Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

10.09.2015

Nareszcie posegregowałam lakiery. I finally sorted my polishes.

Jak się czasami człowiekowi nudzi, to wymyśla rożne zajęcia. I tak mi się zachciało zmian w moim Helmerze. Zaraz po zakupie zastanawiałam się jak najlepiej posegregować lakiery. Wówczas wydawało mi się, że wg firm będzie dobrze. I wszystko byłoby super, gdyby tych firm było mniej. 

Sometimes and one gets bored it starts to create all kinds of activities. And so I wanted to make some changes in my Helmer. Right after I got it I though it will be best to sort them by brands. And everything would be fine if there was less of them.

W każdej szufladce trzymałam po kilka firm. Problem pojawiał się, gdy miałam jakieś pojedyncze lakiery. Wrzucałam je losowo tam, gdzie było miejsce. No i zaczął się robić za przeproszeniem burdel. Wymyśliłam zatem, że uporządkuję je kolorystycznie. Już nie dzieliłam ze względu na wykończenie, bo znowu zrobiłby się bałagan.

In every drawer I used to have few brands. The problem was when I had just one or two polishes from a another brand. Then I was throwing them kinda randomly, whenever I had  more space. And so it started to be very messy. I decided then to sort them by colours. And only colour, no finish, no nothing else. It would be messy again.
Oczywiście kot musiał nadzorować postępy :)

Of course kitty had to supervise my progress :)


Po wstępnym podziale. 

After a first selection.


Powiem Wam, że fajnie tak czasami wszystko wysypać i od nowa pookładać. O wielu lakierach kompletnie zapomniałam. Kilka wyrzuciłam. I jak sobie leżą tak razem, to dokładnie widać miedzy nimi różnice w kolorze. Bedzie łatwiej dobierać zestawy kolorystyczne :)

And let me tell You something. It is really good to get it all out and put away all over again. I completely forgot about some polishes. Few of them I threw away. And when they all lay next to each other like this I can see all the colour differences so well. It's gonna be much easier to pick colours now :)

A tak już wygląda podział. Przy okazji - wszystkie lakier (z wyjątkiem może kliku) zostały zeswatchowane i pokazane na blogu.

And that's how it is now. And by the way - all those polishes (maybe except a few) were swatched and published on blog.

Czarne, białe, szarości, srebra i wszelkie brokaty w tych kolorach.
Black, white, grey, silver and all kinds of glitter in those colours too.


Niebieskie i granatowe.

Blue and navy blue.



Brązy i taupe.

Brown and taupe.


Nude. Te wylądowały razem z brązami z braku osobnego miejsca :p

Nude. They ended up with browns since I didn't have separate space for them :p


Zielenie, teal i mięty :)

Green, teal and mint :)


Fiolety i śliwki.

Purple and plums.


Czerwienie. Nie ma ich tak dużo, wiec podzieliły szufladkę z pomarańczowymi, złotymi i żółtymi. Zrobiłam im tylko przegródki.

Red. I don't have so many of them, so they share the drawer with orange, yellow and gold. I just made a little separators. 


Pomarańcze.

Orange.


Żółte.

Yellow.


Złote.

Gold.


Różowe.

Pink.


I tak sobie teraz mieszkają. Nie układałam ich pionowo. Chce je wszystkie widzieć :)

And in their new home. I didn't wanna stand them up. I wanna see them all :)


Wszelkie bazy, topy i odżywki umieściłam z czarnymi i białymi lakierami.

All kinds of tops, base coats and conditioners I put together with black and whites.


Suzi do samego końca mi towarzyszyła... lekko znudzona. 
Sam podział poszedł dosyć sprawnie i teraz jest zdecydowanie lepiej. Kolejny etap to pozbycie się części... 

Suzi was keeping me company till the very end... though she was a bit bored.
The whole process went pretty smoothly and right now it is so much more handy. The next stage is getting rid of part of the stash..


Jak Wy przechowujecie lakiery? Których kolorów macie najwięcej?

How do You store Your polishes. Which colour You have the most? 

48 komentarzy:

  1. Sporo tego, zazdroszczę aż takiej kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ukrywam, że czekałam na taki wpis! Byłam ogromnie ciekawa Twojego zbioru :) Jest na czym oko zawiesić, jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz jakiś czas zbierałam się do jego napisania... ale musiała przyjść odpowiednia pora :)

      Usuń
  3. a ja niczego nie zazdroszczę, myślę że mam podobną ilość ;) i pamiętam że kiedyś miałam poukładane kolorami, ale jakoś nie zdało to u mnie egzaminu. teraz już od dłuższego czasu mam poukładane firmami ale alfabetycznie żeby właśnie nie było problemu z pojedynczymi gagatkami ;) plus do tego mam 2 szuflady brokatów i jedną szufladę holo-piaskową (+ flakesy i piórka ale to jakieś pojedyncze sztuki ;) ) tyle że ja nie mam helmera, tylko taką komodę alex z ikei i ona ma większe szuflady od tych helmerowych :p no także ten :p
    ale wiesz aż mi się trochę zachciało zrobić takiego posta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak się rozpisałam, ale i tak o jednym zapomniałam! cudny kot :)

      Usuń
    2. Zrób, zrób, zrób! :-D A tak na serio to uwielbiam posty z kolekcjami - oczywiście te lakierowe najbardziej choć kolorówką też nie gardzę ;-)

      Usuń
    3. w sumie może racja! choć komentarze w stylu "o boże jak tego dużo" mnie jakoś zniechęcają :p tak, ja kiedyś też miałam tego mało jak każda z nas!

      Usuń
    4. Zrob posta zrób, tez jestem ciekawa :) Ja tam takie posty lubię, bo lubię oglądać.
      Może alfabetycznie byłoby lepiej... Teraz mi pasuje jak jest, muzę za jakiś czas znowu coś zmienię.

      Usuń
    5. no właśnie i w końcu zawsze można wszystko poukładać od nowa ;)
      i masz rację, kiedyś zrobię takiego posta z lakierami :) bo ja też właśnie lubię czytać tego typu posty

      Usuń
  4. Też mam dużo lakierów, ale moja kolekcja jest dużo mniej zróżnicowana ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o mato jaka duża kolekcja chciałabym mieć tyle lakierów hybrydowych haha :)
    MÓJ BLOG ZAPRASZAM-KLIKNIJ

    OdpowiedzUsuń
  6. Porażająca ilość. Jeśli to tylko na potrzeby własne, a nie np. do malowania klientów to ilość lekko przeraża. Ja się tam cieszę, że moja kolekcja mieści się w małym pudle na narzędzia z Castoramy. ;-) I jeszcze bardziej cieszy mnie to, że kilka sztuk już na wykończeniu. Widzę parę perełek, ale nie, tylu sztuk na raz jednak nie chciałabym mieć. Naprawdę. Piękny kot. Pozdrowienia dla kociaka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście rozumiem :)
      Ale wiesz... jak już ma się bzika to koniec :p
      Kociak tez pozdrawia.

      Usuń
  7. Ja zawsze lubiłam kolorami, bo zazwyczaj jak maluje to mam pewną wizję kolorystyczna i później dobieramy idealny kolor ;-) chociaż zawsze mogłam ze jak ktoś ma poukładane firmami to ładniej wyglądają takie same buteleczki obok siebie ;-) ale dla mnie wygoda ma większe znaczenie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja, ze firmami ładniej wygląda. I przez to tez na początku miałam tak poukładane. Ale teraz łatwiej mi odszukać dany kolor. Wiem dokładnie w której szufladce jest, zamiast szukać po wszystkich bo w każdej są czerwone, niebieskie itp..

      Usuń
  8. Awesome! Blues are my favourite :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje są w komodzie z czterema szufladami... przy czym w każdej jest dodatkowa warstwa z pudełek lub ich wieczek wypełniona lakierami. Niby cztery tak naprawdę prawie sześć szuflad (w ostatniej są ozdoby i przybory :-P) Lakiery mam poukładane firmami - przyznam się, że mało mam pojedynczych lakierów... Co do dobierania kolorów, mam pomalowane wzorniki patyczkowe więc zestawienie nie jest problemem ;-) Domyślam się też, że pewnie przy okazji porządków zliczyłaś kolekcję... zdradzisz ile masz kolorowych cudeniek? :-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Btw, nie wiem jakich odcieni mam najwięcej (brązo-bordo-czerwieni?) ale na bank najmniej mam róży :-P

      Usuń
    2. A no własnie, nie mam wzorników. Tez nie wiedziałabym jak się za nie zabrać. Kolorami... firmami... wykończeniami...
      Nie liczyłam. Wole żyć w niewiedzy :p Poza tym mam jeszcze pudełko z niepokazywanymi lakierami. Ich na zdjęciach nie ma. Czekaja na swatche.

