tried :)
Oriflame Swedish Spa Złuszczający peeling do ciała
"Aromatyczny scrub do ciała, który wygładzi skórę i nada jej cudowną miękkość. Kryształki soli i sproszkowane łupiny migdałów złuszczają naskórek, a olejek imbirowy pomaga zwalczać wolne rodniki. Nawilżający kompleks Hydracare+, olejek ze słodkich migdałów i witamina E o działaniu ochronnym pozostawią skórę zdrową i miłą w dotyku."
Opakowanie: prosty, szeroki słoiczek wygodny w użyciu. Peeling dodatkowo jest zabezpieczmy folia. Pojemność 150 ml.
Konsystencja gęsta, mazista w dużą ilością peelingujących drobinek. Plus za tą gęstość, bo nie ścieka z dłoni :)
Zapach: dosyć intensywny, zimowy. Kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami. Mój nos wyczuwa imbir i goździki... lub coś w tym stylu. Chyba można go nazwać orientalnym. Nie do końca jest w moim guście, ale nie jest bardzo ciężki i meczący.
Działanie: Po otwarciu słoiczka od razu wyobraziłam sobie jak mocno będzie drapał. Po malej probie na suchych dłoniach spisał się świetnie. Ale... pod prysznicem na mokrej skórze nie jest już tak mocny. Dla mnie jest to raczej średnio-intensywny scrub. Mimo to bardzo przyjemnie masuje skore pozostawiając ja bardzo gładka. Zauważyłam też, że świetnie ją nawilża, a wręcz natłuszcza. Po osuszeniu skóry ręcznikiem wyczuwalna jest taka cienka, tłustawa warstwa. W balsamach takiego efektu nie lubię ale tu jest on na tyle delikatny, że wcale mi nie przeszkadza i nie tłuści ubrań czy wszystkiego dookoła. Po tym peelingu daruję już sobie wszelkie balsamy, a skora i tak cały dzień jest miękka i nie odczuwam nieprzyjemnego ściągnięcia. Tego się nie spodziewałam :)
Kupię ponownie jeśli trafi się fajna promocja. Bo cena jest dosyć wysoka. Jest to całkiem przyjemny scub.
"Enhance your skin with this uniquely blended, warmly sensual, aromatic Body Scrub. Salt and almond shell granules smooth and polish your skin, ginger oil tonifies, Hydracare+ softens, sweet almond oil soothes and vitamin E protects."
The packaging: simple, wide jar that is comfortable to use. It is also sealed with a protective foil. Capacity 150 ml.
Consistency is thick, heavy with lots of scrubbing particles. The consistency is a plus as it doesn't drip from the hands :)
Fragrance: quite intensive, wintery. It reminds me Christmas baking. My nose can smell ginger and cloves... or something like that. I think I could call it oriental. It is not quite my type, but at least it;s not very heavy and overwhelming.
Result: after I opened the jar I imagined how lovely it will scratch. I tried a little bit of it on my dry hand and it worked just great. But... under the shower on wet skin it is not so rough anymore. For me it is medium-strong scrub. Though it does clean the skin very well leaving it smooth. I also noticed that it moisture the skin very well, or even grease it. When I dry my skin with a towel I can feel a very thin greasy film. I really don't like that in body creams, but here it doesn't bother me, because it doesn't leave greasy patches all over the place. I can skip all the body balms and the skin feels soft and moisture all day long. I didn't expect that :)
I will buy it again when I see it in a good price, as it can be pretty expensive. Nice product I have to say.
Skład/Ingredients:
Who likes intencive scrubs hands up :p
I always try to buy those strong ones, though lately I happen to go back to the one from Avon with Dead Sea minerals pretty often. Not so long ago I got this Oriflame one from my sister to try out. She claims it's a great one. And so I tried :)
Oriflame Swedish Spa Złuszczający peeling do ciała
"Aromatyczny scrub do ciała, który wygładzi skórę i nada jej cudowną miękkość. Kryształki soli i sproszkowane łupiny migdałów złuszczają naskórek, a olejek imbirowy pomaga zwalczać wolne rodniki. Nawilżający kompleks Hydracare+, olejek ze słodkich migdałów i witamina E o działaniu ochronnym pozostawią skórę zdrową i miłą w dotyku."
Opakowanie: prosty, szeroki słoiczek wygodny w użyciu. Peeling dodatkowo jest zabezpieczmy folia. Pojemność 150 ml.
Konsystencja gęsta, mazista w dużą ilością peelingujących drobinek. Plus za tą gęstość, bo nie ścieka z dłoni :)
Zapach: dosyć intensywny, zimowy. Kojarzy mi się ze świątecznymi wypiekami. Mój nos wyczuwa imbir i goździki... lub coś w tym stylu. Chyba można go nazwać orientalnym. Nie do końca jest w moim guście, ale nie jest bardzo ciężki i meczący.
Działanie: Po otwarciu słoiczka od razu wyobraziłam sobie jak mocno będzie drapał. Po malej probie na suchych dłoniach spisał się świetnie. Ale... pod prysznicem na mokrej skórze nie jest już tak mocny. Dla mnie jest to raczej średnio-intensywny scrub. Mimo to bardzo przyjemnie masuje skore pozostawiając ja bardzo gładka. Zauważyłam też, że świetnie ją nawilża, a wręcz natłuszcza. Po osuszeniu skóry ręcznikiem wyczuwalna jest taka cienka, tłustawa warstwa. W balsamach takiego efektu nie lubię ale tu jest on na tyle delikatny, że wcale mi nie przeszkadza i nie tłuści ubrań czy wszystkiego dookoła. Po tym peelingu daruję już sobie wszelkie balsamy, a skora i tak cały dzień jest miękka i nie odczuwam nieprzyjemnego ściągnięcia. Tego się nie spodziewałam :)
Kupię ponownie jeśli trafi się fajna promocja. Bo cena jest dosyć wysoka. Jest to całkiem przyjemny scub.
