Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

15.01.2014

Zimowy sweterek. Winter sweater.

Moja mania stemplowania trwa :)

My stamping mania continuous :)


Na białym lakierze Colour Alike A odbiłam zimowy sweter za pomocą kolejnego lakieru Colour Alike 499 Stary Bowar. Ten lakier wyszedł zupełnie inaczej na paznokciu niż jest w rzeczywistości. To taka rdzawa czerwień ze złotym shimmerem, a po stemplowaniu wygląda na ciemny róż.
Natomiast wzorek pochodzi z płytki ze sklepu Born Pretty Store [o tej tu]. Śnieżynki z tej płytki już też pokazywałam [KLIK]. 
Całość pokryta top coatem Golden Rose Gel Look.


On the white nails polish Colour Alike A i stamped winter sweater patters using another Colour Alike polish 499 Stary Bowar (Old Brewery). The colour of this polish came out completely different tan in the bottle. Its kinda rusty red with gold shimmer and on the nails it looks like dark pink :p
The image comes from a plate from  Born Pretty Store [this one here]. I already used the snowflakes from this plate and showed on blog [CLICK]
Everything sealed with Golden Rose Gel Look top coat.



Płytka jest w tej chwili w promocji. Jakbyście chciały to możecie ją zamówić TU. A wpisując w zamówienie kod BAVQ10 otrzymacie dodatkowo 10% zniżki. No i wysyłka jest zawsze darmowa :)

This place is presently discounted. If You would like it, You can order it HERE. And adding a discout code BAVQ10 to You order You get extra 10% off. And the delivery is always free :) 

BornPrettyStore 10% off

14.01.2014

Colour Alike - Typografia A Sinner Lady


Składając zamówienie na lakiery Colour Alike wrzuciłam do koszyczka też tą oto białą Sinner Lady. Nazwa na buteleczce jest limitowanym dodatkiem. Lakier nazywa się po prostu A i pochodzi z kolekcji Typografia.
Biel jest bardzo ładna, nie kredowa, tylko taka miękka. Lakier szybko schnie, niesamowicie błyszczy i jest genialny pod stemple :p W buteleczce widać bardzo drobniutki shimmer, który na paznokciu gdzieś znika. Choć jeśli powiększycie sobie mocno to pierwsze zdjęcie, to coś tam możecie dojrzeć.
Troszkę zawiodłam się na kryciu - musiałam nałożyć 3 warstwy, a i tak miejscami widać prześwity i smugi. Czwarta na pewno załatwiłaby sprawę, ale ja i tak nie nosze białych paznokci i chciałam go czymś ozdobić, wiec te 3 mi wystarczyły.
Ponoć te lakiery pachną... ja nic nie czuje z wyjątkiem zapachu lakieru do paznokci.
Na zdjęciach: 3 warstwy + baza (Sally Hansen Maximum Growth plus)


When I was ordering Colour Alike polishes I added to my basked this white Sinner Lady. The name on the bottle is a limited addition. This polish is called just A and comes from Typografia line.
The white is really nice, not chalky at all, but kinda soft. It dries fast and shines like hell and it's awesome under stamps :p. In the bottle You can  see a very delicate shimmer that disappears on the nails. Though if You enlarge the first photo You may see something there.
I was a little bit disappointed in the opacity - I had to apply 3 coats and I can still see some patches and smudges. Fourth coat would deal with it, but since I don't wear white nails and I wanted to decorate it with something those 3 were enough for me.

Apparently those polishes have some some fragrance... all I could smell was a typical nail polish.
On photos: 3 coats + base coat (Sally Hansen Maximum Growth plus).


13.01.2014

Avon - Planet Spa Turkish Thermal Baths mask

Od jakiegoś czasu chodzi mi po głowie pewien pomysł i ciekawa jestem, co o nim myślicie. 
Jako że podglądam dużo blogów typowo paznokciowych i szczerze podziwiam talenty dziewczyn, myślałam o tym, aby zapoczątkować cykl postów z moimi ulubionymi zdobieniami z mijającego tygodnia. Taki post mógłby się ukazywać np w każdą niedzielę i zawierałby (na dzień dzisiejszy, ale tu liczba może się jeszcze zmienić) 7 zdjęć wraz z linkami do blogów/postów właścicielek paznokci. Oczywiście będą to moje typy zarówno z polskich blogów jak i zagranicznych :) 
Chciałybyście taką serię? Macie jakieś uwagi?
A tymczasem zapraszam na recenzje maseczki.

