Maybe some of You remember Planet Spa sugar scrub in a hard, round bottle. You could get it in Avon years ago. The scrub itself was great, but the bottle was a disaster. Hard, small and You had to really try hard to squeeze the peeling out. I have used maybe 2 or three bottles, cause the peeling was great, but after that I just gave up. Then it was discontinued to come back years later (few months ago) in a nice, soft tube :)
Avon Planet Spa peeling do ciała z masłem Shea i brązowym cukrem.
"Wygładzający peeling z afrykańskim masłęm Shea i brązowym cukrem.
• delikatnie wygładza skórę
• nadaje skórze miękkość
• energizuje skórę i pozostawia na niej przyjemny zapach
Jak działa: Wygładza, delikatnie złuszczając martwy naskórek, by skóra odzyskała miękkość i jedwabistą gładkość. Masło Shea jest znane ze swoich właściwosci nawilżających. Pozyskuje się je z owoców (orzechów) afrykańskeigo drzewa Shea. Stanowi bogate źródło kwasów tłuszczowych i witamin, doskonale odżywia skórę, utrzymując jej jędrność i zdrowy wygląd. Wykazuje również działanie kojące i łagodzące. Brązowy cukier delikatnie wygładza skórę, przy czym odżywia ją i pozostawia delikatny połysk. Testowany dermatologicznie.
Jak stosować: Nałóż niewielką ilość peelingu na dłoń i rozmasuj na skórze, zwłaszcza na jej szorstkich obszarach. Następnie dokładnie spłucz. Stosuj 1-2 razy w tygodniu."
Opakowanie: duża, miękka (huraaaa) tuba. Bez problemu można go wycisnąć, a w razie potrzeba rozciąć tubkę. Pojemność 200 ml.
Konsystencja gęsta z masą maleńkich drobinek. Nie są one bardzo ostre, ale jest ich dużo. Na mokrej skórze leciutko się spienia, spłukuje bez problemu, nie pozostawia tłustej czy klejącej warstwy.
Zapach uwielbiam! Bardzo mi się podobał w poprzedniej wersji i nadal mi się podoba. Pachnie krówkami, ale nie jest mdlący.
Działanie: peeling nie jest mocnym drapakiem, drobinki są delikatniejsze od tych w wersji z minerałami z Morza Martwego [klik]. Jeśli szukacie bardzo mocnych zdzieraków, to ten Was nie zadowoli. Spełnia jednak swoje zadanie dzięki ich dużej ilości. Skóra po użyciu jest niesamowicie gładka, wypolerowana i miękka. Nie wysusza i nie podrażnia i pięknie pachnie.
Kupię ponownie. Ciesze się, że to ten sam produkt co kiedyś tylko w znacznie lepszym opakowaniu.
Avon Planet Spa Indulgent Spa Ritual Sugar Scrub.
Consistency is thick with lot and lots of tiny bits. They are not very rough, but there is many of them. On a wet skin it very slightly foams, rinses easily, doesn't leave any greasy or sticky film.
Fragrance: I love it! I liked it years ago and I still like it. It smells like fudge, but its not sickening.
Result: it is a gentler scrub than the Dead Sea Minerals one [click]. And if You are looking for a really rough one, this one is not for You. But it really does the job thanks to the amount of tiny bits. It leaves the skin so smooth, polished and soft. It doesn't dry or irritate it.
I will buy it again. I am so glad it's the same product but in a much better packaging.
A to poprzednia wersja.
And this is the previous version.
Skład/Ingredients:
AQUA, POLYETHYLENE, SODIUM C14-16 OLEFIN SULFONATE, GRYCERIN, COCAMIDOPROPYL HYDROXYSULTAINE, TRIETHANOLAMINE, COCAMIDE MIPA, LAURAMIDE MEA, PARFUM, ACRYLATES/C10-30ALKYLACRYLATE CROSSPOLYMER, JUGLANS REGIA (WALNUT) SHELL POWDER, GLYCOL DISTEARATE, PPG-12-BUTETH-16, IMIDAZOLIDINYL UREA, METHYLPARABEN, TETRASODIUM EDTA, SUCROSE, BUTYROSPERMUM PARKII (SHEA) BUTTER, PHOSPHORIC ACID. <27665-03>
***
This product was provided for a review by Avon.





W ogóle nie mogłam skojarzyć jego poprzedniego wcielenia. Dziękuję, że mi o nim przypomniałaś - bardzo go lubiłam :)
OdpowiedzUsuńJa tez :) I ten tez już lubię.
UsuńNigdy go nie próbowałam, ale słyszałam wiele dobrego i pamiętam te opakowania, tak mi się przynajmniej wydaje, z czasów liceum :)
OdpowiedzUsuńOne w tych butelkach były dosyć dawno. Cale szczęście je zmienili.
UsuńLubię kosmetyki z tej serii i chętnie wypróbuję skoro pachnie krówkami :-)
OdpowiedzUsuńPachnie obłędnie :p
UsuńKusisz! :)
UsuńCzyli peeling nie dla mnie, bo ja lubię bardzo mocne drapanie :P
OdpowiedzUsuńNo nie, mocny drapak to on nie jest. Ale peelinguje skutecznie.
UsuńPamiętam tamtą wersję :D
OdpowiedzUsuńlubiłam poprzednią wersję, więc i ta musi mi się spodobać - czeka na półce na swoją kolej :)
OdpowiedzUsuńZapach korci... i to bardzo! Jednak skoro nie jest mocnym zdzierakiem to raczej się na niego skuszę ;-/
OdpowiedzUsuńakurat tej starszej wersji nie miałam ale zaciekawiłaś mnie nim teraz choć lubię mocne zdzieraki to te lżejsze także stosuję od czasu do czasu :)
OdpowiedzUsuńBardzo lubię serię Planet Spa :)
OdpowiedzUsuńPlanet Spa jest fajne, aczkolwiek mimo wszystko wolę sobie zrobić peeling z soli :D
OdpowiedzUsuńDla mnie z soli jest aż za mocny. Wole kawowy z odrobina soli.
UsuńCześć :) znasz może jakiś peeling z aktualnej oferty, który byłby najbardziej zbliżony do tego?
OdpowiedzUsuńBo ten już chyba jest wycofany...