Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

11.11.2014

Avon - SuperShock gel eyeliner.

Dziwna sprawa z tymi kredkami. Pojawiają się w katalogu, a potem znikają na kilka miesięcy. Chciałam Wam je pokazać już jakiś czas temu, ale nie mogłam ich się doszukać, wiec nie widziałam sensu, skoro i tak ich nie kupicie. Ale mam dobra wiadomość: kredki ponownie będą dostępne w katalogu 17 i 1, czyli w grudniu i na początku stycznia.

Weird thing with those eyeliners. They show up in a catalog and then disappear for moths. I wanted to show them to You a while back, but I couldn't find them, so I didn't see the point since You cannot buy them anyway. But I have a good news: they will be available again (at least in Poland) in catalog 17 and 1, which means in December and beginning of January.




Avon SuperShock żelowa kredka do oczu.

Opakowanie: kredki przychodzą w eleganckich, czarnych kartonikach. Sama kredka jest wykonana z takiego dziwnego tworzywa, które normalnie ostrzy się temperówka. Podoba mi się to, że końcówki pokazują kolor. U mnie stoją one wszystkie w pojemniku tymi końcówkami do góry, wiec od razu wiem jaki kolor wyciągam.
Konsystencja: wszystkie cztery kolory są bardzo miękkie, gładko suną po skórze. Zaraz po aplikacji można je lekko rozetrzeć, po paru minutach jakby zastygają. Pigmentacja bardzo dobra, szczególnie w przypadku czarnej.
Ponieważ kredki są bardzo miękkie to mogą sprawiać problemy przy ostrzeniu. Pomoże zostawienie ich na noc w lodowce, lub parę godzin w zamrażarce. Stwardnieją i nie będą się tak kruszyły.
Fajnie by było, gdyby były w formie kredek automatycznych.
Trwałość: bez bazy zaczynają się rozmazywać po około 2-3 godzinach. Jednak najbardziej trwała wydaje się być Raw Plum. 
Ja mam bardzo tłuste powieki i używam bazy nawet tylko pod kredkę, czy płynny liner. U mnie po prostu wszystko znika w ciągu dnia. Z baza kredki trzymają calutki dzień.


Raw Plum, Silver, Black, Savage

Avon SuperShock gel eyeliner.

The packaging: the come in an elegant, black boxes. The pencil itself is made of strange material that we have to sharpen with a standard pencil sharpener. I like that the ends have the colour of the liner. I keep the all upside down in a jar so that I can see which colour I take.
Consistency: all four colours are very soft and they apply smoothly. Right after application You can smudge them, but after few minutes they kinda dry. The pigmentation is really good especially the black one.
Since they are very soft they not the easiest to sharpen. It helps to put the in a fridge overnight, or in a freezer for a few hours. They will harden and wont crumble so much. I would be cool if they were automatic.
Durability: without any base they start to smudge after 2-3 hours. I think that Raw Plums lasts the longest.
I have really greasy eyelids and even if I wanna use just a pencil or eyeliner I use base. Otherwise everything gets messy during the day. With base they last all day long.



A teraz swatche/time for swatches:



Głęboka, intensywna czerń. Bardzo równomiernie się nakłada, przyjemnie rozciera. Wykończenie matowe. 

Deep, intensive black. It applies evenly, and looks good smudges. It has a matte finish.



Turkus, którego nie mogę oswoić... chyba się starzeję i takie kolory po prostu mi nie pasują :p
Równie miękka, mocno napigmentowana. Wykończenie matowe.

Turquoise that I just dunno how to handle... I must be getting old and those colours just don't fit me :p
Its equally soft, very pigmented. Matter finish.



Śliwka. Po prostu. Bardzo mi się kolor podoba. Na zdjęciu widzicie jakby grudki, to przez to że podczas robienia zdjęć było bardzo gorąco i kredki były super miękkie. Chociaż wydaje się być bardziej miękka od poprzednich. Lubię ją na równi z czarną. Wykończenie matowe.

Plum. Simple as that. I love the colour. On the photo it looks like lumps, its because while I was taking the photos it was super hot and the pencils were soft. Even though it seems to be a bit softer then the previous ones, maybe that's why it applies a bit uneven. I like it as much as the black one. Matte finish.




