Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

30.09.2013

Ebay rulez!!


W sumie tytuł mówi sam za siebie :) Odkąd B. użyczył mi swojego konta na Ebay'u moje pudełko z pierdółkami do paznokci sukcesywnie się zapełnia. Potrafię spędzić pól dnia na portalu, szperać i wyszukiwać co ciekawsze kąski... najlepiej w licytacji od 1 centa :p.

The title of this post says it all :) since B. allowed me to use his account for shopping on Ebay my box with nail bits&pieces is filling up. I can speck half of my day searching for little treasures... preferably with biding starting from 1 cent :p.

I oto co mi przyniósł listonosz w przeciągu 2-3 miesięcy (2 przesyłki są jeszcze w drodze ale nie mogłam już dłużej czkać, aby Wam te cuda pokazać).

And this is what my postman brought me in the last 2-3 months (2 parcels are still on a way, but I couldn't wait any longer those show You all the goodies).



Folie transferowe - rożne kolory. Najbardziej podobają mi się te 3 ostatnie. Jedna z nich mam własnie na paznokciach i czuje ze ten metr szybko mi się skończy ;)

Transfer foil - different colors. I like last 3 the most. One of them I have on my nails right now and I have a feeling that the meter will be gone very fast ;)


Ćwieki - paczuszki liczą ponad 1000 sztuk i kosztują około dolara :) z darmową wysyłką. Raj na ziemi!

Studs - the bags hold over a 1000 pieces and cost around 1 dollar :) with free delivery. Paradise!


Ale z tych jestem najbardziej zadowolona. Niesamowite są. Czarno-białe pokazywałam już na paznokciach o TU.

But those are my favourite. They are just amazing. The black and white ones I was showing You on my nails HERE.


I na koniec skórki/naklejki... jakkolwiek to się nazywa. Zamówiłam 3 rożne. Jeden już użyłam i pokażę niedługo. Trzecie jeszcze nie dotarły.

And last but not least nail skins/stickers... whatever the name is. I ordered 3 different ones. One I already used and I will show You soon. The third one didn't arrive yet.

I to wszystko. Ale już mam na oku kilka nowych rzeczy :)
That's it. But I already spotted some new stuff :)

29.09.2013

Avon - On Point Blue.


Uwielbiam granatowe lakiery. Chociaż ten można by zaliczyć do niebieskich, to jest to dosyć ciemny niebieski. Bardzo ładny i błyszczący, bez zbędnych drobinek. I cale szczęście należy do tych mniej problematycznych Avonowych lakierów. 

I love navy blue polishes. And though this one is more from blue family, it is a pretty dark blue. Very pretty and shiny, without any extra bling. And I am so glad it is one of the less problematic  Avon polishes.


Malowanie nie należy do ciężkich. Konsystencja z tych rzadszych i pierwsza warstwa smuży strasznie, ale już druga daje piękny, równomierny kolor. Schnie szybko i nie potrzebuje top coatu aby błyszczeć. Pędzelek plaski i równo ścięty.
Na zdjęciu: 2 warstwy + baza (Joko ceramiczny nano utwardzacz)

Applying is not hard. Consistency rather runny and the first coat smudges terribly, but the second gives a nice and even colour. It dries fast and doesn't need a top coat to shine. The brush is flat and nicely cut.
On photos: 2 coats + base coat (Joko ceramic hardener)


28.09.2013

Kiko Magenta po raz trzeci. Kiko Magenta for the third time.



Wczoraj pokazywałam Wam malowane kwiatki na paskowym Kiko. Trochę wyblakły po kilku dniach, a nie chciałam jeszcze ich zmywać, wiec je wypełniłam tą samą srebrną farbką i dodałam różowe środki inną farbką akrylową.

I was showing You yesterday flowers that I have painted on the sand Kiko polish. They faded away a bit after a few days, but I still didn't wanna remove them, so I filled them up with the same silver acrylic paint and added some pink dots n the middle with another paint.




Zupełnie nie jesienne paznokcie :p

A completely not fall nails :p



Na koniec dodałam matujący top coat, ale w tej wersji już mi się tak nie podobają...