Oriflame Swedish Spa Exfoliating Body Scrub
"Enhance your skin with this uniquely blended, warmly sensual, aromatic Body Scrub. Salt and almond shell granules smooth and polish your skin, ginger oil tonifies, Hydracare+ softens, sweet almond oil soothes and vitamin E protects."
The packaging: simple, wide jar that is comfortable to use. It is also sealed with a protective foil. Capacity 150 ml.
Consistency is thick, heavy with lots of scrubbing particles. The consistency is a plus as it doesn't drip from the hands :)
Fragrance: quite intensive, wintery. It reminds me Christmas baking. My nose can smell ginger and cloves... or something like that. I think I could call it oriental. It is not quite my type, but at least it;s not very heavy and overwhelming.
Result: after I opened the jar I imagined how lovely it will scratch. I tried a little bit of it on my dry hand and it worked just great. But... under the shower on wet skin it is not so rough anymore. For me it is medium-strong scrub. Though it does clean the skin very well leaving it smooth. I also noticed that it moisture the skin very well, or even grease it. When I dry my skin with a towel I can feel a very thin greasy film. I really don't like that in body creams, but here it doesn't bother me, because it doesn't leave greasy patches all over the place. I can skip all the body balms and the skin feels soft and moisture all day long. I didn't expect that :)
I will buy it again when I see it in a good price, as it can be pretty expensive. Nice product I have to say.
Skład/Ingredients:
20.11.2013
Avon - Tureckie czarne mydło do ciała. Turkish black soap.
Powiem Wam, że pod prysznicem nie lubię wydziwiać. Zawsze sięgam po podstawowy zestaw: szampon, żel,odżywka i zrobione. Wyjątkiem jest jeden dzień w tygodniu, kiedy to wyciągam dodatkowe umilacze. Maseczki, peelingi, olejki.... i ostatnio to własnie czarne mydło. Pojęcia nie miałam czego się po nim spodziewać, nigdy wcześniej nie używałam żadnego czarnego mydła, wiec i porównać do podobnego produktu nie mogę. Trochę już czasu pod prysznicem stoi, zdanie mam wyrobione, zapraszam zatem do lektury :)
I have to say that I don't like to mess around under the shower. I always grab the same, basic peroducts: shampoo, shower gel and a conditioner. There is one exeption. Once a week I like to use something more. Masks, peelingns, oils... and lately this black soap. I had no idea what to expect from this product as I have never used anything like that before and so I cannot compare it to other black soaps. But since I have it in my shower cabin for a while already and my mind is made up let me invite You for a little reading (is that in English?) :)
Avon Planet Spa Turkis Thermal Baths czarne mydło do ciała.
Opakowanie: duża, miękka tuba z prześwitującego, ale mlecznego i matowego plastiku. Trzeba przyznać, że wygląda ładnie. Szkoda jednak, że tubka jest zakręcana. Pod prysznicem dużo wygodniejsze byłoby zamknięcie z klapką. Pojemnosc 200 ml.
Zapach: dosyć intensywny, słodki dla mnie orientalny. Być może tak pachnie tureckie SPA... nie wiem :p Po nałożeniu balsamu już go nie wyczuwam, chociaż zapach w łazience unosi się jeszcze przez jakiś czas.
Konsystencja: Bardzo gęsta, kremowa z
niewielką ilością wyczuwalnych drobinek. Jako peeling raczej się nie spisują, bo gdy używamy mydła na gąbce, lub myjce są one niewyczuwalne.
No i rzeczywiście przypomina bardzo geste błoto.
Próbowałam mydła na dwa sposoby: Na myjce nieco się pieni. Wtedy jest też bardziej wydajne. Dobrze się spłukuje.
Bezpośrednio ma mokrą skórę nie pieni wcale i wygląda jak rzadkie błotko. Można tez wyczuć te drobinki. Trzeba go jednak więcej użyć.
Ogolnie wydajnosc jest dobra. Stosując go na myjkę biorę go taką samą ilość co żelu pod prysznic.
Działanie: jak na mydło przystało produkt myje skórę. Co więcej zostawia na skórze takie dziwne uczucie jak po mydle. Ale ciałko jest bardzo dobrze oczyszczone, miękkie i gładkie. U siebie nie zauważyłam przesuszenia, czy podrażnienia (na ciele mam skore normalna).
Nie wiem czy kupię ponownie. Produkt spełnia swoje zadanie i dla urozmaicenia prysznica można sobie takie mydło zafundować.
Avon Planet Spa Turkish Thermal Baths black soap.
The packaging: large, soft tube made of matte, milky plastic. Have to say that it looks nice. Pity that it closes with a nut and not a lid. It would be much more comfortable under the shower. Capacity 200 ml.
Fragrance: pretty intensive, sweet, to me quite oriental. Maybe that's how Turkish SPA smells... dunno :p I can't smell it after I apply body cream, but it stays in a bathroom for a little while.
Consistency: very thick creamy with some amount of scrubbing particles. It does reminds me a thick mud. Are the particles are supposed to have scrubbing abilities, I don't know because I use it on a sponge or on net sponge and the I can't feel them.
I have tried this soap in two ways. On a net sponge it foams a little bit. It is more efficient that way and rinses very well.
Directly on a wet skin it doesn't foam at all, but that way You can fell those little beads. And it looks like a runny mud.
Generally the efficiency is good. All I need is the same amount that I use normally with shower gels.
Result: as any good soap it cleanses the skin very well. But it also leaves this strange feeling on the skin like a normal soap. But the skin feels clean, soft and smooth. I didn't notice any dryness or irritation (I have normal skin).
