Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

09.12.2012

Golden Rose - Miss Selene 201

Takie niepozorne maleństwo a zobaczcie jak pięknie wygląda. Te lakiery maja zaledwie 5 ml pojemności, starcza wiec na kilka użyć. Ale przynajmniej się nie zmarnują. 
Zdjęcia robiłam daaaaarwno temu i już nie pamiętam, czy to 2 czy 3 warstwy. Ale wiem, że nie nakładałam top coatu a lakier i tak błyszczy jak szalony. Lubie w tych lakierach to, że maja ogrom kolorów do wyboru i są tanie. Ale nie lubię ich maciupkich pędzelków i że po połowie buteleczki ciężko cokolwiek wydobyć  Mimo to, jakość nie jest najgorsza, choć lubi smużyć.
Na zdjeciach: 2 lub 3 warstwy + baza



Such a inconspicuous little thing and have a look how gorgeous it is. Those polishes have only 5 ml capacity, but it enough to use it a few times. At least they wont get wasted. 
I took those photos looooong time ago and I can't remember if it was 2 or 3 coats. But I know i didn't add any top coat and the polish still shines like crazy. I like them for the amount of colours to choose from and that they are cheap. But I don't like their tiny brushes and that after half of the bottle gone it is darn hard to take any polish out. The quality is still good, even though it likes to smudge.
On photos: 2 or 3 coats + base coat



Jak byście nazwały ten kolor? Bo kurka mam problem :p
How would You call this colour? Cause I have a problem :p

10 komentarzy:

  1. Kolor ładny! Kiedyś uwielbiałam laiery GR a teraz ich nie nawidzę. Naprawdę. Za słabą jakość, krycie, pędzelek a także zniechęcają mnei do nich pracownice sklepu gdzie kupuję lakiery a jest to jedyne miejsce u mnie w miasteczku.


    Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Guilty Wine - Winne Wino :) Jak dla mnie to cudo kojarzy się z Essie Wicked, na który choruję tej zimy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale niesamowity! Muszę go wypatrzyć :>

    OdpowiedzUsuń
  4. nic dodać, nic ująć, mam identyczne zdanie na temat tych lakierów. a mimo wszystko ten kolorek to jeden z moich ulubionych.
    pozdrawiam i zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń