Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

28.02.2013

Catrice "Candy Shock" (zapowiedz/preview)


Oto nowości od Catrice - limitowana kolekcja Candy Shock.
Kolory lekkie i wiosenne :) Skusicie się na coś?

Here are some new products from Catrice. A limited edition Candy Shock.
Light and spring colours :) Gonna get something?


Lip peeling2,99 €*

Lip balm stick3,99 €*
C01 Bring Me Peach 
C02 Sugar Shock.

Multi colour blush4,49 €*
C01 Sugar Shock.


Multi colour highlighter4,49 €*
C01 Vanilla Love


Nail sugar pearls 2,99 €*
C01 Cotton Candy
C02 Sugar Shock

Soft baked eye shadows3,79 €*
C01 I Scream: Ice Cream!, 
C02 Play It Blue, 
C03 Bring Me Peach 
C04 It’s Honey Money


Soft nail laquer2,49 €*
C01 I Scream: Ice Cream!, 
C02 Play It Blue, 
C03 Bring Me Peach 
C04 Vanilla Love

Kolekcja trafi do sprzedaży w kwietniu 2013.
This collection will be in stores in april 2013.

*cena sugerowana/suggested rtail price


Avon - Planet Spa masełko do ciała z kwiatem pomarańczy.

Co jak co, ale masełka do ciała Avon robi bardzo dobre. Używałam różnych wersji i każde dobrze pielęgnuje i nawilża skore. Są treściwe, geste i maja ładne zapachy, które jednym pasują... a innym nie :p 
Oliwkowe masło do ciała to chyba moje ulubione. Przez lata zużyłam kilka słoiczków, wiec gdy pojawiła się wersja z kwiatem pomarańczy, byłam ciekawa, czy mu dorówna. 



You can say what You want, but Avon produces really nice body butter. I was trying all kinds of versions and all of them take a good care of the skin and leave it moisture. They are thick and rich and have nice scents that some of You like... and some don't :p
The olive body butter is probably my favourite. Through the years I used quite a few jars, so when a version wit orange blossom showed up I was curious if it is gonna keep up with the original one.



Avon Planet Spa Nawilżające masło do ciała ze śródziemnomorską oliwą z oliwek i kwiatem pomarańczy.

"Kremowe masło do ciała zapewni skórze jedwabistą miękkość, gładkość oraz 24-godzinne nawilżenie. Kosmetyk przynosi natychmiastowe ukojenie nawet bardzo suchej skórze. Po zastosowaniu skóra będzie dogłębnie odżywiona, jędrna i pełna energii. Swoje dobroczynne działanie masło zawdzięcza formule opartej na bazie naturalnych składników. Oliwa z oliwek, wchodząca w skład produktu, właściwie zadba o utrzymanie odpowiedniego poziomu nawodnienia skóry. Natomiast ekstrakt z kwiatu pomarańczy, wykazując działanie odświeżające i łagodzące, zagwarantuje skórze przyjemne uczucie komfortu i świeżości. Regularne stosowanie produktu widocznie poprawia kondycję skóry, a także przywraca jej młodszy wygląd. Zaletą delikatnie pachnącego masła jest również jego bogata, szybko wchłaniająca się konsystencja. "

Opakowanie to szeroki, plastikowy słoik. Wygodny w użyciu i bez problemu można wydobyć masełko do końca. Dodatkowo produkt jest zaplombowany, wiec mamy pewność, że jest świeży i nikt go wcześniej nie otwierał. Wielki plus za to (szkoda, ze Avon nie plombuje kremów do twarzy). Pojemność 200 ml.



