Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

15.02.2015

Alterra - krem do cery bardzo wrażliwej. Sensitive face cream.

Do tego kremu miałam dwa podejścia. Pierwsze jakoś latem, lub wiosną i po kilku użyciach zrezygnowałam. Nie chciał się do końca wchłaniać, zostawiał dziwna warstwę, miałam wrażenie że moja skóra pod nim nie oddycha. Czekał zatem na lepsze czasy, może do zużycia jako krem do rak... nie wiem. Sięgnęłam po niego zimą, kiedy to moja skóra potrzebuje mocniejszego nawilżenia i nieco cięższych produktów i tym razem polubiłam go na tyle, że zasłużył na osobny post. Bo pisać o nim zamiaru nie miałam.

I had two attempts to this cream. First one around spring, summer and after a few days I gave up. It didn't want to absorb, was leaving a strange layer and I had a feeling that my skin can't breath under it. And so it was waiting for better times. Maybe to become a hand cream... I dunno. I took it again in winter when my skin needs more nourishing and heavier products and now I liked it enough to get a separate post. Before I wasn't going to write about it at all.



Alterra Krem do cery bardzo wrażliwej

Opakowanie: biała, miękka tubka i pojemności 50 ml. Krem dodatkowo zapakowany jest w kartonik, który zdążyłam dawno wyrzucić. Szkoda, że ma zwykłą nakrętkę a nie taką z zatrzaskiem.
Konsystencja kremowa, raczej z tych lżejszych, chociaż dosyć treściwa, dobrze się rozprowadza. Teraz zima wchłania się dużo lepiej, ale nadal pozostawia delikatna warstwę na twarzy. Ale może to dlatego, że nakładam go całkiem sporo. O tej porze roku mi to zupełnie nie przeszkadza. Wydajność raczej standardowa.
Zapach: jest to krem bezzapachowy. Ma leciutki zapach ale raczej produktów użytych do jego zrobienia. Ot zwykły, lekko apteczny.
Działanie: Nawilża, nie uczula, nie zapycha. Skóra nie błyszczy się, ale tez nie jest całkiem matowa. Wygląda bardzo naturalnie i zdrowo. Ale jak już wspomniałam, to teraz zima. Na lato jest dla mnie za ciężki (cera mieszana). Zauważyłam że po rozsmarowaniu wchłania się pozostawiając taka dziwną jakby zastygającą warstewkę na twarzy, którą trzeba ponownie rozmasować. Wtedy skóra jest gładka, nawilżona i gotowa na podkład. Dla mnie to całkiem przyjemny, zwykły krem.
Nie wiem czy kupię ponownie. Ale mam ochot spróbować inny krem Alterry.



Alterra Face cream for very sensitive skin.

The packaging: white, soft tube with 50 ml capacity. Additionally the cream is packed in a box that I got rid of long time ago. Pink it has a normal cap, not the one with click.
Consistency is creamy, rather light, but pretty rich, applies nicely. Now in winter it absorbs much better but it still leaves a delicate film on the face. Maybe its because I apply quite a bit of it, but the again in winter it doesn't bother me at all. The efficiency is rather standard.
Fragrance: it is a fragrance free product. But it has a delicate, natural scent of the ingredients. 
Result: it moisturize, doesn't irritate or cause pimples. The skin doesn't shine, but its not matte either. Looks very healthy and natural. But as I mention for me its good for now. For summer it's a bit too heavy (combined skin). I noticed that after it applied and absorbed it leaves strange film like a shell. All I need to do is to massage the skin a bit again and it all disappears. Then the skin is nice, moisturized and ready for makeup. For me it is a pretty nice, regular cream.
I dunno if I am gonna buy it again. But now I wanna try some other face products from Alterra.


Skład/Ingredients:
Aqua, Olea Europaea Oil*, Glycerin, Alcohol*, Carthamus Tinctorius Oil*, Myristyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Oenothera Biennis Oil*, Rhus Verniciflua Cera, Xanthan Gum, Prunus Armeniaca Kernel Oil*, Hydrogenated Lecithin, Dipotassium Glycyrrhizate, Helianthus Annuus Seed Oil, Levulinic Acid, Ascorbyl Palmitate, Tocopherol.
* Składniki z certyfikowanych upraw ekologicznych.

Ingredients from certified organic cultivation.


6 komentarzy:

  1. w Polsce już niestety niedostępny :-( miałam go i byłam bardzo zadowolona, żałuję że nie skusiłam się na pozostałe wersje zapachowe

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiedziałam, ze już wycofany...

      Usuń
  2. Nigdy nie miałam żadnego kremu z Alterry więc na jakiś chętnie bym się skusiła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja miałam jeden krem z Alterry, z aloesem i nie do końca się polubiliśmy :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie polecam tylko tego koloryzujacego :)

    OdpowiedzUsuń