Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...

29.09.2012

Moje włosy i ich pielęgnacja. My hair and their care.

Dzisiaj będzie (długi i nudny) post włosowy. 



Przez bardzo długi czas miałam dłuższe włosy. Potem ścięłam je na krótko i przez kilka lat ich długość sięgała mniej więcej do brody, maksymalnie do ramion.. Aż zaczęły rosnąc... rosnąc... a ja nie miałam pomysłu na nową fryzurę, wiec sobie rosły :) (oczywiście podcinałam końcówki).Aż urosły do dzisiejszej długości  I to chyba najdłuższe włosy jakie kiedykolwiek miałam (trochę chyba za długie, bo mi przeszkadzają).
Kolor naturalny - mysi blond. Zaczęłam je farbować lata temu głownie na odcienie blondu, ale kasztanowy i ciemny brąz też się trafił. Była też faza na prostownicę, chociaż zawsze używałam jej od wielkiego święta. 
Wole jak włosy schną same - układają się wtedy w miękkie fale - dlatego gdy tylko mogę to pozostawiam je do wyschnięcia. Zima używam częściej suszarki, bo musiałabym czekać godzinami aż wyschną. Niestety po suszarce prostują się i puszą.
Stylizacja - żadna :) Mam jeden lakier do włosów .. w mini wersji i stoi praktycznie nie używany. Najczęściej chodzę w kitku, warkoczu, dobierancu czy koku, wiec nic utrwalającego mi nie trzeba. 



Today is gonna be a (long and boring) hair post.
For a long time I had long hair. Then I cut it short and for a few years their length was till my chin, max till shoulders. Then they started to grow... and grow... and I didn't have any new hair-do ideas, so they just grew :) (of course I was cutting the ends). Until they grew to the length I have now. And I think the the longest hair I ever had (I think they are a bit too long and they start to bother me).
My natural colour is grayish blonde. I started to colour them years ago for diffident shades of blond, but had browns too. For a while was using a straightener from time to time. 
I prefer when they dry on their own - I get nice waves then - so whenever I can I leave them on their own to dry. I use hairdryer in winter more often, cause I would have to wait for hours to have them dry. Unfortunately they get straighter and frizzy after.
Styling - none :) I have one hair lacquer .. in a mini version and it basically stands unused. 
Most often i tide them up to a poly tail, braid, french braid or a bun, so I don't need any styling products.

A oto czego używam obecnie. 



Szampony:
Włosy myję codziennie rano ponieważ przetłuszczają się u nasady a i jak ich nie umyje to czuje się... nieumyta :p
1. Oriflame Hair Repair therapy - używam od czasu do czasu. Ładnie pachnie, dobrze się pieni, przyjemna konsystencja i piana. Ale mam wrażenie  ze włosy szybciej staja się przyklapnięte. 
2. Loreal Elseve - mój ukochany szampon przeciwłupieżowy. Zawsze go mam i stoi w pogotowiu. Mój "must have". Pisałam o nim TU.
3. Avon Baby - najnowszy nabytek i całkiem dobrze wydane pieniądze  Delikatny dla włosów i skory głowy. Nie pieni się za bardzo, ale to chyba dobrze. Nim głownie myje teraz włosy. Jest w stanie zmyć nawet olejek migdałowy. Niestety trzeba go użyć wtedy nieco więcej, przez co staje się mało wydajny. Więcej o nim TU.

And this is what I use at the moment.

Shampoos:
I wash my hair every day because the roots get greasy fast and when I don't wash it... I feel unwashed :p
1. Oriflame Hair Repair Therapy - I use it from time to time. It smells nice, foams well, has a good consistency and it gives a nice foam. But I have a feeling that it makes the hair go flat faster.
2. Loreal Elvive - my beloved anti-dandruff shampoo. I always have one bottle for emergency use. It is my "must have". I wrote about it HERE.
3. Avon Baby - my latest buy and a quite good spent money. Very gentle for the hair and scalp. Doesn't foam much but that;s good I guess. Thats the shampoo I use mostly right now. It is possible to wash off almond oil from my hair with it, but unfortunately I have put some more, which makes him a little inefficient  More about it HERE.

Odżywki i maski:
Po myciu zawsze nakładam odżywkę, a raz w tygodniu maskę
4. Avon Planet Spa maska do włosów z oliwa z oliwek - używałam jej przy krótkich włosach i chyba wtedy bardziej mi pasowała. Mam wrażenie że włosy po niej się puszą. Teraz mam mieszane uczucia... A tak dobrze wspominałam. Pachnie cudnie i ma fajna, gęsta konsystencje.
5. Isana odżywla z olejkiem z Babassu - taaaaa... osławiona na blogach odżywka. Nie powaliła mnie na kolana. Myślałam żwięcej zrobi z włosami. Nie jest zła... ale spodziewałam się więcej. Ponoć ja wycofują - płakać nie będę ;)


Conditioners and masks:
After washing my hair I always put conditioner and once a week I use mask.
4. Avon Planet Spa hair mask with olive oil - I used it when I had short hair and I think it suited me more back then. Now my hair get frizzy. Now I have mixed feeling about it... And I had such a good memories. I still love the fragrance and consistency.
5. Isana with babassu oil - yeaaa... the famous on polish blogs conditioner. It didn't catch my heart. I thought it will do more with the hair. It isn't bad... but I was expecting more. I heard they are gonna stop selling it - i will not cry ;)