I have been thinking about an idea for quite a while and I am wondering what You think of it.
Since I follow lots of nail blogs and I sincerely admire the talent of all the girls I was thinking of starting a series of posts with my favourite nail art from the past week. This kind of post could be published for example every Sunday and would have lets say (as for today, the number can still change) 7 photos with links to blogs/posts of the owners, that way You can also find cool new blogs. Of course those would be my favourites form blogs all over the world :)
Would You like something like that? Do You have any suggestions?
And in the meantime I have a face mask review for You.


Avon Planet Spa maseczka do twarzy z glinką z Tureckiej Łaźni Termalnej.

Opakowanie: typowa dla Avonu plastikowa tubka. Nie prześwituje, napisy się nie zdzierają, zamkniecie z "klikiem". Resztkę maseczki jest trochę ciężko wycisnąć, ale łatwo tubkę rozciąć :)
Maseczkę otrzymujemy dodatkowo zapakowana w kartonik. Pojemność 75 ml.


Zapach: słodki, orientalny, nie do końca pasuje mojemu nosowi.
Konsystencja gęsta, kremowa, bardzo gładka. Dobrze rozprowadza się na twarzy i dosyć szybko wysycha na twardą skorupkę. Przy zmywaniu nie sprawia problemów. Wystarczy ja namoczyć i zmyć woda. Wydajność dobra.
Działanie: maseczka bardzo przyjemnie wygładza i relaksuje twarz. Oczekiwałam natomiast, że lepiej oczyści pory na nosie, z którymi toczę odwieczna walkę. Po zmyciu maseczki są w lepszym stanie, ale nie jest to do końca zadowalający mnie efekt. Maseczka nie podrażnia, nie wysusza skory twarzy. Sprawia, że jest miękka i gładka.
Nie kupię ponownie. Jest całkiem w porządku, ale jej zapach mnie meczy.


Avon Planet Spa Turkish Thermal Baths clay face mask.

The packaging: a typical for Avon plastic tube. It's not see-though, the letters do not wash away and has a handy cap. The rest of the mask is hard to squeeze out, but the tube is easy to cut :)
We get the mask packed in a box. capacity 75 ml.
Fragrance is sweet, oriental... not my taste at all.
Consistency is thick, creamy and very smooth. It applies nicely and it dries pretty fast to a hard shell. There is no problem washing it off though. Just wet it again and rinse face with water. Efficiency is good.


Result: this mask is very smoothing and relaxing. I was expecting though that it will clear better the nasty pores on my nose. After rinsing they do look a bit better, but it is not fully satisfying effect. It doesn't irritate or dry the skin. It makes it soft and smooth.
I will not buy it again. It is ok, but the fragrance is a bit too much for me.


Skład/Ingredients:


Przeglądałam własnie katalog i jej nie widzę... czyżby już została wycofana? 
I just had a look at the catalog and I cannot find it... has it been already discontinued?

12.01.2014

Avon - Anew Clinical E-Defence na dzień.

Dwa tygodnie temu pisałam o kremie na noc [KLIK] z nowej linii Avonu. W tym samym czasie używałam kremu na dzień z tej samej serii E-Defence. Oba kremy już skończyłam i stwierdzam, że maja jeden wielki minus - pojemność 30 ml zamiast standardowych 50 ml. :p

Two weeks ago I was telling You about a night creams from the new Avon line. In the same time I was using day creams from the same E-Defence line. Both creams are finished and I have to say they both have one big flaw - a 30 ml capacity instead of a standard 50 ml. :p