Zapach: Jeśli ktoś wąchał kwitnącą pomarańczę, to wie, że zapach jest dosyć dobrze oddany. Jeśli nie, to może sobie wyobrazić drzewko pomarańczowe pełne białych kwiatków wąchając ten balsam :) Nie jest to jednak zapach samych kwiatów pomarańczy. Ma domieszkę czegoś .. może to te oliwki. W pudełku zapach jest bardzo intensywny, na ciele delikatnieje. Mi zapach średnio odpowiada, ale to dlatego ze nie lubię zapachu kwiatów pomarańczy :p
Konsystencja gęsta, kremowa. Nie jest to bardzo twarde masło, co uważam za plus. Dobrze się rozsmarowuje. Wydajność średnia, ale zadowalająca.
Działanie: Skóra od razu jest gładsza i nawilżona. Masło dobrze się wchłania i zostawia na skórze delikatna warstewkę. Na zimę idealne. Uważam, że  nawilżenie jest świetne i nawet sucha skora będzie zadowolona. 
Jeszcze wspomnę o zapachu - czułam go na skórze nawet 8-9 godzin po posmarowaniu. Nie nachalnie, ale czuć.
Nie wiem czy kupie ponownie - działanie ma bardzo dobre, ale zapachowo mi nie odpowiada. Wole zapach tej tradycyjnej, oliwkowej wersji.




Avon Planet Spa Mediterranean olive hydrating body butter with orange flower.



The packaging: the butter is packed into a large, plastic jar. Very comfortable to use and makes no problem talking everything out to the last drop. Also, the product is sealed, so we are sure that it is fresh and no one before opened it. Big plus for it (pity Avon doesn't seal face creams as well). Capacity 200 ml.
Fragrance: If someone smelled blooming oranges, will know that smell is quite well shown. If not, you can imagine orange tree full of white flowers while sniffing this butter :) But this is not just the scent of orange blossoms. It has something else... maybe it's the olives. I am not a big fan of that fragrance  but that's because I do not like the smell of orange flowers :p
The consistency is thick and creamy. It is not very hard butter, which I think it is a plus. Smears well to the body. Medium, but satisfying efficiency.
Result: The skin is immediately smoother and hydrated. Butter absorbs well leaving a delicate layer on the skin. Perfect for the winter. Do not smear like some thick butters. I think the hydration is a great and even dry skin will be happy.
Let me mention about the fragrance one more time - I felt it on the skin up to 8-9 hours after applying. It want overwhelming, but noticeable.
I do not now if I am gonna buy it again - it does a very good job, but the smell does not suit me. I prefer the smell of the traditional olive version.

Skład/Ingredients:



Tak teraz przeglądam katalog i go nie widzę... już je wycofali? Dopiero co było...
I am browsing the catalog and I cant see it... It's not on sale anymore? It was just there... 

Na koniec bonus. Zeszłoroczna kwitnąca pomarańcza :) Akurat na Wielkanoc pokryła się białymi kwiatkami.
And a little bonus for the end. Last years blooming orange tree :) It was covered in white flowers exactly for the Easter.




27.02.2013

Już tylko 1 dzień...

... pozostał Wam aby zgłosić się do rozdania :)


Zgłoszenia przyjmuję tylko pod TYM postem. 

Powodzenia :)

Syoss - Smooth Relax conditioner

Wspomniałam już w poście zakupowym, ze mnie nie zachwyciła . Przyszedł czas, aby napisać coś więcej. Ponad polowa butli za nami, wiec miała zatem szanse pokazać co potrafi. Niestety nie dorównała swoim swoim poprzedniczkom [KLIK i KLIK].

I already mentioned in a haul post that it didn't awe me. It is time to write a little bot more about it. More than half of the bottle is gone, so she had the time to show what she can do. Unfortunately it didn't keep up with it's predecessors [CLICK and CLICK]


Syoss Smooth Relaks odzywka nawilzajaco-wygladzajaca.