In the end I added some matte top coat, but I don't like this version that much...



27.09.2013

Bez stempelków tym razem... No stamps this time...

Odłożyłam (na chwilę) stemple i sięgnęłam po farbki akrylowe. Zauważyłam, że te świetnie trzymają się na piaskowych lakierach i nie zmywają tak szybko. Wiadomo, że bez top coatu nie ma co liczyć na mega trwałość farb, ale na piaskowych nierównościach wzorki wyglądają świetnie minimum 2 dni. Potem oczywiście się ścierają, ale mimo to są nadal widoczne.

I put away (for a bit) my stamping plates and I took acrylic paints out. I noticed that they really last long on top of sand polishes and they do not wash away fast. Of course without a top coat they are not super long lasting, but still the sandy texture they look great for at least 2 days. They the start to fade a bit, but are still visible.



Tu baza jest Kiko Sugar Mat 633 Magenta. Do tego srebrna farbka i cienki pędzelek. I właściwie to wszystko. Całość bez top coatu, aby zachować piaskowy efekt. 

The base here is Kiko Sugar Mat 633 Magenta. I also used a silver acrylic paint and a thin brush. And thats basically it. I didn't use any top coat to keep the sandy effect.



I na koniec słowo o trwałości lakieru Kiko. Dzisiaj mija 4 dzień odkąd pomalowałam nim paznokcie (bez top coatu) i jedynie końcówki są delikatnie pościerane. Oczywiście wykonuje wszelkie prace domowe, a do zmywania naczyń nie używam rękawiczek. Jestem z tego lakieru mega zadowolona!

And let me just mention about the Kiko durability. Today is the fourth day that I have it on my nails (no top coat) and there is just a slight tip wear visible. Of course I use my hands for normal house work and I don't use gloves for dishwashing.  I am super happy with this polish!




26.09.2013

Kiko - Sugar Mat 633 Magenta


To już ostatni cukrowy lakier Kiko w mojej kolekcji. Marzył mi się jeszcze granat, ale ktoś mi go sprzątnął sprzed nosa i podczas składania zamówienia nie było już ani jednej buteleczki.

This is the last sugary Kiko polish in my stash. I wanted a navy blue as well, but someone grabbed it before me and when I was placing order not a single bottle was available.


Ten róż jest śliczny. Mam zresztą takich odcieni całkiem sporo ;). Piaskowych drobinek jest odpowiednio dużo i daje przyjemną chropowatą powierzchnię. Jednak najbardziej zauroczyła mnie konsystencja. Przy jednej warstwie od razu daje świetny efekt i pełne krycie. Jest bardzo "miękki" i bardzo napigmentowany. Nałożyłam jednak dwie warstwy, tak w razie czego. Schnięcie bardzo dobre. Pędzelek mógłby być zaokrąglony, aby łatwiej się malowało przy skorkach, ale nie jest najgorszy. 
Na zdjęciach: 2 warstwy + baza (Joko ceramiczny nano utwardzacz)


This pink is gorgeous. I have this kind of pink shades quite a bit ;). It has enough of those sandy bits and it gives a nice rough feeling on the nails. But I was amazed the most by the consistency of this polish. With just one coat it gives a great opacity. It is very "soft" and very pigmented. I still applied two coats... just in case. It dries pretty fast. Just the tip of the brush could be a bit round. Applying polish near the cuticles would be easier.
On photos: 2 coats + base coat (Joko ceramic hardener)



Gliss Kur - Oil Nutritive szampon.

Szampon ma się już ku końcowi. Nie jest to moja pierwsza butla, wiec i tak dokładnie wiem co bym o nim napisała. A że blog zalały ostatnio lakiery, to szampon musiał poczekać. Zanim się pozbędę pustej butelki, napiszę o nim nieco więcej.

The shampoo is almost over. It is not my first bottle, so I know exactly what I wanna write about it. But since the blog was flooded by nail polishes lately, it had to wait. Now I wanna say something more about it before I get rid of the bottle.