Avon Anew Clinical E-Defence na dzień

Opakowanie: Szklana buteleczka z wygodną pompką. Wykonana jest solidnie, pompka nie zacina się i działa do samego końca (skończyłam krem kilka dni temu). Buteleczka od dołu jest półprzezroczysta, więc przy końcu widać ile kremu zostało. Minusem dla mnie jest jednak to, że nie ma szans wydobyć kremu do samego końca. I chociaż jest to higieniczniejsze rozwiązanie, to osobiście wole słoiczki. Pojemność 30 ml.
Konsystencja treściwa, ale nie bardzo gęsta. Dobrze rozsmarowuje się na twarzy. Potrzebuje jednak 5-8 minut na wchłoniecie. Po tym czasie spokojnie można nałożyć podkład.
Wydajność dobra - taka pojemność wystarczyła mi na około 2 miesiące.
Zapach: krem jest bezzapachowy. Z ciekawości odkręciłam pompkę, aby go powąchać - czuć jakiś delikatny zapach kremu, jakby płatki owsiane :p. Nie jest to nic konkretnego czy nachalnego.
Działanie: Tak samo jak z kremu na noc jestem z niego zadowolona. Mam cerę mieszana i u mnie sprawdził się bardzo dobrze, chociaż na lato może być dla mnie zbyt ciężki. Po nałożeniu kremu na twarz skóra dosyć mocno się świeci, ale po kilku minutach to mija. Nie spodziewajcie się jednak matu. Krem pozostawia buzie zdrowo rozświetloną.
Nawilżenie bardzo dobre, nawet zimą. Nie uczulił mnie, nie zaczęły wyskakiwać niespodzianki. Skóra przez cały czas używania kremów była gładka i miękka. Duży plus za filtr SPF/FPS 30.


Nie wiem czy kupię ponownie, ale to tylko ze względu na opakowanie. Z samego kremu byłam zadowolona.


Avon Anew Clinical E-Defence day cream.

The packaging: glass bottle with a handy pump. It is made well, the pump doesn't get stuck and works till the very end (I finished it few days ago). The minus for me is that I cannot use the cream till the last drop. And even though this is more hygienic I still prefer jars. Capacity 30 ml.
Consistency is rich, but not very thick. It applies nicely and needs about 5-8 minutes to absorb. After that time You can add makeup.
Efficiency is also ok - this size last me for about 2 months.
Fragrance: it is a fragrance-free cream. Out of curiosity I removed the pump to smell it - I can fell some delicate scent, kinda like oats :p. Nothing specific or annoying.
Result: I am satisfied with this cream as I was with the night one. My skin is combined and worked really well, though for summer it might be too heavy. After applying my face shines pretty much, but after few minutes it is all gone. Do not expect mat finish though. It will leave Your skin with healthy glow.
Moisturizing level is good even in winter. It didn't irritate my skin, no nasty "friends" showed up. Foe the whole time of using creams my skin was soft and smooth. Big plus for a sun filter SPF/FPS 30.
I dunno if I am gonna buy it again, but it is just because of the jar with a pump. The cream itself was really nice.


Skład/Ingredients:



Produkt został mi udostępniony do recenzji przez Avon.
This product was provided for a review by Avon.

11.01.2014

Avon - Ultra Glazewear Crystal Lilac.

Miał być dzisiaj lakier, a jest błyszczyk :) 

It was supposed to be a nail polish here today, but it's lip gloss :).


Często na blogach czytam o podziałach mazideł na zimowe i letnie i zazwyczaj zimą królują szminki a latem błyszczyki. I tak sobie siedzę i dumam, czy u mnie tez taki podział istnieje... Chyba nie. I jedne i drugie stosuje na zmianę przez cały rok. Zależy na co mam ochotę. 
Jak to jest u Was?

Pretty often I read on blogs about division for winter and summer lip products and most of the time in winter its the lipsticks that rule. And so I am sitting and thinking if I separate them too... I don't think so. I use them both equally all year rounds. All depends what I feel like.
How is it with You?


Avon  Ultra Glazewear Crystal Lilac.

Opakowanie: typowo blyszczykowe, smukłe, kwadratowe. Jest wygodne i proste. Aplikator z gąbeczką (nie lubię tych pędzelkowych) dobrze nakłada produkt. Wszystko cacy. Pojemność 6 ml.
Konsystencja lekka, nie klejąca. Nie utrzymuje się jakoś długo na ustach, ale czego się spodziewać po zwykłym błyszczyku. Nie skleja ust, ale przy grubszej warstwie nieładnie wchodzi w załamania. Zazwyczaj nakładam mniej niż na zdjęciu (ale chciałam lepiej pokazać kolor)  i wtedy tego nie widać. 
Plusem jest to, że nie wysusza, a wręcz nawilża usta. Bywa, że wrzucam go do torebki i używam cały dzień zamiast balsamu do ust.
Zapach: bardzo delikatny, słodkawy, słabo wyczuwalny na ustach
Kolor: Jasny brudny róż/mauve. Na ustach nie daje wyraźnego koloru, podkreśla kolor ust i bardzo ładnie je nabłyszcza. Nadaje im takie delikatne, opalizujące wykończenie, które bardzo mi eis podoba. Żadna to perła na szczęście ani brokat :p


