Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

24.02.2013

Gliss Kur - odżywka bez spłukiwania Color Protect.

Dawno dawno temu (O TU) w poście denkowym pokazywałam odżywkę w sprayu Gliss Kur. Nie miałam okazji jej użyć całej, bo jej końcówkę zostawiła u mnie siostra. Tak mi się spodobała, że chciałam kupić sobie cale opakowanie. Będąc zatem w Polsce (W Portugalii dopiero teraz zaczynają się pojawiać) udałam się do Rossmanna w jej poszukiwaniu. Takiej samej nie było, ale była inna, również do włosów farbowanych. Kupiłam ją z nadzieją, ze to ta sama, tylko może nieco zmieniona szata graficzna... Ha! To mnie nabrali łobuzy...

Long, long time ago (HERE) in a port about my empties I was showing You a Gliss Kur conditioner. I didn't have a chance to use the whole thing, as my sister left the rest of it in my place. But I liked it so much, that I wanted to get a whole new bottle. So, when I was in Poland (here in Portugal they are showing up just now), I went to Rossmann to hunt it down. They didn't have the exact one, but there was a different one, also for colored hair. So I got it thinking that maybe they just changed the bottle or something... Ha! They got me so good...



Gliss Kur Odżywka Regeneracyjna Color Protect


"Łatwe rozczesywanie i długotrwała ochrona koloru.

EKSPRESOWA ODŻYWKA REGENERACYJNA COLOR PROTECT natychmiast ułatwia rozczesywanie włosów farbowanych oraz z pasemkami. Nadaje włosom odczuwalną miękkość.

Pielęgnacyjna formuła z płynnymi kryształami i filtrem UV nadaje intensywny połysk oraz zapewnia włosom olśniewający, kryształowy blask. Regenerująca formuła, ze składnikiem identycznym z budulcem struktury włosa, precyzyjnie regeneruje uszkodzenia włosów oraz wypełnia pęknięcia na ich powierzchni.

Sposób użycia

Przed użyciem wstrząsnąć!

Spryskać wilgotne lub suche włosy.

Nie spłukiwać!

Chronić oczy!

Chronić przed światłem słonecznym i mrozem!

Przechowywać w pozycji pionowej."




Opakowanie: prześwitująca butelka z atomizerem o pojemności 200 ml. Atomizer dobrze rozpyla odżywkę, nie zacina się i nie psuje aż do samego końca (i po wymyciu muzę się jeszcze przydać).
Zapach charakterystyczny dla Gliss Kura. Trochę słodki, kwiatowy. Nie specjalnie mi odpowiada, ale też nie drażni.
Konsystencja wodnista dwufazowa. Różowej części jest bardzo dużo, natomiast białej naprawdę niewiele. Po zmieszaniu wytwarza się trochę piany, ale po jakimś czasie ona opada i obie formuły się od siebie oddzielają.
Rezultat: przyznam, że się zawiodłam. Zużyłam już prawie cale opakowanie, ale nie powiem, że z przyjemnością. Chce się tej odżywki po prostu pozbyć. Używam jej po każdym myciu włosów, jako dodatkowy wspomagacz odżywki do spłukiwania. Użyłam jej tylko raz jako samodzielnej odżywki i kompletnie się w tej roli nie spisuje. Nie ważne czy psikam mniej, czy więcej, po wysuszeniu włosy są suche, sztywne i się plączą. Nie zanotowałam też, aby włosy dużo łatwiej eis rozczesywały. To nie to, czego się spodziewałam. Dobrze, że nie obciąża włosów, ani nie powoduje ich elektryzowania. Trochę nabłyszcza, ale nie jest to olśniewający, kryształowy blask ;). 
Tej więcej nie kupię. Będę szukała dalej tej czerwonej, mam nadzieje, że jeszcze jest w sprzedaży.



Gliss Kur Regenerative Color Protect Conditioner


"Easy combing and long-lasting color protection.
EXPRESS COLOR PROTECT CONDITIONER immediately helps combing coloured or with highlights. It gives hair a noticeable softness.
Nutrient formula with liquid crystals and UV filter gives hair shine and provides a dazzling, crystal shine. Revitalizing formula, with the component identical to the hair structure component, accurately restores damaged hair and fills in cracks on the surface.
How to use
Shake well before use!
Spray on damp or dry hair.
Do not rinse!
Protect your eyes!
Protect from sunlight and frost!
Store in an upright position."