Schwarzkopf, Gliss Kur Oil Nutritive, Szampon do włosów ze skłonnością do rozdwajania


"Połysk i zapobieganie rozdwajaniu się końcówek

Pielęgnacja aż po same końce: 

SZAMPON OIL NUTRITIVE redukuje rozdwajanie się końcówek aż do 85%. Dłuższe, skłonne do rozdwajania się włosy zyskują zdrowy połysk.

Wyjątkowa formuła, zapobiegająca rozdwajaniu się końcówek włosów, zawiera 7 regenerujących olejków. Chroni włosy po same końce i zapewnia im zdrowy połysk. Formuła z kompleksem płynnej keratyny, składnikiem identycznym z występującym w strukturze włosa, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni."



Opakowanie: duża, przezroczysta butla z miękkiego plastiku. Plusem jest to, ż  pod koniec można ja postawić do góry nogami i stoi dosyć stabilnie. Zamkniecie wygodnie, nie lamie paznokci. Pojemność 400 ml. Nie pamiętam  czy kiedykolwiek widziałam mniejsze wersje. 
Zapach bardzo przyjemny, słodkawy. Nie wiem czy to jakiś miód, czy wanilia i owoce. Mi się bardzo podoba. To chyba najlepszy zapach ze wszystkich szamponów Gliss Kur.
Konsystencja trochę za rzadka. Może larwo wylać się z dłoni, trzeba wiec uważać i szybko nałożyć na włosy
Działanie: szampon ma myć, nie plątać włosów, nie powodować łupieżu i nie wysuszać. I ten szampon to wszystko robi. Świetnie się pieni, dobrze myje. Po spłukaniu włosy nie są ani splatane, ani wysuszone. Wydaja się być nawilżone i wygładzone. Wydaje mi się, że przy cienkich, przetłuszczających się włosach może powodować szybsze przetłuszczanie, gdyż jest dosyć odżywczy. U mnie nie jest to widoczne, ale ja i tak myje włosy codziennie. No i najważniejsze - nie powoduje łupieżu :)
Kupię ponownie. To już moja 3 lub 4 butla i na pewno nie ostatnia.




  • Schwarzkopf Gliss Kur Oil Nutritive Shampoo for longer nails prone to split-ends.
The packaging: large, see-through bottle made of soft plastic. Good thing is that it can quite comfortably stand upside down. The cap is also good and doesn't break the nails. Capacity 400 ml. I cannot remember if I even saw a smaller version of it.
Fragrance: very pleasant, little sweet. I dunno if it is some kind of honey or vanilla and fruits .. I like it. And it is probably the best fragrance among all Gliss Kur shampoos.
Consistency is a bit too runny. It can easily drip from the hand. You have to be careful and apply it on the hair fast.
Result: for me a shampoo has to wash, cannot tangle, cause dandruff or dry the hair. And this one does it all. It washes my hair very well. After rinsing they are not messy, tangle or dry. They seem to me moisture and smooth. I think that for thin and greasy hair it can be too rich and can make them greasy even faster. I didn't notice that on me, but I wash my hair every day anyway. And the most important - it does not leave me with dandruff :)
I will buy again. This must be my 3rd or 4th bottle already and definitely not the last one.

Skład/Ingredients:

25.09.2013

Oriflame - Pure Skin scrub i maseczka. Clarifying scrub and purifying mask.

Nareszcie spadł deszcz! Już mi bokami wychodzi gorąco  Az do poniedziałku było u mnie ponad 30 stopni, a deszczu nie widziałam chyba od kwietnia. Od razu lepiej się oddycha i powietrze zrobiło się rześkie. Uwielbiam jesień! :D
Ale ja nie o jesieni dzisiaj, ale o zestawie do mordziatki Oriflame.

It's finally raining! I was so sick of the heat. Until monday we had here over 30 degrees C. and I haven't seen the rain probably since April. Finally some fresh air to breath with and it got so nice and coo. I love Autumn! :D
But I was gonna write about an Oriflame set for the facey, not about about autumn.


Oriflame Oczyszczający scrub i maseczka Pure Skin

"Dwuetapowy system oczyszczający skórę, który pomaga zminimalizować istniejące wypryski oraz zapobiega powstawaniu wągrów i niedoskonałości. "

Opakowanie to podwójna saszetka zawierająca 6 ml peelingu i 6 ml maseczki. Dla mnie to wielkość podróżna, gdyż starcza na zaledwie dwa użycia. Ale przynajmniej nie zajmuje dużo miejsca :)
Zapach: oba produkty maja zapach apteczny, dosyć charakterystyczny dla kosmetyków przeciwtrądzikowych. Nie jest mocny, czy drażniący wiec tu plus.
Konsystencja: Peeling jest dosyć rzadki przez co nie jest mocny. Mimo, iż zawiera całkiem sporo, rożnej wielkości ścierających drobinek. Przyjemnie masuje twarz i dobrze się spłukuje. 



Maseczka jest za to gęsta o konsystencji musu. Dobrze się rozprowadza i szybko zastyga na twarzy. Nie tworzy jednak pękającej i kruszącej się skorupy. Pozostaje elastyczna.
Działanie: Peeling spełnia swoje zadanie, chociaż ja wolałabym aby był gęstszy. Po spłukaniu twarzy woda skora jest miękka, oczyszczona i świeża. Nie podrażnia, choć może nieco ściągać.
Po zmyciu maseczki z twarzy zauważyłam bardziej oczyszczone i zwężone pory. Szczególnie na nosie, gdzie walczę z nimi od lat. Skóra jest tez zmatowiona, tak jak obiecuje producent. Jednak ani oczyszczone pory, ani mat nie utrzymuje się długo. Dodatkowo podczas wysychania maseczka chłodzi skórę.
Po dwukrotnym użyciu zestawu efekt jest dobry, ale krótkotrwały. Z resztą u mnie mat nigdy nie utrzymuje się długo, wiec i tu nie oczekuję cudów.
Nie kupie ponownie. Zestaw jest przyjemny, ale większego wrażenia na mnie nie wywarł. Peeling jest za slaby dla mnie. Maseczka jest fajna i ja bym kupiła jeśli jest w tubce.




Oriflame Pure Skin 1 Clarifying Scrub 2 Purifying Mask


"Two step purifying system that reduces existing outbreaks and helps stop blackheads and blemishes before they start."


The packaging: a double sachet with 6 ml of peeling and 6 ml of mask  For me its a good travel size as it lasts for only two times. But at least it doesn't take much space :)

Fragrance: both products smell a bit like pharmacy. Its quite characteristic for anti-acne products, not too strong or irritating, which is a big plus.
Consistency: Peeling is quite runny and because of that it is not too intensive. Though it contains different sizes of scrubbing bits. It nicely massages the skin and rinses well.
The mask is very though though and has a mousse consistency. It spreads nicely and dries pretty fast like a clay mask, but it not to a hard cracking shell. It stays elastic.



Result: The peeling does it´s job, though Id like it to be thicker. After rinsing the face is soft, clean and fresh. It doesn't irritate but it can leave the skin a bit tight.

After the face mask is washed off I noticed that my pores are cleaner and smaller. Especially on my nose where I am fighting with the for years. The skin is mattified as the producer promises. But the effect of clean pores and mate skin doesn't last long. The mask also gives a cooling effect while its drying.
After I used the mask twice I can say that the effect is good, but short. I am not expecting miracles here as matte face doesn't stay long with me no matter what I do.
I will not buy again. It is a nice set, but I wasn't super impressed. The peeling is far too gentle for me. I liked the mask and I would buy it if it was in a normal tube.

Skład/Ingredients:
AQUA, KAOLIN, CETYL ALCOHOL, SODIUM METHYL COCOYL TAURATE, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE, C12-13 ALKYL LACTATE, GLYCERIN, PPG-5-LAURETH-5, STEARIC ACID, BENTONITE, DIMETHICONE, POLYETHYLENE, XANTHAN GUM, SODIUM CHLORIDE, GLYCERYL STEARATE, PEG-100 STEARATE, TRIDECETH-9, PEG-5 ETHYLHEXANOATE, ORYZA SATIVA CERA, PHENOXYETHANOL, PARFUM, IMIDAZOLIDINYL UREA, AMMONIUM ACRYLOYLDIMETHYLTAURATE/ VP COPOLYMER, METHYLPARABEN, SALICYLIC ACID, PROPYLPARABEN, DISODIUM EDTA, MENTHOL, UNDECYLENOYL GLYCINE, SODIUM HYDROXIDE, ETHYLPARABEN, CI 77891, CI 42090, CI 17200

