Czas na recenzje jakiejś maseczki, żebyście mogły odpocząć trochę
od lakierów. Te z serii Planet Spa Avonu są jednymi z moich ulubionych. Ciągle wracam do tej z minerałami z Morza Martwego [klik], wiec gdy pojawiła się nowa seria Sekrety Egiptu od razu zamówiłam maseczkę. Nie powstrzymało mnie nawet to, ze jest ona peel-off.
Time for some face mask review, so You can rest a bit from all the nail polishes. I like the ones from Planet Spa line from Avon and I keep coming back to my favourite one with Dead Sea Minerals [click]. So when a new line Egyptian Secrets came to catalogs I ordered this one. Even the fact that it is peel-off didn't stop me.
Avon Planet Spa maseczka do twarzy Sekrety Egiptu z ekstraktem z lilii wodnej.
Opakowanie: charakterystyczna dla Avonu tubka w bardzo intensywnym kolorze. Jest miękka, nieprześwitująca z wygodnym zamknięciem. Pod koniec trzeba będzie ja oczywiście rozciąć aby wydobyć resztki maseczki, ale to nie problem. Pojemność 75 ml.
Zapach dosyć intensywny, ale przyjemny. Nie jestem w stanie określić czym pachnie. Jest kwiatowy, ale nie duszący.
Konsystencja bardzo gęsta, kleista przez co maseczka staje się mniej wydajna. Na twarzy rozprowadza się równomiernie dosyć grubą warstwą. Potrzebuje około 20 minut do całkowitego zastygnięcia. Po tym czasie udaje się ją ściągnąć z twarzy w jednym kawałku. Ciężko ją natomiast zmyć z doni po użyciu.
Działanie: Zacznę od plusów :) Maseczka zauważalnie oczyszcza pory, co mi się podoba. Są wyraźnie zmniejszone i mniej widoczne. Oczywiście aby efekt się utrzymał należy jej używać regularnie. Twarz po ściągnięciu maski jest bardzo mila i gładka w dotyku. Wystarczy ja przemyć woda, aby usunąć resztki i nałożyć krem. Teraz trochę minusów. Jak dla mnie jest to maseczka oczyszczająco - depilująca. Oprócz niechcianych zanieczyszczę można łatwo pozbyć się wszelkich włosków z brwiami włącznie. Dlatego uważajcie przy nakładaniu jej w okolicach brwi i włosów. Depilacja murowana. Maseczka bardzo mocno zastyga i bardzo mocno "rwie" twarz przy ściąganiu. Dla mnie jest zdecydowanie za mocna i aż czasami boli.
Nie kupię ponownie. Wole mniej bolesne oczyszczanie.
Avon Planet Spa Egyptian Secrets Peel off mask with Water Lily extracts.
The packaging: characteristic for Avon tube in a very incentive colour. It is soft, not see-through with a nice cap. At the end I will have to cut it open to use everything to the last drop, but that's not a problem. Capacity 75 ml.Fragrance is quite intensive, but nice. It's hard to describe for me... kinda flowery, but not sickening.
Consistency is very thick and sticky what makes the mask less efficient. It applies with even, thick layer on the face and after it dries (it needs about 20 min for it) it peels-off on once piece. After use it is hard to wash from the hand though.
Result: let me start for the pluses :) It cleanses pores really nice and I rally like that. They are visibly smaller and less visible. Of course if You wanna keep that effect You have to use it regularly. After taking it off the face is so smooth and soft. All You need it wash it with some water to remove all the rest that's left and apply some cream. And now some minuses - for me its a cleansing - depilating mask. Using it You can remove the black spots, but also the little hair and eyebrows from Your face. So be very careful applying it near the hairline or eyebrows. Depilation guaranteed. It just dries so hard on the face that it "rips" and pulls the skin very hard. For me it is definitely too hard and sometimes it just hurts.
I will not buy it again. I prefer less painful cleaning masks.
Skład/Ingredients:
Aqua, Polyvinyl Alcohol, Alcohol Denat., Poloxamer 185, Parfum, Xanthan Gum, Methylparaben , Gossypium Herbaceum (Cotton) Seed Oil, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, BHT, Nymphaea Alba Flower Extract, Hibiscus Sabdariffa Flower Extract, CI 77891.