Podsumowując - jest do dobry, delikatny błyszczyk na co dzień.
Kupiłabym ponownie, bo to naprawdę ładny i delikatny kolor. Ale zanim zużyję ten, pewnie zdążą go wycofać :p 


The packaging: a standard lip gloss - long, slim, simple and handy to use. The applicator is good (I don't like the tiny brushes) and applies product well. Everything is cool. Capacity 6 ml.
Consistency is light, not sticky. It doesn't stay very long on the lips, but what can You expect from a simple lip gloss. It doesn't make lips sticky, but a thicker layer can show all the lip wrinkles (how to say that nicely in English? ). I usually use less than on the photos, but I wanted to show You the colour. And then it looks really nice.
The plus is that it doesn't dry the lips, whats more, it gives them nice moisture. It happens that I throw it to my purse and use it all day long instead of any lip balm.
Fragrance: very delicate, slightly sweet, not very noticeable on the lips.
Colour: a light pink/mauve. On the lips it doesn't give strong colour it enhance the natural colour of the lips and gives them a nice shine. It has kinda slight iridescent finish that I like a lot. No pearl here thank goodness :p
Resume - it is good, delicate lip gloss for every day use.
I would buy it again as I think its really pretty. But by the time I finish this one it will probably be discontinued :p



Produkt został mi udostępniony do recenzji przez Avon.
This product was provided for a review by Avon.

10.01.2014

Zima bez sniegu? Mowy nie ma! Winter without snow? No way!


Obowiązkowy manicure na zimę, to śnieżynki :) Musze mieć je na paznokciach chociaż raz. I to będzie ten pierwszy raz w tym sezonie. W zeszłym roku miałam je na granatowym tle [KLIK]. W tym roku zagościły na białym piaskowym lakierze Ados Texture Effect 01


Śnieżynki pochodzą z blaszki z Born Pretty Store [o tej tu] a niebieski lakier to Colour Alike 495 Maltanka, który idealnie nadaje się do stempli! 
Pominęłam top coat, ale i tak mani wyglądał idealnie przez 2 dni. Trzeciego wzorek zaczął się nieco ścierać i wyblakł. 


My must have manicure for winter are snowflakes :) I just have to have them on at least once. And this is the first time. Last year I had them on navy blue background [CLICK]. This year I decided to have them on white sandy polish Ados Texture Effect 01.


The snowflakes come from Born Pretty Store stamping plate [this one] and the blue polish is from Colour alike 495 Maltanka, which is awesome for stamping!
I skipped the top coat and the mani still looked perfect for 2 days. On the third day the snowflakes started to fade away a bit. 

I prawa ręka :)
And my right hand :)


A skoro w Polsce nadal brak śniegu, tymi paznokciami przyłączam się do akcji przywoływania zimy organizowanej przez B. 

And since there is still no snow in Poland I would like to join the action of calling out the winter organized by  B. 


09.01.2014

Colour Alike - 495 Maltanka.


Maltanka pochodzi z tej samej kolekcji Colour Alike co Drachetka [klik]. Ale ten lakier jest holograficzny i ma dużo przyjemniejszą konsystencje. Powiedziałabym, że jest idealna! Pędzelek gładko sunie po paznokciach, lakier jest średnio gesty i pięknie kryje już po jednej warstwie. Ja z przyzwyczajenia nałożyłam dwie cieńsze, ale jedna, nawet nie zbyt gruba w zupełności wystarcza. Czyż to nie wspaniale? W dodatku nadaje się do spempelków (pokażę Wam jutro). Pierwsza warstwa schnie migusiem. Druga nieco dłużej.
Kolor piękny, intensywny i mega błyszczący. Holograficzny efekt nie jest bardzo mocny i raczej rozproszony.
Na zdjęciach: 2 warstwy + baza (Sally Hansen Express Growth plus)