The packaging: a see through bottle with a spray and a 200 ml capacity. The spray doesn't break or get stuck until the end (and after washing can be reused).
The fragrance is characteristic for Gliss Kur line. Kinda sweet and flowery. I can say I love it bit it doesn't bother me.
Liquid consistency. There is a lot of that pink layer and just a little bit of the white and creamy one. After shake they mix together with a bit of foam. After some time they separate again.
Result:  I have to say that I am disappointed. I used almost the whole bottle already, but I cannot say that I did it with pleasure. I just wanna kill it. I use it after washing my hair and after rinsing conditioner. I used it only once as a conditioner and it is just not good this way. It doesn't matter if I spay just a bit, or more they seem dry, stiff and tangle after drying. Didn't notice and big help with brushing the hair either. It is really not what I was expecting. At least it doesn't make the greasy faster or cause their electrification. It shines them a bit, but it is not a dazzling crystal shine ;)
I will not buy this one again. Will keep looking for the red one if it is still on sale.



Skład/Ingredients:

Aqua, Cyclomethicone, Phenyl Trimethicone, Prunus Armeniaca Kernel Oil, Benzophenone-4, Panthenol, Cocodimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Keratin, Hydrolyzed Keratin, Dimethiconol, Cetyl PEG/PPG-10/1 Dimethicone, Lactic Acid, Polyquaternium-16, Laurdimonium Hydroxypropyl Hydrolyzed Wheat Protein, Parfum, Cetrimonium Chloride, Sodium Benzoate, Linalool, Phenoxyethanol, Limonene, Benzyl Salicylate, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol, Geraniol, Coumarin, CI 16035
Możecie mi polecić jakąś fajną odżywkę w sprayu bez spłukiwania (jak ta Gliss Kura), która będzie wygładzała i nawilżała włosy? 
Nie wiecie, czy ta czerwona z postu denkowego jest jeszcze do kupienia?

Can You recommend me a good conditioner in spray (as this Gliss Kur one), that will smooth and moisture the hair? Do You know of that red one from the empties post is still avaliable?

25 komentarzy:

  1. Hmmm to dziwne, bo też ją używam i wszystko jest śliczne, błyszczące, rozczesujące się i nie obciążone. Może to zależy też od struktury włosa. Fakt preferowałam bardziej wersję jedwabną, ale na tą co raz trudniej trafić. Ta jest dla mnie idealnym zastępstwem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie zależy od włosów. Jedwabnej nie miałam. Skusiłabym się jeszcze na wersje z olejkami, jak nie znajdę tez czerwonej.

      Usuń
    2. Ja jedwabną używałam, bo jeszcze do niedawna nie miałam farby na włosach, teraz też jest tylko co raz większe ombre ;) W sumie ta mi się kończy, a następną mam czarną. Zobaczymy jak ona się będzie sprawować :)

      Usuń
  2. nie miałam, ale kuszą mnie, choć nie ta Twoja:P

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja kupowałam zwykle gliss kur z tą 19 :) że tam na wszystko działa i była bardzo fajna :) a teraz kupiłam sobie pantene aqua light i też daje radę :) ale może to dlatego, że włosów nie farbuje i żadnych problemów z nimi nie mam :) są mogę powiedzieć całkiem zdrowie więc ta odżywka to u mnie tak na prawdę po to żeby ładniej wyglądały i się fajnie rozczesywały na mokro :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta 19 tez jest w sprayu? Bo nie kojarzę...

      Usuń
  4. Kiedyś lubiłam te odżywki, ale już dawno nie miałam żadnej

    OdpowiedzUsuń
  5. używałam tej czerwonej z posta denkowego, była fajna, ale u mnie pozowstawiała lekki film na włosach... nie wiem czy jeszcze jest dostępna...

    PS Mieszkasz w Portugalii?!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po tej czerwonej miałam fajne miękkie i gładkie włosy. I mogłam jej używać zamiast odzywki do spłukiwania.

      Tak :)

      Usuń
    2. o jaaa! to ja mam tzw. 'orient' O.O

      aż Ci zazdroszczę! te widoki, ten klimat, ta kuchnia i...taaaki wybór lakierów!!!
      masz dostęp do lakierów Zoya, Kiko, Color Club, itd.?