I dunno if I am gonna buy it again. It is a nice product and washes well. I think it is a cool gadget to swap with an ordinary shower gel.
Zapomniałam o jeszcze jednym - mydło może przebarwić myjkę/gąbkę. Pozostawia też osad na wannie czy kabinie prysznicowej ;)
I forgot about one thing - it can discolor a sponge. And it leaves a residue on a bathtube or shower cain ;)
Skład/Ingredients:
Skład: Aqua, Stearic Acid, Glycerin, Peg-6, Lauric Acid, Potassium Hydroxide, Sodium Laureth Sulfate, Dipropylene Glycol, Glycol Sterate, Polyethylene, Benzyl Alcohol, Parfum, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-26, Disodium Edta, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Moroccan Lava Clay, Amber Extract, Olea Europea (Olive) Fruit Extract, Potassium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Citric Acid, CI 77491, CI 77492, CI 77499.
Czy ktoś próbował dodać go do kąpieli? :p
Did anyone try to put some into a bath? :p
Avon Planet Spa Turkis Thermal Baths czarne mydło do ciała.
Opakowanie: duża, miękka tuba z prześwitującego, ale mlecznego i matowego plastiku. Trzeba przyznać, że wygląda ładnie. Szkoda jednak, że tubka jest zakręcana. Pod prysznicem dużo wygodniejsze byłoby zamknięcie z klapką. Pojemnosc 200 ml.
Zapach: dosyć intensywny, słodki dla mnie orientalny. Być może tak pachnie tureckie SPA... nie wiem :p Po nałożeniu balsamu już go nie wyczuwam, chociaż zapach w łazience unosi się jeszcze przez jakiś czas.
Konsystencja: Bardzo gęsta, kremowa z
niewielką ilością wyczuwalnych drobinek. Jako peeling raczej się nie spisują, bo gdy używamy mydła na gąbce, lub myjce są one niewyczuwalne.
No i rzeczywiście przypomina bardzo geste błoto.
Próbowałam mydła na dwa sposoby: Na myjce nieco się pieni. Wtedy jest też bardziej wydajne. Dobrze się spłukuje.
Bezpośrednio ma mokrą skórę nie pieni wcale i wygląda jak rzadkie błotko. Można tez wyczuć te drobinki. Trzeba go jednak więcej użyć.
Ogolnie wydajnosc jest dobra. Stosując go na myjkę biorę go taką samą ilość co żelu pod prysznic.
Działanie: jak na mydło przystało produkt myje skórę. Co więcej zostawia na skórze takie dziwne uczucie jak po mydle. Ale ciałko jest bardzo dobrze oczyszczone, miękkie i gładkie. U siebie nie zauważyłam przesuszenia, czy podrażnienia (na ciele mam skore normalna).
Nie wiem czy kupię ponownie. Produkt spełnia swoje zadanie i dla urozmaicenia prysznica można sobie takie mydło zafundować.
Avon Planet Spa Turkish Thermal Baths black soap.
The packaging: large, soft tube made of matte, milky plastic. Have to say that it looks nice. Pity that it closes with a nut and not a lid. It would be much more comfortable under the shower. Capacity 200 ml.
Fragrance: pretty intensive, sweet, to me quite oriental. Maybe that's how Turkish SPA smells... dunno :p I can't smell it after I apply body cream, but it stays in a bathroom for a little while.
Consistency: very thick creamy with some amount of scrubbing particles. It does reminds me a thick mud. Are the particles are supposed to have scrubbing abilities, I don't know because I use it on a sponge or on net sponge and the I can't feel them.
I have tried this soap in two ways. On a net sponge it foams a little bit. It is more efficient that way and rinses very well.
Directly on a wet skin it doesn't foam at all, but that way You can fell those little beads. And it looks like a runny mud.
Generally the efficiency is good. All I need is the same amount that I use normally with shower gels.
Result: as any good soap it cleanses the skin very well. But it also leaves this strange feeling on the skin like a normal soap. But the skin feels clean, soft and smooth. I didn't notice any dryness or irritation (I have normal skin).
I dunno if I am gonna buy it again. It is a nice product and washes well. I think it is a cool gadget to swap with an ordinary shower gel.
Zapomniałam o jeszcze jednym - mydło może przebarwić myjkę/gąbkę. Pozostawia też osad na wannie czy kabinie prysznicowej ;)
I forgot about one thing - it can discolor a sponge. And it leaves a residue on a bathtube or shower cain ;)
Skład/Ingredients:
Skład: Aqua, Stearic Acid, Glycerin, Peg-6, Lauric Acid, Potassium Hydroxide, Sodium Laureth Sulfate, Dipropylene Glycol, Glycol Sterate, Polyethylene, Benzyl Alcohol, Parfum, Sodium Methyl Cocoyl Taurate, Cocamidopropyl Betaine, Glycereth-26, Disodium Edta, Eucalyptus Globulus Leaf Oil, Moroccan Lava Clay, Amber Extract, Olea Europea (Olive) Fruit Extract, Potassium Benzoate, Potassium Sorbate, Phenoxyethanol, Citric Acid, CI 77491, CI 77492, CI 77499.
Czy ktoś próbował dodać go do kąpieli? :p
Did anyone try to put some into a bath? :p
Ten produkt został mi udostępniony do recenzji przez Avon.
This product was provided by Avon for a review.
17.10.2013
Avon - Naturals waniliowy mus do ciala. Naturals vanila body whip.
W czasie gdy post magicznym sposobem sam się publikuje (szkoda, że nie chciał się sam napisać), ja jestem w drodze do Polski :) Trochę pobuszuję po sklepach, odbiorę zamówienia internetowe... spodziewajcie się sporych hauli.
A tymczasem zapraszam na recenzję.