Nie znam, to chyba jakaś nowość.
OdpowiedzUsuńJedna z nowszych linii, ale jest just dostępna kilka katalogów.
UsuńMam tą maseczkę, fajnie pachnie ale zdecydowanie jest za mocna;(
OdpowiedzUsuńA mocniejsza od tej z sake??
OdpowiedzUsuńChyba cos podobnego. Ta z sake miałam chyba kilka lat temu. Pamiętam, ze tez rwała z twarzy co popadnie :p
UsuńMam delikatną cerę, a więc maseczki peel-off to nie moja bajka :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki typy peel-off :) Ta pewnie przypadłaby mi do gustu :)
OdpowiedzUsuńAż tak?! Ciekawa ta maska. Takiej peel-off jeszcze nie widziałam:]
OdpowiedzUsuńBardzo lubię peel off i będę ją jutro zamawiać :))
OdpowiedzUsuńO to ciekawa jestem jak będzie u Ciebie się spisywać :)
Usuńja lubię peel off kiedyś miałam jakąś właśnie z Avonu ; ) literówka wkradła Ci się w tytuł posta :)
OdpowiedzUsuńDzieki :) poprawione.
UsuńKupiłam na Allegro i dostałam nie dawno. Miałam ją dzisiaj wypróbować. Wiem już co mogę się po niej spodziewać. Post w dobrym momencie, może telepatycznie wiedziałaś co zrecenzować o_O . hi hi
OdpowiedzUsuńDobrze, że ostrzegłaś, żeby uważać na włoski.
No to działam. :*
Ale trafiłam :) To napisz mi jak u Ciebie się ze zrywaniem :p
Usuńooppsss, nie lubie takiej depilacji przy okazji, niestety wloski na buzi kazda ma mniejsze czy wieksze - buzia wrazliwa, bol niewyobrazalny ;/. Tzn domyslam sie bo ja na bolesna maseczke natrafilam wykonujac te z zelatyna i mlekiem... uuhh
UsuńNie było tak źle. Fakt, trudno się zmywało z palców. Mężuś zadzwonił w najmniej odpowiednim momencie, jak to on. Nie mogłam mówić za bardzo :D Kazałam zadzwonić później.
UsuńJak zdejmowałam tą maskę to raczej mnie trochę łaskotało i troszkę tylko kuło nie bolało. po 15 minutach zastygło.
Moj mnie rozśmiesza jak mam taka maseczkę, ze się śmiać nie mogę :p
UsuńA nie ciągnęła Ci tych wszystkich malutkich włosków na twarzy?
Generalnie wszystkie maseczki mnie ciągną. Nie wiem czy to tak musi być, czy tylko nie którzy tak mają.
UsuńTa również mnie ciągnęła. Ale mi się podoba, bo nie musiałam jej zmywać :) Zdjęłam, trochę wodą przetarłam, kremem posmarowałam i tyle :)
Mam w zapasach i nawet nie pamiętam że ona peel-off to chyba wyciągne z zapasów i wypróbuję jak u mnie się spisze :)
OdpowiedzUsuńUwielbiam maseczki z planet spa, ale tej akurat nie kupowałam sobie i raczej nie kupię - na wizażu ma słabe oceny :)
OdpowiedzUsuńNawet nie patrzyłam na wizaż. Widać nie jestem sama...
UsuńPomimo efektów ubocznych w postaci wyrwanych włosków ( chociaż czasem może się to przydać :D) to efekt oczyszczania i gładkości kusi :D
OdpowiedzUsuńo jak tak rwie i oczyszcza to muszę ją spróbować. Od dłuższego czasu się nad nią zastanawiałam, a teraz jest dobry moment, bo promocja jest za 9,99zł
OdpowiedzUsuńJeśli lubisz takie mocne to polecam :p
UsuńAle bym ją chętnie wyprobowala :D
OdpowiedzUsuńMoim zdaniem w ogóle nie jest za mocna
OdpowiedzUsuńPewnie dużo zależy od cery. Ja wole te zmywalne :)
Usuń