      Usuń
    3. Nie ma czego ;) Klimat wole Polski a kuchnia jest przereklamowana :)
      Z tymi lakierami nie miałam styczności. Problem w tym, ze tu kosmetyki kolorowe są strasznie drogie i wole kupować wszystko jak jestem w PL. No i w Polsce wybór większy... chociażby rodzimych firm. Tu tego brakuje. Nawet limitki Essence czy Catrice docierają z wielomiesięcznym opóźnieniem - jeśli docierają i są oczywiście droższe niż w PL.

      Usuń
    4. to rzeczywiście słabo :(
      jakbyś chciała jakiegoś kosmetyku czy lakieru z Polski, pisz :) służę pomocą :)

      Usuń
    5. Dzięki wielkie! :*
      Za 2 tygodnie sama zawitam... strzeżcie się Rossmanny, Superpharmy, Natury itp.. :p

      Usuń
  6. Kiedyś byłam do tej firmy jakoś uprzedzona, a teraz mam szampon i odżywkę i jestem bardzo zadowolona. Może też się skuszę w najbliższym czasie na jakąś bez spłukiwania :)
    P.S. Założyłam swojego bloga - jak będziesz miała ochotę to zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo lubię ten żółty szampon (Oil Nutrive?)

      Usuń
  7. u mnie też się ta odżywka nie spisała...i właściwie od tego czasu unikam odżywek bez spłukiwania ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. A ja jestem bardzo zadowolona z tej odżywki (zawsze kupuję fioletową) Bardziej stosuję ją jako ochronę przy suszeniu włosów i by je rozczesać bez problemu.
    Jednak szampony tej firmy u mnie kompletnie się nie sprawdzają :( Wręcz zauważyłam, że używając szamponu z glisskur plus tej odżywki włosy strasznie mi się plączą.. a przy używaniu szampony dove i tej odżywki sytuacja była zupełnie odwrotna.

    Przy okazji dodaję bloga do ulubionych, mam nadzieję, że nie masz nic przeciwko:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fioletowej nie miałam, może jest lepsza od tej.
      Ich szampony lubię - widać co włosy to inne efekty.

      Oczywiście, ze nie :)

      Usuń
  9. Ja używałam czarnej. Na początku włosy lśniły i rozczesywały się, zwłaszcza jak kupiłam sobie maskę do włosów z tej samej serii. Kosmyki były leciutkie i jedwabiste. Niestety, kiedy używałam tylko samej odżywki, efekt "naprawczy" był bardzo słaby. Włosy były skołtunione jakbym wkleiła tam stare cukierki.
    Polecam maskę z czarnej serii, ale te odżywki. Klapa totalna.
    W dodatku po jakimś czasie efekt minimalnego wygładzenia także zniknął. Mam pół butelki i nie mogę jej dokończyć ;d
    Za to polecę Ci hm... Nie wiem czy próbowałaś i czy interesuje Cię coś takiego - serum Joanna wygładzająco-regenerujące do końcówek włosów, miód i mleko. Mała tubka, wyciskasz trochę na rękę, robisz sobie kucyka i "wmiziujesz" kosmetyk we włosy (tylko nie w skórę głowy). Na jednych działa, a na innych nie - w moim wypadku włosy są wygładzone, lepiej się rozczesują i wyglądają o wiele lepiej niż bez niej. Chyba warto spróbować, zwłaszcza, że nie jest to raczej drogie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam ta czarna serie, ale tylko szampon i odzywke do spłukiwania. Nie były to złe produkty, tylko przeszkadzam mi w nich zapach.. jakiś taki przypalony :p

    Porozglądam się za Joanna :) Lubie takie sera i głownie ich używam. Czasami zastępuje je odzywkami w sprayu, wiec to nawet lepiej. Jak na razie nie do pobicia jest zielone serum z Avonu.
    Dzięki piękne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój chłopak określił ten zapach jako ciastko biszkoptowe x'D

      Usuń
  11. Miałam gliss kur w złotym opakowaniu... Nie pamiętam dokładnie, jaka to była. Ale bardzo mi podeszła.

    OdpowiedzUsuń
  12. Uuu no to nie ciekawie. Życzę powodzenia w szukaniu tej, która ci się spodobała ; )

    http://my-life-in-warsaw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Jakoś nie umiem się przekonać do odzywek bez spłukiwania, zbyt szybko mi włosy się przetłuszczają, by je dodatkowo obciążać...

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja i tak myje włosy codziennie. A lubię je czymś jeszcze po myciu potraktować (oprócz odzywki do spłukiwania), żeby je wygładzić. Nie czesze ich na mokro, a jak wyschną to czasami ciężko je rozczesać.

    OdpowiedzUsuń