While this post is magically publishing itself (pity it didn't wanna write itself as well), I am on my way to Poland :) I planning to hit some shops, pick up parcels from my online orders... You can expect some big hauls.
And in the meantime I have a review for You.
Avon Naturals Nawilżający mus do ciała Wanilia
Konsystencja rzeczywiście przypomina mus. Jest lekka, puszysta, ale nie rzadka. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Kolor beżowy i bardzo perłowy. Na skórze nie pozostawia żadnej dziwnej poświaty, czy błyszczenia.
A tymczasem zapraszam na recenzję.
While this post is magically publishing itself (pity it didn't wanna write itself as well), I am on my way to Poland :) I planning to hit some shops, pick up parcels from my online orders... You can expect some big hauls.
And in the meantime I have a review for You.
Avon Naturals Nawilżający mus do ciała Wanilia
Opakowanie: prosty, zakręcany słoiczek z grubego plastiku. Nic nie pęka, nie wylewa się, jest wygodny w użyciu i ładnie wygląda na polce. Lubię kremy do ciała w takich opakowaniach, bo nie muszę ich rozcinać, by zużyć do końca. Pojemność 200 ml.
Konsystencja rzeczywiście przypomina mus. Jest lekka, puszysta, ale nie rzadka. Łatwo się rozsmarowuje i szybko wchłania. Kolor beżowy i bardzo perłowy. Na skórze nie pozostawia żadnej dziwnej poświaty, czy błyszczenia.
Zapach mocno waniliowy, słodki. Na początku mi się podobał, jednak po kilku dniach męczył mnie strasznie. Tym bardziej utrzymuje się na skórze dosyć długo.
Działanie: mus dobrze nawilża skore, nie pozostawia tłustej warstwy. I w zasadzie spełnia moje oczekiwania wobec balsamu. Przez jakiś czas po nałożeniu można wyczuć na skórze dziwny delikatny film... trochę jak po mydle. Ale to znika i skora jest miękka, gładka i nawilżona. Zostawiłam sobie ten produkt na jesień, gdyż myślałam, że będzie bardziej odżywczy, ale spokojnie można go używać też latem.
Nie kupię ponownie ze względu na zapach. Mam jeszcze inne wersje zapachowe - mam nadzieje, że bardziej mi przypasują.
The packaging: simple twist jar made of thick plastic. It doesn't crack, nothing leaks, it is easy to use and looks nice on the shelf. I like body creams in such packaging, because I don't have to cut them open to use everything to the last drop. Capacity of 200 ml.
Consistency really is like a mousse. It is light and fluffy, but not runny. Smears easily and absorbs fast. It is beige and pearly. But it does not leave any weird glow or shine .
Fragrance: intensive, sweet vanilla. At first I loved it , but after a few days it started to be very tiring. Especially that it stays on the skin pretty long.
Result: mousse moisturizes the skin, does not leave an oily film . And in fact it does all I expected from a lotion. For some time after application You can feel a strange film on the skin... a bit like after the soap. But it disappears and the skin is soft, smooth and moisturized. I kept the product for the fall, because I thought it would be more nutritious, but it can be used during the summer as well.
Will not buy again because of the fragrance. I have other versions of this mousse - I hope that I will like them more.
Skład/Ingredients:
Consistency really is like a mousse. It is light and fluffy, but not runny. Smears easily and absorbs fast. It is beige and pearly. But it does not leave any weird glow or shine .
Fragrance: intensive, sweet vanilla. At first I loved it , but after a few days it started to be very tiring. Especially that it stays on the skin pretty long.
Result: mousse moisturizes the skin, does not leave an oily film . And in fact it does all I expected from a lotion. For some time after application You can feel a strange film on the skin... a bit like after the soap. But it disappears and the skin is soft, smooth and moisturized. I kept the product for the fall, because I thought it would be more nutritious, but it can be used during the summer as well.
Will not buy again because of the fragrance. I have other versions of this mousse - I hope that I will like them more.
Skład/Ingredients:
11.07.2013
Bioten - Odświeżający balsam do ciała. Refreshing Body Lotion.
Też tak macie, że gdy nadchodzi lato, to nie macie ochoty smarować się balsamami? Jakoś zima sprawia mi to wręcz przyjemność. Natomiast gdy robi się gorąco najchętniej nic bym nie nakładała. Problem w tym, że jak się nie posmaruję, to czuję ściągnięcie skóry i miejscami pojawia się swędzenie. Dlatego też jak już muszę to wybieram te lekkie, szybko wchłaniające się balsamy. Dlatego skusiłam się na ten własnie. Próbowałam go już jakiś czas temu gdy było jeszcze zimno, ale wtedy wydal mi się za lekki. A teraz jest już na wykończeniu :)
Do You also don't feel like using body milks when it gets hotter? In winter its a pleasure for me. But in those summer days I don't feel like applying anything on the skin. The problem is, that if I don't do it my skin feels stretched and starts to be itchy in some places. That's why I normally choose those light ones that absorbs faster. And so I got this one. I have tried it some time ago when it was still cold, but the it felt too light. And now its almost gone :)
Bioten - odświeżający balsam do ciała Limonka i Pigwa.
"Obudź zmysły i nawilżaj skórę dotykiem natury!
Bioten Odświeżający balsam do ciała szybko się wchłania nie pozostawiając tłustych śladów, podczas gdy w tym samym czasie dostarcza Twojej skórze nawilżenie do 48 godzin.
Szczegóły produktu:
Nasze formuły są wzbogacone 100% naturalnymi składnikami pochodzącymi z ekologicznych i delikatnych metod produkcji zachowując ich substancje czynne. Czysty olejek z limonki poprawia koloryt skóry, a także wpływa orzeźwiająco na umysł i ciało. Ekstrakt z pigwy przywraca równowagę nawilżenia skóry przez cały dzień dajac uczucie idealnie gładkiej skóry, bez tłustych pozostałości. "
Opakowanie ma bardzo poręczny kształt, ale wykonane jest z grubego plastiku, dlatego ani do końca go nie wydusimy, ani nie widać ile go zostało. Może za to stać na nakrętce za co duży plus. Pojemność 250 ml.