Maltanka comes from the same collection Colour Alike as Drachetka [click]. But this polish is holographis and has much nicer consistency. I'd say it is perfect! The brush goes so smoothly on the nails. The polish is medium thick and gives a great opacity with just one coat. I applied two just out of habbit. But one, not even very thick one is absolutely enough. Isn't that great? And it works well with stamps (I will show You tomorrow). 
The first coat dries super fast, the second one needs a bit more time. The colour is amazing, intensive and super shiny. The holographic effect is not very strong.
On photos: 2 coats + base coat (Sally Hansen Express Growth plus)



08.01.2014

Grudniowe zdobienia. December's nail art.


Oj, nie postarałam się w grudniu, a to taki fajny miesiąc na szaleństwa na paznokciach. Ale za to ze wszystkich trzech zdobień jestem szalenie zadowolona (chociaż te piaskowe paznokcie były wykonane dużo wcześniej). Popatrzcie.

Nope, I didn't do a good job in December and it is such a cool month to go bananas on the nails. But at least I am very happy with all those 3 I have shown You (though those sandy nail were done much earlier). Have a look.

Kiko, Golden Rose i stempelki.



I już koniec..

And that's already it...

Zużyte w grudniu. Finished in December.

Zużycia grudnia są tak malutkie, że nawet nie chciałam ich publikować... ewentualnie mogłam je połączyć ze styczniowymi. Ale wtedy byłoby za dużo pisania :p Opakowania małe, bo wszystko używane w rozjazdach.

This months emties are so tiny that I was thinking of skiping this post... or join it with January. But then I would have too much writing :p All the containers are small as I was using them in and between trips.



1. Poetica szampon i odżywka - po szamponie miałam łupież, nawet po tak małym opakowaniu. Odżywka za to była bardzo fajna. Nie kupię ponownie.
2. Avon Care Vitamin Moisture krem do twarzy - u mnie świetnie się spisywał jako balsam do ciała :) Chociaż do twarzy też używałam i wszystko było ok. Jest dosyć treściwy, mocno nawilżający i natłuszczający. Nie kupię ponownie, chyba że własnie jako wyjazdowy, mały nawilżacz ciała.
3. Avon Naturals krem do twarzy marchewka i słonecznik - ten za to do twarzy mi nie podpasował. Też zużyłam do ciała :) Ma przyjemny zapach i konsystencje. Nie kupię ponownie.
4. Avon Skin So Soft Signature Silk krem do rąk - długo się z nim męczyłam, bo używałam tylko podczas wizyty u rodziców. Zapach tej serii mi nie odpowiada, ale krem jest całkiem fajny. Dobrze nawilża dłonie. Mógłby szybciej się wchłaniać. Nie kupię ponownie.
5. Avon Anew E-Defence krem na noc - bardzo polubiłam ten krem i z chęcią kupię go ponownie. Dobrze nawilża, wygładza i nie uczula. [pełna recenzja]
6. Avon płyn do higieny intymnej w saszetce - świetna wielkość na wyjazdy :) Kiedyś używałam tylko tych płynów. Teraz wole Dove. Te saszetki kupię ponownie jeśli będą jeszcze dostępne.
7. Na koniec kilka próbek kremów i próbka wody Avon Instinct - ładny zapach, już mam rozpoczętą pełnowymiarową buteleczkę.

1. Poetica shampoo and conditioner - after the shampoo I had bad dandruff. Even this small tube was enough. But the conditioner was nice. Will not buy again.
2. Avon Care Vitamin Moisture face cream - for me it worked great as a body cream :) Though I have used it for the face as well and it was ok too. It is pretty rich, very moisturizing. I will not buy it again, unless I will need some small body cream.
3. Avon Naturals carrot and sunflower face cream - this one didn't work for me as a face cream, but for body it was ok. It smells nice and has a pleasant consistency. I will not buy it again.
4. Avon Skin So Soft Signature Silk hand cream - I was working on it for a long time, because I was using it only when I was visiting my parents. I dont like the scent of this line. The cream itself is nice, though it could absorb faster. I will not buy it again.
5. Avon Anew E-Defence night cream - I really like this cream and I will happily buy it again. It moistures well, smooths the skin and doesn't irritate. [full review]
6. Avon intimate wash in a sachet - great size for tripe :) I used to use only those gels, but now my favorite one is Dove. I will buy those sachets again though as they are really handy.
7. And last but not least some cream samples and a perfume Avon Instinct - nice fragrance and I already started to use a full size bottle.

