Sama stemple uwielbiam i nigdy nie mam ich dosyć. Dają bardzo dużo możliwości, trzeba tylko trochę potrenować. Popatrzcie, co można znaleźć na innych blogach.
I didn't publish and "recap" last time. This time I have a thematic one about stamps. I love stamps and I don't have enough of them. They give so much possibilities. You just have to train a bit. Have a look what girls on other blogs show.
Kilka szybkich wskazówek dla osób początkujących:
- ważne są dobre płytki, dobry stempel i dobrze napigmentowane lakiery
- do ściągania lakieru z płytki świetnie sprawdza się stara karta kredytowa (lub podobna)
- odrobina cierpliwości i trochę więcej czasu
- nie poddawać się! Jeśli macie powyższe rzeczy tu musi się udać.
Jeśli macie jakieś pytania to piszcie śmiało. Pomogę, na tyle, na ile bede potrafiła.
A few hints for beginners:
- You need good plates, good stamper and a well pigmented nail polishes.
- old credit card (or something similar) does a great job as a scraper
- a little bit of patience and a bit more time
- do not give up! If You have everything above it has to work.
If You have any question just email me. I will help as much I can.


I kilka moich własnych:
And some of my own:




To moja ulubiona metoda zdobienia pazurków :D
OdpowiedzUsuńteż lubię :3 ostatnio też pokochałam chińskie stemple, można coś u mnie znaleźć z nimi :) poluję na płytki z wzorkami na cały paznokieć :)
OdpowiedzUsuńTez mam kilka Chińskich i niektóre sa naprawdę dobre. Ale niektóre sa bardzo płytkie i nie chcą sie ładnie odbijać.
Usuńdokładnie to samo mam :) plus dopiero się uczę, jest zupełnie inaczej niż z tymi z płytek, bo je nakładam już tak jakby "suche" a te chińskie mi się jeszcze rozciapują :D
UsuńStemple to jest to! Zdecydowanie mój konik :-D Tylko raz trafiłam na płytkę, która do niczego się nie nadawała... Natomiast mam świetny stempel, każdy, nawet najbardziej misterny wzór potrafi świetnie przenieść na paznokieć. Nawet z pozornie kiepskiej płytki :-)
OdpowiedzUsuńNie wiedziałam jak ważny jest dobry stempel, aż nie kupiłam tego wielkiego miękkiego....
UsuńNaprawdę jest różnica :)
A to ze Ty lubić stemple to wiem :p podziwiam za każdym razem.
Dziękuję :-)
UsuńJa miękkim zupełnie nie potrafię się posługiwać, pobiera mi tylko duże i baaaardzo głęboko wyryte wzory (np. MoYou London). Bardziej misterne zupełnie nie chcą się pobierać z płytki (np. chińskie seria W) Poza tym wszystko jest na nim jakieś takie zdeformowane...
Prześliczne <3 Bardzo lubię u kogoś, ale sama jeszcze nie rozgryzłam, jak to zrobić, żeby w miarę wyglądało (no cóż, ja nawet stempelki potrafię zepsuć ;p)...
OdpowiedzUsuńMi to jakoś niespecjalnie wychodzi;/ Mam wrażenie, że to wina za krótkich paznokci.
OdpowiedzUsuńStempelki z kotkiem <3
OdpowiedzUsuńszkoda, że ja nie mam takich dobrych stempli:( moje są do d**y
OdpowiedzUsuńLubię tę serię, dzięki niej odkrywam nowe blogi i czerpię wiele inspiracji :D
OdpowiedzUsuńna piasku jeszcze nie próbowałam :D
OdpowiedzUsuńMi to osobiście nie wychodzi, ale bardzo mi się to podoba. :)
OdpowiedzUsuńChyba lepiej jednak zainwestować w coś lepszego.