Konsystencja raczej gęsta, ale nie tłusta. Po szybko wchłaniającym się balsamie oczekiwałam czegoś lżejszego. Ale bardzo dobrze się rozprowadza, nie pozostawia tłustej warstwy (jak obiecuje producent), choć potrzebuje trochę czasu na całkowite wchłonięcie. Balsam jest tez dosyć wydajny
Zapach... ach ten zapach... szkoda, że nie możecie go powąchać. Pachnie jak takie kwaśne owocowe żelki. Czuć pigwę, chociaż mi to bardziej przypomina kwaskowatą gruszkę. Genialny zapach i w dodatku długo utrzymuje się na skórze. Jest świeży i orzeźwiający. Nie ma w nim nic słodkiego.
Działanie: jak już wspominałam na zimę balsam był mi trochę za lekki. Teraz jest jakby trochę za ciężki, mimo iż całkowicie się wchłania. Świetnie nawilża skóre, wygładza ją. Nie pozostawia lepkiej, ani tłustej warstwy. Bardzo go polubiłam.
Kupię ponownie.
Bioten - Refreshing body lotion Lime and Quince
bioten Refreshing body lotion is quickly absorbed leaving no greasy traces, while in the same time it provides your skin hydration up to 48 hours*.
PRODUCT DETAILS
Our formulas are enhanced with 100% natural ingredients deriving from eco-friendly and gentle production methods that preserve their actives. Lime pure essential oil improves the tonus of the skin, while having uplifting effects on the mind and body. Quince extract restores the skin moisture balance for the entire day for a feeling of perfectly smooth skin without greasy residues."
The packaging has a very handy shape but it is made of thick plastic, so it is impossible to squeeze everything out to the last drop and we cannot see how much of the product is left. But You can put it on a cap - a big plus for that. Capacity 250 ml.
Consistency rather thick, but not greasy. I was expecting something lighter after a fast absorbing lotion. But it spreads nicely, doesn't leave any greasy film (as promised , though it does need a little bit of time to absorb completely It is also quite efficient.
Fragrance... oh the fragrance .. pity You cannot smell it. It smells like those fruity sour gummy bears. You can feel the quince in it, though for me it's more like a sour pear. Amazing fragrance and it stays on the skin pretty long time. It is very fresh and juicy. No sweetens in it at all.
Result: as I mentioned it was too light for me in winter. Now it seems to be a bit too heavy, though it absorbs completely It moisture the skin very well leaving it smooth and soft. No greasy or sticky film. I really like it.
Will buy again.
08.05.2013
Avon Baby - mleczko nawilżające. Moisturizing lotion.
Ostatni produkt Avon Baby, który czekał na recenzję. Zabierałam się do tego mleczka długo. Probowalam zimą... ale jest na tyle lekkie, że postanowiłam z nim poczekać do wiosny. Używam go ja - osoba dorosła :) i będę oceniała to, jak na mojej skórze się spisuje.
The last product from Avon Baby that was waiting to be reviewed. I getting to it for quite some time. I tried it in winter.... but it is light enough to wait for springtime. I was the used of it - a grown up person :) and I will let You know how it worked on my skin.
Avon Baby łagodne mleczko nawilżające.
Opakowanie: pękata buteleczka z grubego plastiku. Ma bardzo wygodnie zamknięcie, na którym stoi. Przy zakupie wieczko jest zaplombowane, wiec na pewno jesteśmy pierwszymi użytkownikami mleczka. Pojemność 250 ml.
Zapach kosmetyków dla dzieci. Tak samo pachnie cala seria. Dla mnie przyjemny, nienachalny, ale wyczuwalny przez długi czas na skórze.
Konsystencja lekkiego mleczka. Nie spływa jednak z dłoni. Bardzo łatwo się rozprowadza na skórze i szybko wchłania. Będzie odpowiednie na wiosnę, gdyż nie jest bardzo treściwe, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy.
Działanie: mleczko przyjemnie nawilża skore i jest to odczuwalne przez cały dzień. Po wchłonięciu pozostawia na skórze delikatnie klejąca warstwę. Nie przeszkadza to jednak w ubraniu się (przynajmniej mi).
Nie kupie ponownie. Nie zachwyciło mnie na tyle, aby do niego wrócić.
Avon Baby moisturizing lotion.
The packaging: fatty bottle made of thick plastic. It has a very comfortable cap that it stands on. We get the cap sealed, so we are definitely the first users. Capacity 250 ml.
Fragrance: it smells like baby cosmetics and the same as the whole line Avon Baby. For me it is quite pleasant, delicate, but stays on the skin for a long time.
Consistency of a light body milk. It doesn't run from the hands though. It spreads nicely and absorbs fast. It will be good for springtime, as it is not very rich and doesn't leave any greasy film.
Result: it moisture the skin nicely and for a long time. It does get sticky a bit though. It doesn't bother in getting dressed though (at least me).
I will not buy it again. It didn't amaze me enough to get back to it.
Skład/Ingredients:
Pozostałe produkty Avon Baby:
Other Avon Baby products:
The last product from Avon Baby that was waiting to be reviewed. I getting to it for quite some time. I tried it in winter.... but it is light enough to wait for springtime. I was the used of it - a grown up person :) and I will let You know how it worked on my skin.
Avon Baby łagodne mleczko nawilżające.