"Profesjonalna pielęgnacja- Profesjonalny rezultat- linia do pielęgnacji włosów. Wysoce skuteczne formuły i jakości składników doskonale dbają o Twoje włosy, zapewniając im każdego dnia profesjonalną pielęgnację- jak po wizycie w salonie fryzjerskim. Wygładza i prostuje trudne do ułożenia i suche włosy, nadaje im fascynujący blask oraz ułatwia rozczesywanie. "


Opakowanie: duża, prosta butla z małą nakrętką, na której nie można jej postawić. Zawsze męczę się z resztką odżywki, aby ja wydobyć. Na końcu i tak rozcinam butle. Pojemność 500 ml.
Konsystencja lekka i trochę za rzadka. Ciężko ja nałożyć na włosy, gdyż lubi ściekać z dłoni. Na włosach szybko znika i żeby ja choć trochę rozsmarować, trzeba nałożyć więcej. Jak dla mnie jest bardzo niewydajna. Dobrze się spłukuje i włosy od razu są gładsze.
Zapach przyjemny, delikatny i nie drażniący. 
Działanie bardzo delikatne. Owszem wygładza włosy, trochę je nawilża, pomaga rozczesać, ale to potrafi chyba każda średnia odżywka. Jak dla mnie efekty są trochę za słabe. Plusem natomiast jest to, że nie powoduje przetłuszczania włosów (a ja nakładam jej naprawdę sporo i to codziennie), nie plącze ich, nie obciąża. Są miękkie i puszyste. 
Nie kupie ponownie - dla mnie za delikatna i słabo wydajna.


Syoss Smooth Relax hair conditioner.


Packaging: a large simple bottle with a small nut, on which it can not stand. I always struggle up with the remaining conditioner to get it out. At the end I cut the bottle. Capacity 500 ml.
Consistency is light and a little too thin. It's hard for me to apply it on my hair, because it likes to drip from the hand. It disappears quickly  on the hair and is hard to spread, you need to apply more. As for me, it is very inefficient. It rinses well and the hair feel smoother immediately.
Fragrance: nice, gentle and not irritating.
Result: It is a very delicate conditioner. Yes, it smoothes the hair, moisturizes them a little, helps to brush them, but that can do almost every average conditioner. As for me, the effects are a little too weak. The advantage however is that it does not make the hair greasy (and I always put lots of it and every day), they do not tangle or feel heavy. They are soft and fluffy.
Will not buy it again - too delicate for me and inefficient.

Skład/Ingredients:

26.02.2013

Golden Rose with protein 348

Lubicie szarości na paznokciach? Ja tak. Ten odcień to bardzo jasny, kremowy szary. I chyba już taki mam w wersji mini (Miss Selene) :p. Lakier jest dosyć rzadki i smuży. Do zdjęć nałożyłam dwie warstwy, ale w niektórych miejscach przydałaby się i trzecia. Schnie przyzwoicie, chociaz trzeba uważać, żeby nie porobić sobie odcisków przez jakiś czas. Pędzelek wąski i trochę krotki. Przyzwyczaiłam się do tych szerokich i teraz te cienkie mnie denerwują.
Na zdjęciach: 2 warstwy + baza


Do You like grey colours on Your ails? I do. This one is as light, creme colour. And I think I already have it in a mini version (Miss Selene) :p. This polish is quite runny and likes to smudge. or the photos I applied 2 coats but some places would need a third one. It dries ok, though You have to be careful for a while not to  bump anything. The brush is thin a a little shirt. I got used to those wide flat ones and now those thin ones are  a little annoying.
On photos: 2 cats + base coat.



Ziaja - Sopot Spa płyn micelarny 30+

Zanim przeczytacie recenzję powinnam wspomnieć, że nie mam doświadczenia z płynami micelarnymi. Do demakijażu oczu wolę używać mleczek, lub płynów dwufazowych. Ten płyn jest moim pierwszym (chociaz to już kolejna butelka) i używam go zamiast toniku do przemywania twarzy. Dlatego oceniam go tylko w tej roli.


Before You red the review of this product I think I should mention that I do not have much experience with micellar cleansing waters. To remove my eye makeup I use milks or two phase products. This is my first micellar water (though it is not a first bottle) and I use it as a face toner to clean my face. That's why I will review it only in this role.

Ziaja Sopot Spa płyn micelarny 30+


"Błękitny płyn micelarny z substancją tonizującą pochodzenia naturalnego do codziennej pielęgnacji cery po 30 roku życia.
Produkt hypoalergiczny, testowany na skórze problemowej pod kontrolą lekarzy dermatologów.

Nie zawiera kompozycji zapachowych.

DZIAŁANIE
  • Łagodnie oczyszcza naskórek z nadmiaru sebum oraz makijażu.
  • Zapobiega wysuszeniu skóry.
  • Wpływa kojąco na podrażnienia.
  • Zmniejsza napięcie powierzchniowe naskórka.
Wiek
30+

SPOSÓB UŻYCIA
Zwilżyć wacik płynem, oczyścić twarz i szyję. Stosować rano i wieczorem. Nie wymaga spłukiwania.

Substancje aktywne
PROWITAMINA B5 (D-PANTHENOL) ,  HYDRO-RETINOL ,  EKSTRAKT LAMINARIA DIGITATA ,  EKSTRAKT ENTEROMORPHA COMPRESSA ,  EKSTRAKT PORPHYRA UMBILICALIS."


Opakowanie: dosyć twarda plastikowa butelka w kolorze niebieskim. Nakrętka z zatykotkiem, które ciężko się odmyka, dlatego ja go po prostu odkręcam, przykładam wacik i przechylam. Pojemność 200 ml.
Konsystencja miękkiej wody :) Na waciku się pieni, ale to sprawia, że jest bardzo wydajny. 
Zapach: produkt bezzapachowy.
Działanie: używam go jako toniku po myciu twarzy żelem. Do tego celu spisuje się świetnie. Twarz jest odświeżona, gładka, złagodzona (jeśli żel ją trochę wysusza). Nie widzę żadnych minusów, ale jak pisałam, nie używam go do demakijażu oczu. Próbowałam, ale nie radzi sobie z tuszem, wiec pozostanę przy mleczkach.
Zużyłam już 2 albo 3 butelki tego płynu, oraz jedną płynu różanego. Na pewno kupię ponownie :) Może tym razem wybiorę inną wersję, ale to tego z pewnością powrócę.



Ziaja Sopot Spa marine algae spa micellar cleansing water 30 +

"Blue Micellar liquid with the natural substance for the daily care of skin after age of 30.
Product hypoallergenic, tested on problematic skin under dermatological control.
It does not contain fragrances.
  • Gently cleanses the skin from the excess of sebum and makeup.
  • Preventing skin dryness.
  • Calming effect on skin irritations.
  • Reduces the surface tension of the epidermis.
HOW TO USE
Moisten a cotton ball with liquid, clean face and neck. Use in the morning and evening. Does not require rinsing.
The active substances:
PROVITAMIN B5 (D-PANTHENOL),  HYDRO-RETINOL,  LAMINARIA DIGITATA EXTRACT,   ENTEROMORPHA COMPRESSA EXTRACT, PORPHYRA UMBILICALIS EXTRACT."



Packaging: Hard plastic bottle in blue colour. The nut has a cap that is hard to open, so I I just unscrew it, put a cotton pad on it and til t it. Capacity 200 ml.
The consistency of a soft water :) It foams on a cotton pad, but that makes it very efficient.
The Fragrance: fragrance-free product.
Result: I use it as a toner after washing my face with a gel. For this purpose, it is doing great. The face is refreshed, smooth, softened (if the gel dries it a little). I do not see any downsides, but as I wrote, I do not use it for eye makeup remover. I tried, but it does not handle the mascaras well, so I just stick to milks.
Already used up two or three bottles of this liquid, and one of a rose version. 
Will definitely buy again :) Maybe this time I will choose a different version, but will certainly return to this one as well.


Skład/Ingredients:
Aqua (Water), Sodium Cocoamphoacetate, PEG-8, Glycerin, Propylene Glycol, Sorbitol, Algae Extract, Panthenol, Porphyra Umbilicalis Extract, Enteromorpha Compressa Extract, Laminaria Digitata Extract, Butylene Glycol, Sodium Benzoate, CI 42090 (FD&C Blue No. 1), Citric Acid. 