Wszystko :) Mało, ale zawsze coś.

That's all :) Not much but always something.

07.01.2014

Colour Alike - 490 Drachetka


Jeden z nowszych lakierów Colour Alike. Pochodzi z kolekcji "W miastach - PZN". Od bardzo dawna szukam bardzo jasnego niebieskiego lakieru. To jeszcze nie to, tym bardziej, ze jest to taki szaro-niebieski odcień. Ale jest za to bardzo jaśniutki i ma uroczy delikatny shimmer. Szkoda, ze na paznokciach nie jest tak widoczny jak w buteleczce.
Co mi przeszkadza w tym lakierze, to konsystencja. Jest bardzo gęsta i jakoś nie mogę sobie z nią poradzić. Miejscami nakłada się za dużo lakieru co wygląda nieładnie. Ale za to przyzwoicie szybko schnie i niesamowicie błyszczy (z reszta jak wszystkie lakiery CA). Pędzelek wąski, okrągły, nie szczególnie długi. Tu tez mi się marzy, aby firma wprowadziła płaskie i nieco szersze pędzelki.
Na zdjęciach: 2 warstwy + baza (Sally Hasnen Express Growth plus)


One of the new polishes from Colour Alike from  city collection "W miastach - PZN". From a very long time I am looking for a very light blue polish. This is still not it since it is kinda grey-blue colour. But it is a nice and light shade and it has adorable tiny shimmer. Pity it is not as visible on the nails as it is on the photos. 
What bothers me in this polish is that the consistency is very thick and I dunno how to handle it. It can apply very thick and it doesn't look nice. But at least it dries fast and shines like hell (as all CA polishes). The brush is thin, round and not very long. I wish they launched flat and wider brushes.
Oh photos: 2 oats + base coat (Sally Hansen Express Growth plus) 


06.01.2014

Ados - Texture Effect 01

Ależ z niego piękniś...

What a beauty...


Ten lakier już pewnie wszyscy znają, ale u mnie pojawia się po raz pierwszy :p Nie ma to jak mieć ograniczony dostęp do lakierów. Kopiłam go na Allegro i pewnie zapłaciłam za niego więcej niż w drogerii, ale i tak jest wart każdej złotówki :)

This polish must be known to everyone already, but on my blog I am showing it for the first time :p There is nothing like a limited access to polishes. I got it on Allegro (like Ebay) and I probably payed more for it than in a drugstore, but it was worth every penny :) 


Maluje się nim niezwykle przyjemnie pomimo swojej piaskowej konsystencji. Te drobinki są bardzo małe i delikatne i jest ich całkiem sporo. Pierwsza warstwa kryje równomiernie i całkiem dobrze. Nadal widoczny jest paznokieć, ale jakby się uprzeć, to można tak zostawić. Druga warstwa daje pełne, równomierne krycie. Marzy mi się, aby każdy biały lakier tak ładnie malował :)
W buteleczce widać nieco perły, na paznokciach jest ona bardzo delikatna. Nadaje jedynie takiej miękkości.
Schniecie trochę długie, przyzwyczaiłam się, że piaski wysychają szybciej, ale nie jest najgorzej. Trwałości jeszcze nie znam. Dzisiaj malowałam paznokcie i nie mogłam dłużej czekać z opublikowaniem go :p Uwielbiam go!
Na zdjęciach: 2 warstwy + baza (Sally Hansen Maximum Growth plus)


It is super nice to use despite its sandy texture. Those particles are very tiny and delicate and there is quite lots o them. The first coat applies evenly and gives a nice opacity. You can still see the nail, but if You really want to You can leave it like that. The second coat gives full  and even opacity. I wish all white polishes were this opaque :)
In the bottle You can see some pearly finish. But on the nail it's very delicate. It just gives some softness to the polish.
The drying time is a bit long. I got used to fast drying sand polishes, but it could be worse. I cannot tell You about durability as I just applied it today and couldn't wait any longer to show You. I just love it!
On photos: 2 coats + base coat (Sally Hansen Maximum Growth plus)