Opakowanie: pękata buteleczka z grubego plastiku. Ma bardzo wygodnie zamknięcie, na którym stoi. Przy zakupie wieczko jest zaplombowane, wiec na pewno jesteśmy pierwszymi użytkownikami mleczka. Pojemność 250 ml.
Konsystencja lekkiego mleczka. Nie spływa jednak z dłoni. Bardzo łatwo się rozprowadza na skórze i szybko wchłania. Będzie odpowiednie na wiosnę, gdyż nie jest bardzo treściwe, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy.
Działanie: mleczko przyjemnie nawilża skore i jest to odczuwalne przez cały dzień. Po wchłonięciu pozostawia na skórze delikatnie klejąca warstwę. Nie przeszkadza to jednak w ubraniu się (przynajmniej mi).
Nie kupie ponownie. Nie zachwyciło mnie na tyle, aby do niego wrócić.
Avon Baby moisturizing lotion.The packaging: fatty bottle made of thick plastic. It has a very comfortable cap that it stands on. We get the cap sealed, so we are definitely the first users. Capacity 250 ml.
Fragrance: it smells like baby cosmetics and the same as the whole line Avon Baby. For me it is quite pleasant, delicate, but stays on the skin for a long time.
Consistency of a light body milk. It doesn't run from the hands though. It spreads nicely and absorbs fast. It will be good for springtime, as it is not very rich and doesn't leave any greasy film.
Result: it moisture the skin nicely and for a long time. It does get sticky a bit though. It doesn't bother in getting dressed though (at least me).
I will not buy it again. It didn't amaze me enough to get back to it.
Skład/Ingredients:
Pozostałe produkty Avon Baby:
Other Avon Baby products:
26.04.2013
The Body Shop - Chocomania maslo do ciala. Chocomania body butter.
To już nie pora na masła do ciała. Zrobiło się ciepło, ciało nie potrzebuje aż tyle nawilżenia i natłuszczenia aby potrzebne były takie ciężkie smarowidła. Ale nie chciałam, aby ten malutki słoiczek czekał do następnej zimy, wiec jeszcze przed latem postanowiłam go zużyć. Moje masełku ma 50 ml, wiec dożo czasu mi to nie zajmie.
It is a nit time for body butters anymore. It got warm and skin doesn't need so much moisture in greasy butters. But I didn't want it to wait till next winter since it is just a small jar, so I decided to use it up before this summer. My butter has one 50 ml capacity, so it wont take long.
The Body Shop masło do ciała o zapachy czekolady.
"To czekoladowe masło do ciała zapewnia intensywne, długotrwałe nawilżenie. Zawiera 13 składników Community Fair Trade - nigdy nie umieściliśmy więcej w jednym produkcie. Pozostawia skórę bardziej miękką, gładką i słodko pachnącą .
Skóra staje się bardziej miękka i gładka
Maślana konsystencja
Szybko się wchłania
Przyjemny zapach czekolady"
Opakowanie: Zakręcany, plaski słoiczek. Taki sam jak w normalnej, dużej wersji, tylko malutki. Pojemność mojego to 50 ml, a normalne masełka maja 200 ml.
Konsystencja: masło jest twarde i zbite jak prawdziwe masło wyjęte z lodówki. Pod wpływem ciepła rak szybko mięknie i robi się tłuste i maziste. Średnio się rozprowadza, ponieważ jest bardzo treściwe. Zostawia na skórze tłustą warstwę przez dosyć długi czas.
Zapach: pachnie jak gorzka czekolada z kokosem. Obawiałam się trochę tego zapachu, czy nie będzie za słodki, albo sztuczny. Jest całkiem przyjemny i nie meczy.
Działanie: Masełko bardzo mocno natłuszcza i nawilża skórę. Warstwa, którą zostawia może być uciążliwa, jeśli stosujemy go rano. Jest dosyć długo wyczuwalna na skórze. Smarowałam nim również dłonie zamiast kremu i tu tez całkiem dobrze się spisuje, ale tylko na noc, ze względu na swoją tłustość.
Nie wiem czy kupię ponownie. Przyjemny produkt, ale nie niezbędny. Może trochę za tłusty dla mnie i chyba wole owocowe zapachy.
The Body Shop Chocomania Body Butter
The packaging: a nice, flat jar. It is the same as in a normal large version, but small. Capacity 50 ml, large has 200 ml.
Consistency: the butter is as hard as a real butter take out from the fridge. It gets soft and smeary with the warmth of the hands. It is not the easiest to spread as it is very rich. It leaves a greasy layer on the skin for quite a long time.
Fragrance: it smells like a bitter chocolate with coconut. I was a bit worried that it might be too sweet, or very artificial, but it is quite nice and doesn't make You tired.
Result: the butter moisture and greases up the skin pretty intensively. The layer that it leaves can be annoying if we wanna use it in the morning. It stays on the skin quite a long time I tried to use it as a hand cream and it was ok too, but only before going to bed. It is too greasy to use for the daytime.
I dunno if I am gonna buy it again. It is a nice product, but not essential. Maybe a little too greasy for me and I think I prefer fruity scents.
Skład/Ingredients:
Lubicie takie tłuściochy?
Do You like such greasy products?
It is a nit time for body butters anymore. It got warm and skin doesn't need so much moisture in greasy butters. But I didn't want it to wait till next winter since it is just a small jar, so I decided to use it up before this summer. My butter has one 50 ml capacity, so it wont take long.
The Body Shop masło do ciała o zapachy czekolady.
"To czekoladowe masło do ciała zapewnia intensywne, długotrwałe nawilżenie. Zawiera 13 składników Community Fair Trade - nigdy nie umieściliśmy więcej w jednym produkcie. Pozostawia skórę bardziej miękką, gładką i słodko pachnącą .
Noś go, kochaj, ale nie jedz.