To dosyć popularny produkt - używałyście go? Jak się u Was spisuje?
This is quite a popular product - did You have it? Did it work for You?

25.02.2013

Projekt kontynenty - ANTARKTYDA. Continents challenge - Antarctica

Nie jestem do końca zadowolona z rezultatów dzisiejszego manicure. Chciałam aby foczki i pingwiny pływały sobie na krach, a wyglądają jakby siedziały na chmurkach. Wodzie brakuje faktury.. ale na to już za późno. 
Oto Antarktyda :)



I am not completely happy with the results of today's manicure. I wanted the seals and penguins to float on floes and they looks like if they are sitting on some clouds. The water is missing some texture, but it's too late now. 
This is Antarctica :)





Wystąpili:
Starring:



Cliché - Gótico
Cliché - Branco
Cliché - Seychells
Risqué - Arábia


Przypominam, że lakiery Cliché można zgarnąć w rozdaniu :) [KLIK KLIK]

24.02.2013

Gliss Kur - odżywka bez spłukiwania Color Protect.

Dawno dawno temu (O TU) w poście denkowym pokazywałam odżywkę w sprayu Gliss Kur. Nie miałam okazji jej użyć całej, bo jej końcówkę zostawiła u mnie siostra. Tak mi się spodobała, że chciałam kupić sobie cale opakowanie. Będąc zatem w Polsce (W Portugalii dopiero teraz zaczynają się pojawiać) udałam się do Rossmanna w jej poszukiwaniu. Takiej samej nie było, ale była inna, również do włosów farbowanych. Kupiłam ją z nadzieją, ze to ta sama, tylko może nieco zmieniona szata graficzna... Ha! To mnie nabrali łobuzy...

Long, long time ago (HERE) in a port about my empties I was showing You a Gliss Kur conditioner. I didn't have a chance to use the whole thing, as my sister left the rest of it in my place. But I liked it so much, that I wanted to get a whole new bottle. So, when I was in Poland (here in Portugal they are showing up just now), I went to Rossmann to hunt it down. They didn't have the exact one, but there was a different one, also for colored hair. So I got it thinking that maybe they just changed the bottle or something... Ha! They got me so good...



Gliss Kur Odżywka Regeneracyjna Color Protect


"Łatwe rozczesywanie i długotrwała ochrona koloru.

EKSPRESOWA ODŻYWKA REGENERACYJNA COLOR PROTECT natychmiast ułatwia rozczesywanie włosów farbowanych oraz z pasemkami. Nadaje włosom odczuwalną miękkość.

Pielęgnacyjna formuła z płynnymi kryształami i filtrem UV nadaje intensywny połysk oraz zapewnia włosom olśniewający, kryształowy blask. Regenerująca formuła, ze składnikiem identycznym z budulcem struktury włosa, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni.

Sposób użycia

Przed użyciem wstrząsnąć!

Spryskać wilgotne lub suche włosy.

Nie spłukiwać!

Chronić oczy!

Chronić przed światłem słonecznym i mrozem!

Przechowywać w pozycji pionowej."




Opakowanie: prześwitująca butelka z atomizerem o pojemności 200 ml. Atomizer dobrze rozpyla odżywkę, nie zacina się i nie psuje aż do samego końca (i po wymyciu muzę się jeszcze przydać).
Zapach charakterystyczny dla Gliss Kura. Trochę słodki, kwiatowy. Nie specjalnie mi odpowiada, ale też nie drażni.
Konsystencja wodnista dwufazowa. Różowej części jest bardzo dużo, natomiast białej naprawdę niewiele. Po zmieszaniu wytwarza się trochę piany, ale po jakimś czasie ona opada i obie formuły się od siebie oddzielają.
Rezultat: przyznam, że się zawiodłam. Zużyłam już prawie cale opakowanie, ale nie powiem, że z przyjemnością. Chce się tej odżywki po prostu pozbyć. Używam jej po każdym myciu włosów, jako dodatkowy wspomagacz odżywki do spłukiwania. Użyłam jej tylko raz jako samodzielnej odżywki i kompletnie się w tej roli nie spisuje. Nie ważne czy psikam mniej, czy więcej, po wysuszeniu włosy są suche, sztywne i się plączą. Nie zanotowałam też, aby włosy dużo łatwiej eis rozczesywały. To nie to, czego się spodziewałam. Dobrze, że nie obciąża włosów, ani nie powoduje ich elektryzowania. Trochę nabłyszcza, ale nie jest to olśniewający, kryształowy blask ;). 
Tej więcej nie kupię. Będę szukała dalej tej czerwonej, mam nadzieje, że jeszcze jest w sprzedaży.



Gliss Kur Regenerative Color Protect Conditioner


"Easy combing and long-lasting color protection.
EXPRESS COLOR PROTECT CONDITIONER immediately helps combing coloured or with highlights. It gives hair a noticeable softness.
Nutrient formula with liquid crystals and UV filter gives hair shine and provides a dazzling, crystal shine. Revitalizing formula, with the component identical to the hair structure component, accurately restores damaged hair and fills in cracks on the surface.
How to use
Shake well before use!
Spray on damp or dry hair.
Do not rinse!
Protect your eyes!
Protect from sunlight and frost!
Store in an upright position."

The packaging: a see through bottle with a spray and a 200 ml capacity. The spray doesn't break or get stuck until the end (and after washing can be reused).
The fragrance is characteristic for Gliss Kur line. Kinda sweet and flowery. I can say I love it bit it doesn't bother me.
Liquid consistency. There is a lot of that pink layer and just a little bit of the white and creamy one. After shake they mix together with a bit of foam. After some time they separate again.
Result:  I have to say that I am disappointed. I used almost the whole bottle already, but I cannot say that I did it with pleasure. I just wanna kill it. I use it after washing my hair and after rinsing conditioner. I used it only once as a conditioner and it is just not good this way. It doesn't matter if I spay just a bit, or more they seem dry, stiff and tangle after drying. Didn't notice and big help with brushing the hair either. It is really not what I was expecting. At least it doesn't make the greasy faster or cause their electrification. It shines them a bit, but it is not a dazzling crystal shine ;)
I will not buy this one again. Will keep looking for the red one if it is still on sale.



Skład/Ingredients:

Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Benzophenone-4, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Linalool, Phenoxyethanol, Limonene, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Geraniol, Coumarin, CI 16035
Możecie mi polecić jakąś fajną odżywkę w sprayu bez spłukiwania (jak ta Gliss Kura), która będzie wygładzała i nawilżała włosy? 
Nie wiecie, czy ta czerwona z postu denkowego jest jeszcze do kupienia?

Can You recommend me a good conditioner in spray (as this Gliss Kur one), that will smooth and moisture the hair? Do You know of that red one from the empties post is still avaliable?

23.02.2013

Lutowy haul. Februsary's haul.

Nie chciałam wrzucać kolejnych zakupów z osobna. Zebrałam wiec wszystko do kupy i wrzuciłam do jednego posta. Nic nadzwyczajnego w tym miesiącu. Cześć rzeczy jest już w użyciu, reszta czeka na zdenkowanie poprzednika. Na pewno pojawią się tez recenzje. 

I didnt want to put here all those little hauls seperately. I gathered everything together and threw it to one haul post. Nothing unusual this month. Some items are already in use, the rest is waiting untill we finish the current cosmetics. Some reviews will definitely show up.