Mega połyskujące sreberko. Bardzo miękka, jakby woskowa. Świetnie się rozciera po nałożeniu. Wtedy tworzy taką połyskującą mgiełkę, rozświetla. Gdy zastygnie jest nie do ruszenia (tak jak pozostałe z resztą). Wykończenie metaliczne.

Super shiny silver. Very soft, kinda waxy. It is easy to blend after its applied. It creates sparkly mist on the skin, highlights. After its dry it untouchable (just as the other ones). Metallic finish.

W słońcu/In the sunlight:



Kiedyś już pisałam o kredkach SuperShock, o TU. Tamte kolory są już niedostępne niestety.

I was reviewing those SuperShock pencils some time ago HERE. Those colours are unavailable unfortunately.

***

Avon Corporate LogoProdukt został mi udostępniony do recenzji przez Avon.
This product was provided for a review by Avon.

34 komentarze:

  1. zastanawiałam się nad nimi juz jakis czas temu;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować, chociaż jedna :)

      Usuń
  2. Raw Plum podoba mi się najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Akurat na jesień taka śliwka :)

      Usuń
  3. bardzo podoba mi się ta turkusowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ładna jest, tylko ja się nie mogę przemoc co takich kolorów na powiekach.

      Usuń
  4. Ta turkusowa wydaje się być interesująca :D
    Pozdrawiam ;*

    ♥Miśka♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest :) Polecam, jeśli lubisz takie odcienie.
      Również pozdrawiam :)

      Usuń
  5. Śliwka świetna ale spotkałam się z opiniami że już je całkiem wycofali :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W katalogu 17 i 1 będzie, wiec chyba jeszcze nie ;)
      Jutro chyba zaczyna się katalog 16, wiec jest jeszcze 3 tygodnie czasu.

      Usuń
  6. No teraz to już na pewno je wezmę ;) Śliwkę na pewno i pewnie turkus :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę eis nie nie naczekałyśmy ;)
      Trzeba brać póki są.

      Usuń
    2. i najlepiej na zapas od razu ;)

      Usuń
  7. Savage to moja ulubiona ♥ używam jej na zmianę z Raw Plum a o czarnej zapomniałam już niemal całkowicie ;) świetne są!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raw Plum jest super. Czarna lubię lekko rozetrzeć pędzelkiem i używam zamiast płynnego eyelinera.

      Usuń
    2. a z recenzją mam tak samo jak Ty ;) kupiłam swoje w styczniu, zanim je oswoiłam to już były z dzwonkiem, ale całe szczęście wracają :)

      Usuń
    3. Dobrze, ze zdjęć nie wyrzuciłam, bo musiałabym od nowa robić ;)
      A one już tak ładnie nie wyglądają ostrzone :p

      Usuń
  8. Nigdy nie jestem zainteresowana kredkami, ale to dlatego, że zwykle trafiam na takie, którymi trzeba wręcz dźgać powiekę, żeby zostawiły na niej choć troszkę koloru.. Te jednak wydają się lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te są bardzo mięciutkie :) Nic nie musisz dźgać - suną po powiece i od razu jest kolor.

      Usuń
  9. Wyglądają świetnie, chyba się skuszę! :)

    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  10. jedyne co mnie do nich zraża to ostrzenie, jakoś wolę te wysuwane, zwłaszcza te diamentowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez wole wysuwane... dlatego gdyby te tak zrobili, bo byłyby idealne!

      Usuń
  11. Savage mi się podoba ale ogólnie rzadko sięgam po takie kolory ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wiele dobrego już o nich czytałam, to jeden z hitów blogosfery chociaż sama jeszcze nie próbowałam, jakoś nie przepadam za kredkami.

    OdpowiedzUsuń
  13. ja mam tą czarna kredke i jestem bardzo zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Sreberko wygląda niemal jak lustro, jest cudowne :)

    OdpowiedzUsuń
  15. I need the black and the silver one is my life! Great review.

    OdpowiedzUsuń
  16. o! czarna koniecznie musi do mnie znowu trafić ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. I have a few and they last really well on me (even though I have an oily lids :) )

    OdpowiedzUsuń