Konsystencja: masło jest twarde i zbite jak prawdziwe masło wyjęte z lodówki. Pod wpływem ciepła rak szybko mięknie i robi się tłuste i maziste. Średnio się rozprowadza, ponieważ jest bardzo treściwe. Zostawia na skórze tłustą warstwę przez dosyć długi czas.
Zapach: pachnie jak gorzka czekolada z kokosem. Obawiałam się trochę tego zapachu, czy nie będzie za słodki, albo sztuczny. Jest całkiem przyjemny i nie meczy.
Działanie: Masełko bardzo mocno natłuszcza i nawilża skórę. Warstwa, którą zostawia może być uciążliwa, jeśli stosujemy go rano. Jest dosyć długo wyczuwalna na skórze. Smarowałam nim również dłonie zamiast kremu i tu tez całkiem dobrze się spisuje, ale tylko na noc, ze względu na swoją tłustość.
Nie wiem czy kupię ponownie. Przyjemny produkt, ale nie niezbędny. Może trochę za tłusty dla mnie i chyba wole owocowe zapachy.
The Body Shop Chocomania Body Butter
"This decadently chocolatey Body Butter gives extra long-lasting hydration. It contains 13 Community Fair Trade ingredients – the most we’ve ever put into one product. It leaves skin sweetly scented, and feeling softer and smoother.
Wear it, love it, but don’t eat it.
Wear it, love it, but don’t eat it.
- Leaves skin feeling softer and smoother
- Buttery texture
- Quickly absorbed
- Indulgent chocolate scent"
The packaging: a nice, flat jar. It is the same as in a normal large version, but small. Capacity 50 ml, large has 200 ml.
Consistency: the butter is as hard as a real butter take out from the fridge. It gets soft and smeary with the warmth of the hands. It is not the easiest to spread as it is very rich. It leaves a greasy layer on the skin for quite a long time.
Fragrance: it smells like a bitter chocolate with coconut. I was a bit worried that it might be too sweet, or very artificial, but it is quite nice and doesn't make You tired.
Result: the butter moisture and greases up the skin pretty intensively. The layer that it leaves can be annoying if we wanna use it in the morning. It stays on the skin quite a long time I tried to use it as a hand cream and it was ok too, but only before going to bed. It is too greasy to use for the daytime.
I dunno if I am gonna buy it again. It is a nice product, but not essential. Maybe a little too greasy for me and I think I prefer fruity scents.
Skład/Ingredients:
Lubicie takie tłuściochy?
Do You like such greasy products?
17.04.2013
Yves Rocher - Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską.
Mam dla Was znowu peeling :) I znowu od Yves Rocher. Tym razem peeling do ciała. Tak samo jak przy peelingach do twarzy, lubię gdy te do całego ciała są mocnymi zdzierakami. Lubie jak są geste i ładnie pachną. Nie posiadam pełnowymiarowego opakowania te peelingu, ale miniaturkę i na jej podstawie oceniam produkt. Myślę, że w przypadku peelingu nie ma to znaczenia.
I have a scrub for You again :) And it is from Yves Rocher again. But this time it is a body scrub. It is the same story with this type of cosmetics as it is with face peelings. I like when they are really rough, thick and smell nice. I don't have a full-size package, but a mini version of it and base on it I will review it. I think that it doesn't make any difference though.
źródło/source
Stosowanie: nałóż peeling na wilgotną skórę i wmasuj go lekkimi, okrężnymi ruchami. Następnie dokładnie spłucz.
Sekret roślin:drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko”
Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,
występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko,
pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.
Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb:
olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”.
Olejek arganowy wykorzystany w serii Tradition de Hammam jest w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany
genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany
tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po
ich zbiorze."
Opakowanie: moja miniaturka ma 30 ml i starczyła mi dwa razy. Pełnowymiarowe opakowanie to uroczy słoik o pojemności 150 ml. Jak na zdjęciu wyżej.
Konsystencja: raczej lejąca, rzadka jak na peeling. Łatwo się rozsmarowuje, ale produkt jest mało wydajny. Nie pieni się a peelingujacych drobinek jak dla mnie jest trochę za mało. Dobrze się spłukuje.
Zapach: nie przepadam za orientalnymi zapachami. Tu wyczuwam miód, wosk pszczeli i jakieś przyprawy, kwiaty. To dosyć intensywny aromat, słodki i otulający W peelingu możne być, w balsamie do ciała bym go nie zniosła.
Działanie: Mimo, że jest trochę rzadki, to dobrze peelinguje i masuje skórę. Drobinki są dosyć duże i bardzo wyczuwalne ale nie nazwałabym go mocnym zdzierakiem. Co mi się nim podoba, to to, że pozostawia na skórze delikatna warstwę nawilżającą - pewnie olejek. Można by się pokusić o nie nakładanie balsamu do ciała, jeśli skora nie jest mocno wymagająca w tej kwestii.
Nie kupię ponownie. Jest to przyjemny produkt, ale dla mnie za slaby. No i cena jest dla mnie za wysoka.
The packaging: my miniature has 30 ml capacity and it last me for 2 times. A full-size product we get in a lovely jar with 150 ml capacity. Just like on the photo above.
Consistency: Rather runny, light for a scrub. It spreads easily but it is quite inefficient product. Doesn't foam and it has a bit too little of those bits as for my taste. Rinses well.
Fragrance: I am not a fan of oriental scents. I can smell some honey here, beeswax and lots of spices, flowers. The fragrance is quite intensive, sweet and enfolding. It is ok in a body scrub, but I don't think I would handle it in a body milk for example.
Result: Though it is thin it curbs the skin well and massage it. The bits are quite large and noticeable but I wouldn't call it a strong peeling. What I like about it is that it leaves a nice moisturizing layer - probably the oil. You probably could skip the body lotion if Your skin is not too demanding in this matter.