Odzywka Syoss Smooth Relax - nie tak dobra jak dwie poprzednie. 
Szampon Syoss - na razie czeka. Ma ładny zapach i podoba mi się jego żelowa forma.
Szampon Elseve przeciwłupieżowy - mój must have - to już kolejna butelka. [pelna recenzja] 
Żel pod prysznic Nivea Free Time - pięknie, świeżo pachnie. Ze zniżką 50% wyszedł bardzo tanio :) Na razie czeka.
dezodoranty Nivea Pure Invisible - kiedyś już ich używałam, teraz przerzuciłam się na Rexone. Ladnie pachną i również skorzystałam ze zniżki 50% (uwielbiam takie promocje)
Mokre chusteczki - zwykle, tanie do wszystkiego

Syoss conditioner Smooth Relax - not as good as the two I previously used.
Syoos shampoo - for now it is waiting. It smells nice and i like its gel form.
Elvive anti dandruff shampoo - it is my must have. That's another bottle. [full review]
Nivea Free Time shower gel - it smells so nice and fresh. With the 50% discount it came out really cheap :) For now it is waiting
Nivea Pure Invisible deodorants - I was using those long time ago, now I swapped to Rexona. They smell nice and also used the 50% discount (i live those promotions)
Wet baby wipes - normal, cheap and for everything.




Trzy lakiery Cliché - Seychells już pokazywałam, biały jest dobry i tez już używany, Madona czeka, ale jest naprawdę piękny! :p

Three Cliché polishes - I already showed You Seychells, the white one is good and already used, Madona is waiting for now, but it is gorgeous! :p

22.02.2013

Nie samymi kropeczkami człowiek żyje...

... dlatego dzisiaj pokażę Wam paski. Baza jest lakier Avon Vintage Boutique, a paseczki wykonane z białego lakieru do fencha i Avonowego Street Beige. 
Jak zrobić rowne paseczki? Najprościej zamalować równa powierzchnie torebki foliowej, starej płyty CD lub czegokolwiek plastikowego lakierem do paznokci. Wystarczy niewielki kawałek. Po wyschnięciu lakier delikatnie odkleić i pociąć na paski. Następnie paski nakleić na mokry lakier bazowy i pokryć top coatem. Wszystko :)
Trochę zabawy z tym jest, ale nie mam wprawy w malowaniu prostych paseczków pędzelkiem. Nawet nie mam pędzelka do tego przeznaczonego. A dzięki tej metodzie można cieszyć się równymi liniami w dowolnym kolorze :)
Nosze je juz trzeci dzien i nie mam ochotey zmywac.
(nie zwracajcie uwagi na ten jeden krzywy pasek an środkowym palcu :p)


I have stripes for You today. The base is Avon polish Vintage Boutique and stripes I made for white polish for french manicure and another Avon Street Beige. 
How to make those even stripes? The easiest way is to cover a small surface of a foil bag, old CD or anything plastic with a even layer of polish. Let it dry, take it off gently and the cut into stripes. Then stick the stripes into a wet polish and cover with top coat. That's it :)
There is a little bit of work with it, but I don't have the skills or tools to paint straight lines. And thanks to this method I can have them in any colour :)
I have them on three days already and I don't feel like washing them off.
(don't pay attention to that one crooked stripe on my middle finger :p )


Jeśli miałybyście ochotę wykonać taki manicure, zostawcie mi linka do siebie pod tym postem :) Chętnie pooglądam.
If You would like to try this manicure, leave me a link to Your blog under this post :) I curious to see what You did.


21.02.2013

Avon - Anew Genics skoncentrowane serum.

Sroka ze mnie. Przyznaję się bez bicia. Lece na ładne opakowania i nowości. Jak tylko seria Genics pojawiła się w katalogu to się na nią tak napaliłam, że w końcu kupiłam wszystkie 3 produkty (serum, krem i krem pod oczy). Dzisiaj pierwszy produkt - serum, ktorego używam jako krem na dzień. 

I admit I go for all kinds of new and pretty stuff. So as soon as the Genics line showed up in the catalog I so liked it that finally got all three products (serum, cream and eye cream). Today I have a review of serum that I use as a day cream.