22.09.2013

Yes Love - Speckled Effect B-17


Przedostatni piegowaty lakier Yes Love. Ten niestety nie ma tak przyjemnej konsystencji jak poprzednie. Jest dosyć rzadki, bardzo słabo kryje, ale przynajmniej szybko schnie. Kolor to bardzo jasny szary ze sporą ilością czarnego brokatu i większych piegów. 

This is the second last speckled polish from Yes Love. This one is not as nice as previous ones. It is pretty runny and is not very opaque, but at least it dries fast. The colour is a very light grey with quite a bit of black glitter and bigger hexagon spots.




Na zdjęciach widzicie trzy warstwy. Przydałaby się i czwarta, bo nadal widać białe końcówki paznokci, a tam gdzie jest więcej brokatu wygląda grubiej i jakoś glutowato. 
Na zdjęciach: 2 warstwy + baza (Essence peel-off base coat)

On the photos You can see 3 coats. But I think it would need a fourth one too as You can still see the white tips of my nails. And in places where there is more glitter it looks thick and bumpy.
On photos: 2 coats + base coat (Essence peel-off base coat) 


A tu lakier przy jednej, dwóch i trzech warstwach. Oraz jedna warstwa na szarym, kremowym lakierze. I w tej wersji podoba mi się najbardziej. Może spróbuję go jeszcze na białym lakierze...

Here is a polish in one, two and three coats. And also one coat on a grey creme polish. And this version I like the most. Maybe I'll try it on top of a white polish...


21.09.2013

Oriflame - Nail Boost preparat stymulujący wzrost paznokci. Advanced growth reviver.

Mała przerwa w postach lakierowych. Te z Was, które tak jak ja, lubią lakiery do paznokci i częste zmiany kolorów wiedzą, jak ważne jest odpowiednie odżywianie, nawilżanie i ochrona paznokci. Dlatego dzisiaj będzie o tym, co ostatnio pomaga mi utrzymać paznokcie dobrej formie pomiędzy malowaniami.

A little break in nail polish posts. Those of You, that like nail polishes and changing nail colour as much as me know, how important is nourishing, moisturizing and protecting Your nails. Do today I wanna tell You about one product that helps me lately keeping my nails in good shape. 


Oriflame Nail Boost Advanced preparat stymulujący wzrost paznokci.

"Podaruj swoim paznokciom to, co dla nich najlepsze. Zaawansowana formuła wzbogacona ekstraktami z kiwi i żywicy elemi oraz unikalną mieszanką witamin A, C i E, które stymulują wzrastanie paznokci i odżywiają kruche i wysuszone płytki paznokciowe. "

Opakowanie: ładna, szklana buteleczka z wygodną nakrętką, która robi "klik" przy zakręcaniu. Pędzelek jest miękki i plaski. Wykonanie solidne. Pojemność 7 ml.
Konsystencja: odżywka ma konsystencje żelu/żelowej oliwki, choć tłusta wcale nie jest. W tym żelu zatopione są male białe kuleczki, które nie wiem co maja robić, ale przy nakładaniu na paznokcie pękają i znikają. Preparat całkowicie wchłania się w płytkę paznokcia nie pozostawiając żadnej wyczuwalnej warstwy. Wydajność nie powalająca. Przy gęstej konsystencji i tak malej pojemności szybko ubywa.