I will not buy again. It is a nice product, but too week for me. And the price is absolutely too high.
Skład/Ingredients:
Aqua, Glycerin, Rosa Damascena Distillate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Moroccan Lava Clay, Mehylpropanediol, Coco-Caprylate/Caprate, Argania Spinosa Oil, Argania Spinosa Shell Powder, Ammonium Acryloyldimehyltaurate/VP. Copolymer, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Parfum, Xanthan Gum, Methylparaben, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ceteareth-33, Ethylparaben, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Propylparaben, Sodium Hydroxide, Tetra-Sodium EDTA.
I have a scrub for You again :) And it is from Yves Rocher again. But this time it is a body scrub. It is the same story with this type of cosmetics as it is with face peelings. I like when they are really rough, thick and smell nice. I don't have a full-size package, but a mini version of it and base on it I will review it. I think that it doesn't make any difference though.
źródło/source
Orientalny peeling do ciała z glinką marokańską
TRADITION DE HAMMAM
"Peeling o działaniu złuszczającym, zawiera glinkę marokańską, puder z orzechów z drzewa arganowego i pestek moreli, olejek arganowy bio oraz wodę różaną.
Pozostawia na skórze orientalny, ciepły, otulający zapach. Skóra jest dokładnie oczyszczona i aksamitnie gładka. Stosowanie: nałóż peeling na wilgotną skórę i wmasuj go lekkimi, okrężnymi ruchami. Następnie dokładnie spłucz.
Sekret roślin:drogocenne właściwości olejku arganowego sprawiły, że został nazwany „Złotem Maroko”
Drzewo arganowe jest niezwykle cennym i rzadkim gatunkiem,
występuje jedynie w południowo- zachodniej części Maroko,
pomiędzy Agadirem, Marakeszem i Essaouria.
Orzechy z drzewa arganowego kryją prawdziwy skarb:
olejek arganowy, zwany „płynnym złotem Maroko”.
Olejek arganowy wykorzystany w serii Tradition de Hammam jest w 100 % biologiczny, bez pestycydów i niemodyfikowany
genetycznie. Olejek arganowy extra-vierge jest uzyskiwany
tradycyjną metodą w procesie tłoczenia owoców tuż po
ich zbiorze."
Opakowanie: moja miniaturka ma 30 ml i starczyła mi dwa razy. Pełnowymiarowe opakowanie to uroczy słoik o pojemności 150 ml. Jak na zdjęciu wyżej.
Konsystencja: raczej lejąca, rzadka jak na peeling. Łatwo się rozsmarowuje, ale produkt jest mało wydajny. Nie pieni się a peelingujacych drobinek jak dla mnie jest trochę za mało. Dobrze się spłukuje.
Zapach: nie przepadam za orientalnymi zapachami. Tu wyczuwam miód, wosk pszczeli i jakieś przyprawy, kwiaty. To dosyć intensywny aromat, słodki i otulający W peelingu możne być, w balsamie do ciała bym go nie zniosła.
Działanie: Mimo, że jest trochę rzadki, to dobrze peelinguje i masuje skórę. Drobinki są dosyć duże i bardzo wyczuwalne ale nie nazwałabym go mocnym zdzierakiem. Co mi się nim podoba, to to, że pozostawia na skórze delikatna warstwę nawilżającą - pewnie olejek. Można by się pokusić o nie nakładanie balsamu do ciała, jeśli skora nie jest mocno wymagająca w tej kwestii.
Nie kupię ponownie. Jest to przyjemny produkt, ale dla mnie za slaby. No i cena jest dla mnie za wysoka.
Oriental Velvety Skin Scrub
| TRADITION DE HAMMAM (SPA RITUALS) "Restore an irresistible velvety finish to your skin Oriental Scrub combines organic Argan oil with the softness of Moroccan clay and the intense exfoliating power of Argan kernel powder. Rinse thoroughly after the massage: your skin is irresistibly soft and resourced. The Plus: A heady, gourmand scent of sunkissed fruit, with rose and sugary notes. Argan kernel powder for an intense exfoliation." |
The packaging: my miniature has 30 ml capacity and it last me for 2 times. A full-size product we get in a lovely jar with 150 ml capacity. Just like on the photo above.
Consistency: Rather runny, light for a scrub. It spreads easily but it is quite inefficient product. Doesn't foam and it has a bit too little of those bits as for my taste. Rinses well.
Fragrance: I am not a fan of oriental scents. I can smell some honey here, beeswax and lots of spices, flowers. The fragrance is quite intensive, sweet and enfolding. It is ok in a body scrub, but I don't think I would handle it in a body milk for example.
Result: Though it is thin it curbs the skin well and massage it. The bits are quite large and noticeable but I wouldn't call it a strong peeling. What I like about it is that it leaves a nice moisturizing layer - probably the oil. You probably could skip the body lotion if Your skin is not too demanding in this matter.
I will not buy again. It is a nice product, but too week for me. And the price is absolutely too high.
Skład/Ingredients:
Aqua, Glycerin, Rosa Damascena Distillate, Prunus Armeniaca Seed Powder, Moroccan Lava Clay, Mehylpropanediol, Coco-Caprylate/Caprate, Argania Spinosa Oil, Argania Spinosa Shell Powder, Ammonium Acryloyldimehyltaurate/VP. Copolymer, Butylene Glycol, Cetearyl Alcohol, Parfum, Xanthan Gum, Methylparaben, Acrylates / C10-30 Alkyl Acrylate Crosspolymer, Phenoxyethanol, Ceteareth-33, Ethylparaben, Tocopheryl Acetate, Allantoin, Propylparaben, Sodium Hydroxide, Tetra-Sodium EDTA.
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















