Avon Anew Genics skoncentrowane serum

Opakowanie: Szklana, elegancka buteleczka w pięknym brązowym kolorze. Dodatkowo zapakowana w dosyć duże, jak na rozmiar serum, pudełeczko w pomarańczowym kolorze ze srebrnymi brzegami. Pięknie wygląda i bardzo luksusowo. Niestety pudełko dawno wyrzuciłam, wiec pokażę jedynie zdjęcie z netu. Wszystko pięknie, gdyby nie to, że nie widać ile serum zostało, bo nawet pod światło nie prześwituje. Minusem jest również to, że nie da się zużyć produktu do samego końca, ani rozbroić opakowania, jak mam w zwyczaju. Pojemność 30 ml
Zapach: delikatny, neutralny. Nic konkretnego mi nie przypomina.



Konsystencja rzadka w kolorze bezowym. Lubi trochę spływać, trzeba wiec szybko rozsmarować.  Wydaje mi się, że produkt jest średnio wydajny. Używam niecały miesiąc i chyba zostało mniej niż polowa.
Działanie: Serum szybko się wchłania pozostawiając bardzo delikatny film - nie tłusty, ale taki aksamitny.  Nie roluje podkładu, skora się nie świeci. Dobrze nawilża, ale trzeba go nałożyć nieco więcej (u mnie trzy naciśnięcia pompki). Przy mniejszej ilości nawilżenie jest niestety za słabe, przynajmniej na obecna porę roku. Cera jest po nim gładka i elastyczna. Nie zauważyłam negatywnych objawów używania tego serum - nie uczuliło, nie zapchało. Jest raczej lekkie i myślę że na lato też będzie dobre. 
Kupie ponownie, jeśli cena będzie przystępna. Niestety w cenie regularnej jest trochę drogie jak na 30 ml.




Avon - Anew Genics treatment concentrate.

Packaging: Glass, elegant bottle in a beautiful brown color. Additionally, packed in quite large, as for the size of the serum, orange-colored box with silver edges. It looks beautiful and very luxurious. Unfortunately, I already threw away a box, so I will show You the picture from the net. All seems lovely, except that you can not see how much of the serum is left inside, because even under the light it does not show. The downside is also, that you can not use the product to the end, or open/cut the packaging, as I used to. Capacity 30 ml
Fragrance: delicate, neutral. I doesn't smell of anything specific.
Consistency is rather runny and beige. It likes to run down a little, so it has to be spread quickly. It seems that the product is not very efficient. I have been using it for a little bit less than a month and I think it is lest less than a half left.
Result: Serum absorbs quickly leaving a very delicate film - not greasy. It doesn't make the skin shiny and the foundation applies nicely on it. It also moisturizes well, but you have to put it a bit more (I press the pump three times). With a smaller amount the hydration is unfortunately too weak. At least for the current season. Face is smooth and elastic.I did not notice any negative symptoms in using this serum - did not irritate my skin or stuck my pores. It is rather light and I think that the summer will be good too.
I will buy it again, if the price will be affordable. Unfortunately, it is a little pricey for a 30 ml.




Niestety nie posiadam składu - był na opakowaniu.
Unfortunately I don't have the ingredients - it was on the box.

20.02.2013

Avon - Vintage Boutique

Mam dla Was mleczną czekoladę ... na paznokciach :) czyli kolejny lakier z Avonu. Do pełnego krycia potrzebna są 2 warstwy. Ladnie błyszczy i przyjemnie się nim maluje, ale trochę długo pozostaje miękki. Przyda się zatem jakiś wspomagacz. 
No i trafił mi się wybrakowany pędzelek - kilka włosków sterczy na boki i strasznie mnie wkurza. To już drugi taki pędzelek w lakierach Avonu. Poprzednio miałam taki w lakierze Midnight Green
Lubie brązy na paznokciach. A jak Wam się podoba?
Na zdjęciach 2 warstwy + baza


I have some milk chocolate for You.... on nails :) that is another polish from Avon. For a full coverage it needs two coats. It shines nicely and it is ok to work with, but it stays soft for a little bit too long. Any extra help will be handy here.
And I got a bad brush again - some hair are sticking out to the sides and it really pisses me off. It is a second brish like this I got in Avon polishes. Before I had one in Midnight Green.
I like brown nails. And how do You like it?
On photos: 2 coats + base coat