Dodatkowa pielęgnacja:
Po osuszeniu włosów ręcznikiem zawsze jeszcze coś nakładam. Od polowy długości włosy lubią mi się puszyć a ja puszenia nie lubię. Na mokre jeszcze włosy nakładam serum (obecnie), lub odzywkę w sprayu bez spłukiwania, a  wieczorem olejek, lub kuracje. Zależy na co mam ochotę.
6. Avon dry ends serum - używam go od lat i bardzo lubię. Wiem ze ma w składzie alkohol i to pewnie same silikony, ale na moje włosy działa dobrze. Wygładza je i ułatwia rozczesywanie. 
7. Woda pokrzywowa - używałam jej po myciu włosów na skore głowy. Ale zauważyłam  ze włosy są po niej przyklapnięte i chyba się szybciej przetłuszczają. Wzmocnienia nie zauważyłam ale za krotko używam. Teraz będę ja stosowała na noc.
8. Olejek ze słodkich migdałów - wypatrzyłam go w markecie całkiem przypadkiem. Od niego zaczęło się moje olejowanie włosów kilka miesięcy temu. Bardzo wydajny, włosy nawilżone i gładkie. Stosuję na noc 2-3 razy w tygodniu. 
9. Avon Intensive Repair - kuracja naprawcza na noc. Mam, to używam. Rano włosy są do mycia, bo jest trochę tłustawy produkt. Fale są bardziej zdefiniowane i gładsze. Nie działa tak fajnie jak oleje of course :p

Extra care:
After drying the hair with the towel I put some more stuff. My hair are drier and like to frizz from the half way down. On still wet hair I put some serum (at the moment), or a non-rinsing spray conditioner, in the evening oil or serum. Depends what I feel like.
6. Avon dry ends serum - I use it for years. I know it contains alcohol and its full of silicons, but it does work well with my hair. It smoothness them and they are easier to blush. 
7. Nettle water - I used it after washing for the scalp. I noticed though that my hair are flat after and get greasy faster. I didn't notice my hair being stronger, but I know I use too short. I will use it before sleep now.
8. Sweet almond oil - I spotted it in a market by accident few months ago. And it it was the first one I used to oil my hair. Its very efficient, hair are smooth and moisture after. I use it before sleep 2-3 times a week.
9. Avon Intensive Repair Overnight Elixir - I have it so I use it. In the morning the hair have to be washed as it is greasy. My waves are smoother and more defined. but it is not as cool as oils :p



Od wewnątrz:
Herbata z pokrzywy - piję jak mam na nią ochotę. Lubię jej smak i traktuję bardziej jak każdą inna herbatę ziołową
Siemię lniane - dodaję po łyżce do owsianki na sniadanie 3-4 w tygodniu. I tak od lat :) Pychota!
Drozdze piwne ze skrzypem - te lykam codziennie. 

Wspomnę jeszcze o czesaniu - czeszę włosy raptem 2 razy dziennie. Pierwszy raz przez myciem a drugi przed pójściem spać (i zrobieniem warkocza). Po myciu układam je tylko palcami i pozwalam wyschnąć. Tak wiec na zdjęciu są tylko naturalnie wysuszone, nierozczesane, nieukładane specjalnie kłaczyska

From the inside:
Nettle tea - I drink it when I feel like it. I like the taste and I treat it as any other herbal tea.
Flax seed - I add one spoon to my porridge for breakfast 3-4 times a week. And it's been like that for years :) yum!
Beer yeast with horsetail - those I take every day.

I will also mention that I brush my hair twice a day. First time is before washing and second time before gin to bed (and making my braid). After washing I just fix them with my fingers and let them dry. So on the photos You can see my naturally dried hair, without brushing or any styling.

Musiałabym tylko popracować jakoś nad falami. Znacie jakieś naturalne sposoby aby bardziej się falowały?
I have to work on the waves. Do you know any natural ways to make the more wavy?

10 komentarzy:

  1. Świetne masz włosy :) Też bym chciała taką długosć :D

    Zapraszam :)
    http://delancydame.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajna jest ta odżywka z Isany. Zaciekawiła mnie ta woda pokrzywowa, szkoda że nie masz o niej na razie dobrego zdania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wode używam jakieś 3 tygodnie dopiero. Na razie mnie nie zauroczyła. Mam 2 buteleczki do zużycia, wiec zobaczymy jakie będą efekty :)

      Usuń
  3. ostatnio widziałam to i mam zamiar wypróbować

    http://biochemiakosmetyczna.blogspot.com/2012/08/plopping-czyli-jak-wyczarowac-fale-na.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calkiem fajny sposób :)
      Tylko nie wiem czy by mi włosy wyschły tak zawinięte. Rozpuszczone schną ponad godzinę w ciepły dzień.

      Usuń
  4. Jakie Ty masz piękne włosy! Te delikatne fale są cudowne. No i kolor złoty blond ♥

    OdpowiedzUsuń