Zapach: chemiczny, ale nie intensywny. 
Działanie: Odżywka ma za zadanie przyspieszyć wzrost paznokci i je wzmocnić. O ile nie zależy mi na szybkim wzroście, bo nie lubię piłować paznokci, to bardzo zależało mi na ich wzmocnieniu, ponieważ gdy tylko trochę podrosną, zaczynają się rozdwajać. 
Odżywki używam pomiędzy malowaniami: wieczorem zmywam lakier, myję dłonie wodą z mydłem, nakładam odżywkę, wmasowuję ją w paznokcie i idę spać. Rano ponownie nakładam odżywkę i wmasowuje ją w paznokcie oraz skórki. Po południu maluje paznokcie lakierem. I tak 2-3 razy w tygodniu. Stosując ja w ten sposób zauważyłam, że paznokcie są dużo mocniejsze i praktycznie przestały się rozdwajać! Żadna inna odżywka tego nie potrafiła zrobić. Rosną też chyba szybciej, bo muszę je częściej skracać. Robią się tak długie, że mi przeszkadzają. 
Paznokcie nie lamia się, co czasami też się zdarzało, szczególnie na rogach. Ogólnie są mocne i dużo zdrowsze. Jestem zachwycona. 
Kupię ponownie. Co więcej będę ja kupowała tak długo, jak długo będzie w sprzedaży  Jeszcze nie trafiłam na lepsza odżywkę.

Oriflame Nail Boost Advanced Growth Reviver

"Give your nails the ultimate growth boost. This advanced formula is enriched with kiwi and elemi extract and a unique blend of vitamins A, C and E to help stimulate nail growth and nourish dry, brittle nails."

The packaging:  nice, glass bottle with a comfortable handle that does "click" while closing. The brush is soft and flat. It is made very solid. Capacity 7 ml.
Consistency:  it has a gel/gel oil consistency, though it is not greasy at all. And in this gel we have little white pearls that I dunno what they are supposed to do, but while applying the product on nails they burst and disappear  It absorbs to the nail completely leaving no residue or greasy layer. The efficiency is not the best. With this thick consistency and a small capacity it running out pretty fast.
Fragrance: artificial but not intensive.
Result: This conditioner is supposed to boost nail growth make them stronger. As much as I don't care about my nails growing faster, 'cause I don't like to file them, I do care about making them stronger. They tend to split as soon as they grow a bit longer.
How do I use it? I apply it between colour polishes. In the evening I remove my old nail polish, wash hands with soap and water, apply the conditioner, massage and I go to sleep. In the morning I apply it again, massage into nails and skin around. In the afternoon I polish my nails with colour lacquer  I repeat this process 2-3 time a week. After using it like this I noticed that my nails got much stronger and they basically stopped splitting! No other conditioner could do that before. They do grow faster as well and I have to file them more often. They get so long that they simply bother me.
They also don't break, which sometimes could happen to me especially in the corners. Generally they are much healthier and tougher. I am amazed!
I will buy again. Whats more, I will keep buying it as long as it's on sale.


Skład/Ingredients:
AQUA, PROPYLENE GLYCOL, GLYCERIN, TRISODIUM PHOSPHATE, METHYL GLUCETH-20, CARBOMER, SORBITOL, PEG-40 HYDROGENATED CASTOR OIL, PHENOXYETHANOL, MANNITOL, ASCORBYL METHYLSILANOL PECTINATE, BENZOPHENONE-4, PANTHENOL, CELLULOSE, PARFUM, METHYLPARABEN, PROPYLPARABEN, ETHYLPARABEN, 2-BROMO-2-NITROPROPANE-1, 3-DIOL, CALCIUM PANTOTHENATE, SODIUM CHLORIDE, WHEAT AMINO ACIDS, TOCOPHERYL ACETATE, ACTINIDIA CHINENSIS FRUIT EXTRACT, RETINYL PALMITATE, ALCOHOL DENAT., ASCORBYL PALMITATE, HYDROXYPROPYL METHYLCELLULOSE, CANARIUM LUZONICUM GUM NONVOLATILES, EDTA, POTASSIUM SORBATE, MAGNESIUM ASCORBYL PHOSPHATE, CI 19140, CI 42090

Jaka jest Wasza ulubiona odżywka?
What's Your favourite conditioner?

20.09.2013

Montagne Jeunesse - Mud Pac maseczka odstresowująca. Anti - stress mud masque.


Gdyby nie to, że otrzymałam tą maseczkę od France30, to pewnie w życiu bym jej nie przetestowała. Sam wygląd saszetki mnie do niej zniechęca. Mocne kolory, pani z dziwnym czymś na oczach, całość przeładowana kolorowymi napisami... co za dużo to niezdrowo :p
Ale że lubię wszelkie maseczki glinkowe, to i ją spróbowałam.

I would never try this mask if I didn't receive it from France30. Just the way the mask looks makes me not wanna buy it. Vivid colours, a woman with some strange stuff on her eyes, and lots of colorful inscriptions... it's just too much for me.
But since I like all mud masks I have tried this one as well.

Montagne Jeunesse Odstresowująca maseczka z błotem z Morza Martwego.


Opakowanie: saszetka o pojemności 20 g. Taka ilość spokojnie wystarcza na 3-krotne użycie, lub jeśli jesteśmy mocno oszczędni to i na 4 razy. Ja oczywiście wole tubki, wiec sama saszetka jest dla mnie mało wygodna.
Konsystencja bardzo gęsta kremowa, gładka. Przyjemnie rozprowadza się na skórze. I jak na glinkę przystało zastyga na twarzy, że aż się kruszy. Przy czym wysycha dosyć szybko. Ja ją zmywam pod prysznicem wiec tu problemow większych nie sprawia.



Zapach: naczytałam się że pachnie jak środki czystości itp... a mi ona pachnie lawendą :) I to taką przyjemną lawendą, trochę słodką, nie mocną i duszącą. Bardzo mi się zapach spodobał. Dla mnie jest przyjemny i relaksujący.
Działanie: największym plusem maseczki jest to, że świetnie wyrównuje koloryt. Buzia jest po niej uspokojona, wygląda świeżo, a zaczerwienienia rozjaśnione. Dodatkowo oczyszcza pory i co ważne, nie ściąga skory, ani jej nie wysusza. Bardzo mi się spodobało jej działanie.
Kupię ponownie jeśli na nią trafię


Montagne Jeunesse Dead Sea Anti - Stress Mud Masque


The packaging: a sachet with 20 g capacity. It is enough to use it 3 times, or if You use it carefully even four times. I prefer tubes, so the sachet itself is not the best solution for me.
Consistency is very thick, creamy and smooth. It is a pleasure to spread it on a face. And since it is a clay mask it dries on the face util it cracks. And it does dry pretty fast. I was it off under the shower and there is no problem removing it.
Fragrance: I read that to some of You it smells like cleaning products... and for me it smells like lavender :) And it's a nice, sweet lavender, not a harsh one. I really like that scent. For me it is very pleasant and relaxing.
Result: The biggest advantage of this mask is that it evens out the skin. Face is so calm after this mask. all the redness are less visible and it looks very fresh. Also it does clean pores and whats important doesn't leave the skin tight or dry. I like the overall results.
I will buy again if I see it.


Skład/Ingredients:

19.09.2013

Kiko Sugar Mat 632 True Red + Pueen 22


To było do przewidzenia, prawda? :p Musze przestać na jakiś czas stemplować, bo robi się monotematycznie. 

It was easy to predict, right? :p I have to stop stamping for a while, 'cause it is getting very mono thematic.


Bazą jest oczywiście czerwony piasek Kiko Sugar Mat 632 True Red. Do stempelków użyłam czarnego lakiery Andreia 19. Jest trochę lepszy od Cliché Gotico, którego używałam do tej pory, ale to jeszcze nie to. Za miesiąc będę w PL, to nabędę polecany Golden Rose. 
Różyczkowy wzór pochodzi z płytki Pueen 22 (widzicie, o ile za mały jest na kciuka?). Nie dodawałam top coatu, aby zachować efekt matu i piasku.



The base is a red sandy polish Kiko Sugar Mat 632 True Red. For stamp I used black polish Anreia 19. It is a bit better than Cliché Gotico, that I have been using so far, but it is still not it. I will be in PL in a month, so I'll buy recommended Golden Rose.
The roses are from Pueen 22 stamping plate (can You see how far too small it is for my thumb?). I didn't add any top coat to keep the mate and sandy effect.


I jeszcze sierściuch, który zawsze musi asystować przy robieniu zdjęć.

And a fur, that always has to assist while taking photos.