      Usuń
    3. haha a jak duże jest to pudełko? ;) bo ja to mam w mojej komodzie więcej lakierów których nie pokazywałam niż tych zeswatchowanych :p

      Usuń
  10. Wow! Lakierowe istne szaleństwo :-) Moja kolekcja jest znacznie uboższa ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja tez kiedyś była. Miałam tylko bezbarwny, mleczny róż i bordo ;p

      Usuń
  11. Piękna kolekcja, kiedyś też taką miałam, aż w końcu posprzątałam te, których nie używam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie przyjdzie pora na odchudzenie mojej.... kiedyś :)

      Usuń
  12. Ostatnio też zrobiłam porządki, pozbyłam się lakierów nie do użytku, przypomniałam sobie takie których długo nie używałam i policzyłam je ;)
    Twoja kolekcja jest imponująca! ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja mam o wiele mniej lakierów, wchodzą w pudełko ;))

    OdpowiedzUsuń
  14. ja od kilku miesięcy mam na ścianie półkę na lakiery i tam poukładane firmami. jak do tej pory to mój najbardziej przejrzysty sposób przechowywania ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. matko jakiego masz ślicznego koteła! jaką ma sierść piękną! ciocia Hania tuli i ściska :)

    OdpowiedzUsuń
  16. U mnie jest odwrotnie. W tej chwili mam posegregowane lakiery kolorami + wykończeniami (holo, multichrom, glitter). I w ramach tej segregacji maluję próbniki - patyczki. Jednak po pomalowania probników mam zamiar poukładać lakiery firmami. Tak będzie mi łatwiej znaleźć. Ale mam w tej chwili 3 helmery i już nie mieszczą mi się w nich lakiery. Muszę dokupić 4 helmer i wtedy poukładać lakiery.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 4 Helmery? Ja mam jeden i prawdę powiedziawszy nie chce mieć drugiego..
      Chociaż z drugiej strony widziałam ze z 2 Helmerow i szerokiej deski można zrobić fajne biurko :D ;D

      Usuń
  17. Jaka kolekcja..nie jestem maniaczka lakierów ale Ciebie chętnie bym odwiedziła by je pooglądać ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie sporo jest kremowych, pastelowych odcieni różowych oraz czerwieni i odcieni koralowych. Z takimi czuję się dobrze. Długo wgapiałam się w kota ♥ Piękny futrzak ♥

    OdpowiedzUsuń
  19. O matko :) Ile ich tu jest! :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Pokaźna kolekcja :) ja też swoje miałam segregowane kolorami, ale od pewnego czasu jest ich za dużo i leżą porozrzucane :P

    OdpowiedzUsuń
  21. Zdjęcia z kotem czadowe!
    Ja też mam poukładane kolorystycznie (tylko brokaty osobno), tak mi najwygodniej. I mam je trochę porozdzielne na podgrupy, bo włożyłam do szuflad kartonowe pudełka, które robią za przegródki (btw to są głównie pudełka po chusteczkach).
    Piękna kolekcja :D i niesamowite, jak sobie pomyśleć, że każdy lakier był używany i zeswatchowany :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja musiałam umieścić czerwienie z żółtymi itp i zrobiłam im przegródki. Brazy są razem z zielonymi i tak są przedzielone ścianką. Inaczej szufladek by mi brakło.
      Jeszcze sporo mam do zeswatchowania :)

      Usuń
  22. Takie porządki są jak najbardziej wskazane. Ja przy okazji przeprowadzki przejrzałam wszystkie lakiery i sporo mam do oddania. Segregacja kolorystyczna według mnie jest najwygodniejsza. Najczęściej myślę najpierw o kolorach i według nich szukam lakieru. Ja z kolei mam je ułożone również ze względu na wykończenie. W jednej szufladzie helmera mam brokaty, piaski oraz lakiery do stempli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to - najpierw myśli się o kolorze. Tak sobie myślę, ze pewnie fajnie by było mieć osobno piaski. Ale nie mam wolnej szuflady na nie.

      Usuń
  23. o matko i córko ile dobroci na zdjęciach :) Fajna ta szafeczka i super rozwiązanie. Ja swoją dość obszerną kolekcję ograniczyłam do minimum, a powolutku przerzucam się na hybrydy ;)

    OdpowiedzUsuń
  24. Lubie tego typu posty :)) Jak moje lakiery mieszkały w podobnym domku to też ułożyłam je kolorystycznie, ale stały, lubiłam to jak równiutko były w rzędach :) Teraz są również ułożone kolorystycznie, ale na półkach które zrobił mi brat z pomocą swojej dziewczyny - mam ścianę lakierów (chociaż jeśli odsłaniam okna lub je mocne słońce to je zasłaniam zasłonkami żeby nic im się nie działo) :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Najwięcej mam chyba fioletów, o dziwo, bo nie jest to mój ulubiony kolor.
    Co do porządków, to nic tak nie cieszy w trakcie sprzątania jak kocia aprobata :D

    OdpowiedzUsuń